Dizaster mówi Canibus

Mówiąc o swojej niesławnej walce z legendą rapu Canibusem w 2012 roku, Dizaster z Los Angeles rozmawiał niedawno z VladTV o jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń bitewnych zeszłego roku.



Odnosząc się do poprzedniego feudu Canibusa z supergwiazdą Detroit, Eminemem, Dizaster powiedział, że wykonali utwór, ale nigdy nie wpadali sobie w twarze [rapowanie]. To gówno byłoby szalone, chciałbym zobaczyć to gówno, ale muszę go zabić, więc wiesz, co mówię, nie ma za co Em.



Dizaster mówi, że zaangażowanie Canibusa w bitwę KOTD, której gospodarzem był DJ Skee, było wyraźnie motywowane finansowo. W ekskluzywnym wywiadzie dla HipHopDX na początku tego roku Dizaster przypomniał sobie, że Canibus, emcee z Los Angeles, który przyznaje, że jest idolem młodego fana hip-hopu, naprawdę zrobił to dla pieniędzy. Nie wiem, czy to już nie był szacunek. Może tak było. Myślę, że był po prostu głupi. Myślę, że wziął wypłatę i nie rozważył konsekwencji.






W ostatnim wywiadzie dla VladTV Dizaster poświęcił trochę czasu, aby przypomnieć sobie dokładniej, jak zorganizowano wydarzenie: pamiętam, że był zainteresowany stoczeniem bitwy, chciał stoczyć bitwę, a kiedy z nim rozmawiali, nie było nic ustawionego a on poszedł i zdementował mnie na płycie. Powiedział jakieś szalone gówno, powiedział: „Yo, Dizaster, ayo, zjem go na trening”, miał jedną z tych kwestii. Yo, pieprzę się z Canibusem. Ludzie myślą, że zawsze się z niego nabijam i cholera. Był jednym z tych kolesi, z którymi naprawdę się pieprzyłem, był najlepszy. Lekkość przed bitwą Canibusa była z pewnością przynajmniej jednym z katalizatorów dla późniejszego głodnego występu Dizastera.



Dizaster powiedział również, że Canibus niestety nie spełnił oczekiwań świata, biorąc pod uwagę jego poprzednią historię jako dobrze dostrojonego, agresywnego autora tekstów. Chodzi mi tylko o to, że był postrzegany jako szalony freestyler, mówi Dizaster. Nie wie, jak uprawiać freestyle. W dzisiejszym świecie są dwa różne typy wojowników. Dlatego szanuję niektórych bojowników. Pieprzę się z pewnymi wojownikami i jest kilka innych wojowników, też się z nimi pieprzę, ale nie mogę mieć dla nich takiego poziomu szacunku… Nie mógł sobie z tym poradzić… Pojawił się na pieprzonej bitwie i nie mógł nawet splunął gównem, które napisał, a kiedy miał być przynajmniej Canibusem, super freestylerem, poszedł i poprosił przyjaciela o notatnik, a można było powiedzieć, że jego chłopak nawet nie chciał mu tego robić. Patrzyłem na jego dłoń, a on się trząsł, gdy trzymał podkładkę, i to szaleństwo patrzeć na kolesia, którego uwielbiałeś dorastać, a on trzęsie się przed tobą. Pomimo oczywistej straty, Dizaster szybko zauważył ze śmiechem, że [Canibus] dostał dużo pieniędzy.

Po występie, który zaskoczył prawie wszystkich obecnych, Canibus i Dizaster wymienili podobno serdeczne słowa. To było cholernie dziwne, mówi Dizaster. To Canibus, bracie. Tylko słuchając tego skurwysyna, zawsze słyszysz go w swojej głowie jako faceta z Channel Zero, który zniszczył rząd i całe to gówno. Jest jak bohater i gówno. Nadchodzi i jest po prostu jak „przepraszam stary” i całe to gówno, co było fajne, ale nie chcę, żeby mnie przepraszał. Pieprzył się. W tym momencie nawet nie chciałem, żeby mnie przeprosił, bo myślałem o jego - jeśli naprawdę spojrzysz na trzecią rundę, którą powstrzymałem, mam tyle popieprzonego gówna do powiedzenia o Canibusie… Byłem po prostu zaczynając od rąbania głowy.

ZWIĄZANE Z: Dizaster wspomina pokonanie Canibusa na KOTD; Oferując 100 000 $ za walkę z cichym młynem