DJ Jazzy Jeff uważa, że ​​muzyka jest najlepsza

DJ Jazzy Jeff spędził niedawno ostatnie 19 godzin, lecąc z Afryki do Dubaju iz Dubaju do Szwajcarii, gdzie wreszcie miał rzadki dzień wolny. Często podróżujący po świecie udaje się na przełomowy występ w Kenii, który opisuje jako jedno z najlepszych doświadczeń, jakie kiedykolwiek miał.



To był mój pierwszy raz w Afryce, nie tylko w Afryce Południowej, mówi Jazzy Jeff dla HipHopDX. Poziom gościnności ludzi w Kenii zaskoczył mnie. Są bardzo, bardzo podekscytowani wszystkimi rodzajami muzyki i to mogło być jedno z najlepszych wydarzeń, jakie kiedykolwiek robiłem.



Przeminęło za wcześnie #AVICII






Wpis udostępniony przez DJ Jazzy Jeff (@djjazzyjeff) 4 maja 2018 r. o 15:20 czasu pacyficznego

Kiedy Jazzy Jeff gra w nowym kraju, nie tylko zaspokaja gusta miejscowych. Zbyt często spotyka artystów odbiegających od swoich korzeni i próbujących dopasować się do tego, do czego przyzwyczajeni są ludzie w danym kraju.



Nigdy nie zmieniam sposobu, w jaki gram, kiedy chodzę do tych miejsc, wyjaśnia. Myślę, że wiele osób udaje się do Afryki i pierwszą rzeczą, którą mówisz, jest „Chcę zagrać lokalną muzykę” lub „Chcę zagrać niektóre z przebojów w Afryce”. Dostają to 365 dni w roku.

Powodem, dla którego jesteś wyjątkowy, jest to, że chcą, żebyś zrobił z tobą coś, więc myślę, że kiedy zdałem sobie sprawę z tego, jak świetnie radzą sobie z muzyką, naprawdę mnie to otworzyło. To było coś w rodzaju: „Ok, naprawdę mogę tam pojechać” i śpiewali razem ze wszystkim, od Michaela Jacksona, przez Lisę Stansfield, po Mobb Deep. Byli na samym dole. To było niesamowite.

Weteran turntablista - który zyskał rozgłos podczas złotej ery hip hopu u boku Willa Smitha jako DJ Jazzy Jeff & The Fresh Prince - właśnie upuścił swój nowy album, M3, wcześniej w tym miesiącu. Projekt służy jako ostatnia rata Wspaniały seria albumów, która rozpoczęła się w 2002 roku Wspaniały i 2007 Powrót wspaniałego.



Przyjazd M3 oznacza pierwszy solowy album Jazzy Jeff od 11 lat. Nie wydaje mu się, żeby miał pewność siebie, żeby to wydać, gdyby nie jego rekolekcje z PLAYLISTY. PLAYLIST, założony w 2016 roku przez tubylca z Filadelfii i jego żonę Lynette Townes, działa jako inkubator niezależnych artystów, coś zainspirowanego imprezą Red Bull 3style DJ.

Moje podekscytowanie niezależną stroną tego, jak wiele możemy zrobić sami, zaczęło się od niektórych prac, które wykonuję w Red Bull 3style, wyjaśnia. Moi rówieśnicy i ja prowadzilibyśmy te niesamowite rozmowy. Odkryłem, że da nam to wiele inspiracji na resztę roku. Rozmawiałem z żoną i pomyślałem: „Naprawdę chcę zorganizować rekolekcje dla DJ-ów, w których chciałbym zebrać razem jednych z najlepszych DJ-ów na świecie i po prostu zająć się dzieleniem się muzyką”.

Po pierwszym odosobnieniu z PLAYLISTY ludzie byli tak poruszeni tym doświadczeniem, że płakali, czego Jazzy Jeff tak naprawdę nie przewidział.

Mówili, że nigdy nie byli na spotkaniu z grupą kreatywnych ludzi, mówi. To było coś, czego nie rozumiałem. Spodziewałem się, że się spotkamy; Nie spodziewałem się, że stanie się to czymś emocjonalnym, ale byli ludzie, którzy mówili: „Hej, nigdy nie czułem, że robię to sam”.

To dało mi pewność siebie, by powiedzieć: „Wiesz co, mam grupę twórców, którzy chcą mi pomóc przy tworzeniu tego albumu”.

Z M3 na świecie Jazzy Jeff jest zdumiony tym, jak technologia sprawiła, że ​​przyswajanie muzyki jest łatwiejsze niż kiedykolwiek. Szczególnie ceni sobie umiejętność łączenia się ze swoimi fanami w sposób, który był niemożliwy, gdy się pojawiał.

Ty też musisz kopać, ale ja odkrywam wiele dobrych rzeczy z rekomendacji ludzi, mówi. Jeśli ufam ich muzycznemu gustowi, a oni mówią: „O mój Boże, musisz pobrać ten taki a taki album”, mam zamiar go posłuchać. Myślę, że to jest piękno tego, gdzie teraz jesteśmy. Możesz poprosić różne osoby i dostać tyle muzyki, ile chcesz. Tak naprawdę chodzi o dzielenie się muzyką i myślę, że to naprawdę jedna z rzeczy, które podekscytowały mnie robieniem tego albumu.

Chociaż ludzie narzekają na to, gdzie jesteśmy z muzyką, myślę, że jest to najlepsze, jakie kiedykolwiek było. To dla mnie takie fajne, że jest ktoś, kto tworzy dziś w swoim garażu muzykę, która jutro będzie w internecie. Teraz możesz komunikować się i dotykać swoich fanów bezpośrednio z telefonu. To prawdziwe gówno Jetsonów. A ja na to: „Ej, byłem w Afryce i wysyłałem swój album do ludzi”.

x piosenka zwycięzcy czynnika 2015

Oprócz własnej muzyki Jazzy Jeff współpracował z takimi artystami jak The Roots, Eminem, Jill Scott i (oczywiście) Smith. W latach 1990-1996 grał także rolę Jazzu na temat fenomenu kulturowego Nowy książę Bel-Air.

Dorastając w Filadelfii, Smith i Jazzy Jeff zawsze mieli plan - Smith zamierzał grać w filmach, a Jazzy Jeff - muzykę do filmów. Kiedy obecnemu hollywoodzkiemu potentacie zaproponowano rolę Świeżego Księcia w serialu, Smith oczywiście zabrał ze sobą Jazz.

To była najdziwniejsza rzecz dla kogoś, kto ci powiedział, mówisz kwestie, a wszyscy się śmieją, wspomina. Przyszedłem na ten świat, w którym w żaden sposób nie byłem, nie kształtowałem ani nie byłem aktorem. Nie miałem ochoty działać.

Ale z kreatywnego punktu widzenia zawsze masz nadzieję, że możesz zrobić coś, co ludzie zapamiętają i przetrwają próbę czasu. Każdy, kto nagrywa płytę, zawsze chce nagrać płytę, że za 20 lat ludzie nadal będą ją kochać. Możliwość zrobienia takiego programu telewizyjnego jest błogosławieństwem wykraczającym poza błogosławieństwa.