Po wydaniu płyty DVD zatytułowanej Notorious B.I.G .: Bigger Than Life , Raper E-40 z Zachodniego Wybrzeża kontynuował wypowiadanie się na temat incydentu opisanego na DVD, który dotyczył zarówno jego, jak i zmarłego Notoriousa B.I.G. E-40 mówił niejasno na temat incydentu w 2010 roku i podzielił się tym, że podczas gdy Biggie był w mieście, kilku jego współpracowników dostało się do niego po komentarzach słownika z Brooklynu na temat E-40 w wywiadzie dla magazynu.
E-40 rzucił jeszcze więcej światła na incydent podczas wywiadu z Complex.com w tym tygodniu. Ponownie stwierdził, że nie brał udziału w fałszywym koncercie zarezerwowanym dla Biggie w Sacramento, a także podzielił się szczegółami rozmowy telefonicznej, którą odebrał, gdy Biggie był w mieście.
Według E-40, późno w nocy odebrał telefon od mężczyzny, który twierdził, że znajduje się w tym samym miejscu co Biggie. Mężczyzna następnie zapytał E-40, czy chce, żeby zrobił coś raperowi.
Ale zarezerwowano koncert, którego nie rezerwowałem, powiedział E-40. I chcę wam to wszystko powiedzieć. Dostałem telefon o 11 w nocy. „40, mam tutaj tego czarnucha Biggie Smallsa woo wopty woo woo. Co chcesz, żebym z nim zrobił? ”Musisz zrozumieć. Po prostu bycie zdenerwowanym, ponieważ ktoś powiedział, że nie pieprzy się z twoją muzyką, co nie wystarczy, aby spróbować kogoś zrobić. To nie jest fajne. To jakieś dziwne gówno. To nie jest fajne. Rozmawiałem przez telefon z kolesiem. Pomyślałem „Nie wiedziałem, że tak się czujesz”… W każdym razie, mówiąc krótko, zabrałem go do domu bezpiecznie. Zabrałem go z powrotem do hotelowego sejfu. Nie zarezerwowałem tego koncertu. To jest główna rzecz, którą chcę powiedzieć. Ale gównem, które spadło aż do moich rodziców na jego głowie, byli. I odwołałem to.
E-40 ponownie wyjaśnił, że cały incydent został spowodowany komentarzami, które Biggie wygłosił podczas wywiadu dla kanadyjskiego magazynu. Poproszony o uszeregowanie garstki artystów z Zachodniego Wybrzeża w skali od 1 do 10, E-40 mówi, że Biggie dał mu zero.
Wiele osób wie o incydencie w Biggie, powiedział E-40. Kiedy przybył do Północnej Kalifornii. Niektórzy moi rodzice byli bardzo zdenerwowani, że napisał artykuł - byłem zdenerwowany, że napisał artykuł w kanadyjskim magazynie… Zapytali go od skali do jednego do 10, co sądzisz o tych artystach. Więc powiedziałby Spice 1. Nie wiem, czy to była trójka, czwórka czy dwa. Ice Cube, nie wiem, co mu dał, ale wiem, że dał mi zero. Dobrze? A ja jestem stałym elementem mojej ziemi, prawda? Zachodnie Wybrzeże i wtedy też pieprzą się ze mną w Nowym Jorku. Więc pomyślałem „w porządku”. Oczywiście, że byłem tym zdenerwowany. Moi kolesie to widzieli. Wszyscy byli tym zdenerwowani.
E-40 mówi, że jego serdeczna interakcja z Biggiem w wyniku incydentu doprowadziła do tego, że raper dał mu okrzyk w notatkach albumu za Życie po śmierci .
W wywiadzie dla Hip Hop Wired w zeszłym roku, E-40 powiedział nie mówił o swoim spotkaniu z Biggiem w Sacramento dopóki ludzie Biggiego nie wyciągnęli tego na światło dzienne.
Więc [ludzie Biggiego] mnie uderzyli, zachwyciliśmy się, zabraliśmy go z powrotem bezpiecznym i to było to, stary… wiesz, że jestem tak prawdziwy, że nawet o tym nie mówiłem, powiedział. Jego rodzice o tym mówili, ja nigdy o tym nie wspominałem.
ZWIĄZANE Z: E-40 rozważa wydanie swojej książki slangu jako aplikacji
