Spotkaliśmy się z Evą Green, aby porozmawiać o nowym filmie 300: Rise Of An Empire, w którym gwiazda dokładnie wyjaśnia, dlaczego chciała się zaangażować.



Mówiąc o jej charakterze, Artemizja Green wyjaśnił: „Ona jest tak ekstremalną postacią. Myślę, że od teraz wielu mężczyzn będzie się mnie bać. Będę miała wielu chłopaków. Będą musieli się zachowywać.



– Tak, jest taka ekstremalna i zdeterminowana. Całkowicie. Chodzi o wojnę, wojnę, wojnę, wojnę - i tyle. To jej misja i jej życie.







Eva mówi nam również, jak bardzo jest ekstremalna, poza tym, że jest sparaliżowana wojną, ma oko na wroga.

„Jest trochę zaintrygowany swoim wrogiem, Temistokles , grany przez Sullivana Stapletona. Chce go posiąść, bo okazuje się być wielkim wrogiem i bardzo... tak, jakby idealnie pasował do niej i kończą na scenie miłosnej. To bardziej jak scena walki z miłości i nienawiści. To na pewno nie jest seks waniliowy. Więc to było pełne. Nigdy nie robiłem takiej sceny.



Jako jedyna dziewczyna trenująca z mężczyznami, Eva powiedziała o przygotowaniach: „Wzięłam tę rolę, bo to był film akcji. Więc cały ten trening za darmo był świetny, trenowanie z tymi facetami na siłowni było super.

„Czułem się jak – czujesz się bardzo silna, jesteś jedyną dziewczyną trenującą z chłopakami. Czujesz się wyjątkowo i jest fajnie.

300: Rise Of An Empire jest już dostępne.