Fabolous wyjaśnia błędne przekonania na jego temat i Street Fam

Gwiazda Def Jam Records, Fabolous, wystąpiła w tym tygodniu w programie Breakfast Club Power 105. Pochodzący z Brooklynu w Nowym Jorku poruszył szereg problemów, w tym sytuację, w której pojawienie się jego rodzinnego miasta wymagało szczegółowych informacji na temat bezpieczeństwa ze strony NYPD. Oni po prostu nienawidzili - powiedzieli tylko, że wydałem cały Nowy Jork i mnóstwo złej energii i tym podobne. Fab dodał, że to nigdy nie było jego intencjami. Nie mogę się założyć ani wyobrazić, kto wychodzi, kiedy mam wydarzenie, więc chyba wzięli to w swoje ręce, żeby monitorować i tego typu rzeczy. Kiedyś nie mogłem uczestniczyć we własnych przyjęciach urodzinowych.



Charlamagne i Angela Yee zapytali Faba o jego strzelaninę w 2006 roku, która towarzyszyła tamtej epoce. Myślę, że zostałem postrzelony przez pomyłkową tożsamość lub coś. Następnie zwrócił się do swoich współpracowników i wytwórni muzycznej Street Family (a / k / a Street Fam), do której należeli tacy artyści jak Red Cafe, Paul Cain, Broadway i Freck Billionaire. Odnosząc się do reputacji swoich współpracowników, Fab wywnioskował: „Wszystkie inne rzeczy, właśnie usłyszałem - właśnie słyszałeś wiele rzeczy. Oczywiście będę bardzo ogólnikowy w sprawach, w których mówi się o przestępstwach… Miałem nawet mały problem z Plaxico [Burress], powiedział Fab z byłego New York Giants Wide Receiver, który słynnie zastrzelił się z pistoletu ukrytego w jego kieszeń. Pewnego razu poszedł do gazety, mówiąc, że powodem, dla którego nosił broń i strzelał do siebie, było to, że Fab i Street Fam okradali sportowców i takie tam. Pomyślałem „Whoa”. To była sytuacja rzutu pod autobus. Fab był zdenerwowany tym pierwszym, który obecnie pracuje w Pittsburgh Steelers. Nie wiem, dlaczego [Plaxico Burress] zdecydował się narzucić nasze imiona lub utwierdzić mnie w tym związku. Zachwalał: To była sytuacja typu suchego znicza.



O tym, dlaczego Street Fam jako organizacja ma tak złowieszczą reputację, wyjaśnił Fab. Myślę, że po prostu dostaliśmy zły rap. Kiedy coś się zaczęło - lub wiesz, jak mówią ulice; po prostu mówią małe rzeczy. Jednak artysta koncertujący z Pushą T stwierdził również, że jego muzyka jest daleka od przemocy. Jednocześnie nigdy nie byłem - to nie jest to, co robię. Nawet tego nie reklamuję w mojej muzyce. Nie staram się być twardzielem w mojej muzyce ani nic takiego. Moi ludzie na ulicach to moi ludzie na ulicach i tak właśnie się dzieje. A tego nie robią. Cokolwiek.






Obejrzyj pełny wywiad poniżej:



ZWIĄZANE Z: Fabolous: The Best Of Both Worlds [WYWIAD z 2008 r.]