Fat Joe wymienia zmarłych raperów, których chciałby przywrócić do życia
Opublikowano: 12 listopada 2022, 13:44 PST przez Tai Saint LouisGruby Joe ujawnił, których dwóch upadłych raperów ożywiłby, gdyby mógł, ale nie ze względu na muzyczną współpracę.
Podczas swojego ostatniego występu na Rozmowa przy czerwonym stole , Joe odpowiedział na pytania od garstki fanów, z których jeden zapytał, czy jest ktoś, kogo chciałby przywrócić do życia.
„Jeśli to tylko muzyka, to tak Biggie oraz Wielki kalambur — odpowiedział Gruby Joe. „O mój Boże, ci faceci umarli tak młodo. I byli moimi dobrymi przyjaciółmi, moimi braćmi. Mój najlepszy czas w życiu był wtedy, gdy odkryłem Puna i przeszliśmy przez wszystko.
„Biggie był też moim bratem od pierwszego dnia” – kontynuował. „Taki piękny facet. Nie musiał odchodzić. To naprawdę smutne.
Przyjaźń Fat Joe z Big Pun rozwinęła się po tym, jak szef Terror Squad odkrył nieżyjącego już rapera z Puerto Rico i powitał go jako gościa na singlu „Watch Out” z jego albumu z 1995 roku Zazdrość zazdrości . Podczas rozmowy IG Live z Timbalandem i Swizz Beatzem w zeszłym roku, Joe powiedział, że jego przyjaźń z Biggim prawie doprowadziła ich do wydać wspólny album razem.
Na początku tego roku Fat Joe ujawnił również, że to on był siłą napędową Bone Thugs-N-Harmony pojawienie się na Biggie's „Osławieni bandyci”, fakt, który Layzie Bone potwierdzone .
Podczas gdy dwie nieżyjące już legendy nowojorskiego hip hopu nigdy nie miały okazji pracować razem przed ich przedwczesną śmiercią, Big Pun pojawił się w piosence „Get Your Grind On” z pośmiertnego projektu Biggiego Duety: ostatni rozdział . Utwór otwiera wywiad, w którym Pun ujawnił, że marzył o wykonaniu duetu z Big w niebie.
Gruby Joe's Rozmowa przy czerwonym stole wywiad miał na celu wsparcie wydania jego wspomnień Księga Jose , który ma się ukazać 15 listopada.
Podczas czatu, Gruby Joe podzielił się także szczegółami prywatnej rozmowy, którą odbył z Kanye Westem wkrótce po tym, jak magnat Yeezy wpadł w tarapaty ze swoimi antysemickimi przekonaniami.
„Powiem wam coś. Nie spałem całą noc nad tym, co powiedział, i pomyślałem: „Cholera. Człowieku, tym razem naprawdę to zrobił” – powiedział Joe o komentarzach Ye. „Dlatego właśnie o tym myślałem i o tym, jak ranił ludzi swoimi wypowiedziami i komentarzami. Naprawdę powiedział straszne rzeczy. A dziś rano, w drodze tutaj, wyszedłem z hotelu. Drzwi się otworzyły i był to sam Kanye West.
