Po wybraniu rzekomo bezpieczniejszej opcji muzycznej zamiast zostania astronautą, Salem Ilese odniosła ostatnio ogromny sukces dzięki wirusowemu utworowi TikTok „Mad At Disney”.



Pochodzący z Kalifornii piosenkarz i autor tekstów pop Salem studiował w prestiżowym Berklee College of Music, zanim zdecydował się odejść i zająć się muzyką na pełny etat. Mówi, że jej inspiracją są David Bowie i The Killers ('Mr Brightside' jest jej najczęściej odtwarzaną piosenką na Spotify od dwóch lat!), a Brandon Flowers byłby jej absolutną współpracą marzeń. Mówi jednak, że zawsze będzie też kochać Britney!



Możesz rozpoznać głos Salema z wirusowego utworu TikTok „Mad At Disney”. Utwór stał się teraz złoty po sukcesie, a ona powiedziała, że ​​był to dla niej wielki punkt kulminacyjny w karierze. Inną jej atrakcją w karierze jest robienie gadżetów dla brodatych smoków, na punkcie których mamy obsesję! Piosenka ma teraz ponad 180 milionów strumieni Spotify, ponad 21 milionów wyświetleń na YouTube i ponad 2,8 miliona filmów na TikTok z oficjalnym dźwiękiem!






Źródło: Zamar Velez

1. Dla tych, którzy nie wiedzą o Tobie i Twojej muzyce, powiedz nam trochę o tym, kim jesteś i skąd pochodzisz…

Hej! Nazywam się Salem Ilese. Pochodzę z Mill Valley w Kalifornii i śpiewam odkąd pamiętam. Jestem także autorem piosenek. Poszedłem do Berklee College of Music przez dwa lata, zanim wyjechałem, aby zająć się muzyką na pełny etat, a teraz mieszkam w LA ze swoim chłopakiem, który jest także moim współautorem i producentem, oraz moim psem i brodatym smokiem.



2. Kto/co zainspirowało Cię do rozpoczęcia kariery muzycznej?

Szczerze mówiąc, to była jedyna rzecz, w której byłem dobry. To moja pasja od pierwszego dnia. Kiedyś chciałem być astronautą, dopóki nie zobaczyłem katastrofy Apollo, kiedy byłem naprawdę młody, i zdecydowałem się wybrać bezpieczniejszą opcję. Ale czasami wydaje się, że muzyka nie jest nawet bezpieczniejszą opcją!

3. Kim są twoje największe muzyczne inspiracje?

Zdecydowanie David Bowie i The Killers, ale mój ulubiony zespół. Ostatnio dużo też słucham The Strokes. Właściwie to czuję, że moja muzyka była bardziej widocznym odzwierciedleniem tego, czego ostatnio słuchałem. Moja najnowsza muzyka jest zdecydowanie bardziej inspirowana rockiem i altami oraz zawiera więcej gitar. Fajnie było widzieć postęp mojej muzyki i to, jak podąża w kierunku moich wpływów. Ale też, wiesz, nadal kocham też Britney i Norah Jones!

4. Opowiedz nam o procesie pisania i nagrywania twojego nowego wydawnictwa…

Właściwie nie wiedziałem, że to piszę, kiedy to pisałem. Piszę codziennie, robię tak wiele sesji i nigdy tak naprawdę nie wiem, co z nich wyjdzie. Czasami staram się pisać dla mojego artystycznego projektu w tych sesjach, ale czasami próbuję pisać dla innego artysty. To całkowicie zależy od dnia. A ta EPka była jakby konglomeratem sześciu piosenek, nad którymi pracowałem przez ostatnie trzy lata, powiedziałbym. Wszystkie wydają się naprawdę dobrze do siebie pasować, mimo że zostały napisane w różnym czasie, z różnymi ludźmi, w różnych miejscach. Wciąż czuję, że mają z nimi wielką spójność, co jest interesujące, ponieważ zdecydowanie nie zostało to zrobione z zamiarem zrobienia EPki.



5. Co było do tej pory największym wydarzeniem w Twojej karierze?

Jednym z największych momentów w mojej karierze jest zdecydowanie fakt, że teraz na mojej stronie internetowej sprzedaję gadżety dla brodatych smoków! To zawsze będzie jedno z moich największych osiągnięć. Kolejnym ważnym wydarzeniem w karierze jest złoty tytuł „Mad At Disney”. Naprawdę, naprawdę nie mogę uwierzyć, że to się stało. I jestem bardzo wdzięczny.

6. Kto był twoją wymarzoną współpracą i dlaczego?

Brandon Flowers z The Killers, bo uważam, że jest genialny i niesamowity. The Killers naprawdę ukształtowali dla mnie muzykę, ponieważ właśnie spędziłem tyle godzin słuchając ich muzyki. Myślę też, że byłaby to fajna współpraca, ponieważ czuję, że tak naprawdę nie mogę często pisać tego rodzaju muzyki.

7. Czy spotkałeś kogoś i byłeś totalnie zachwycony?

Właściwie to zabawne… Więc ostatnio pracowałem z Charliem Puthem. To było niesamowite. Jest niezwykle utalentowany, ale szczerze, to nie pierwszy raz, kiedy go spotykam. Kilka lat temu udał się do Berklee College of Music, aby wygłosić przemówienie dla Spotify. Zostałem zaproszony na wykład. Byłem bardzo wcześnie – wydaje mi się, że pojawiłem się może dwie godziny wcześniej, a Charlie wchodzi i dosłownie lubię się zatrzymać. Byłem oczarowany. Dosłownie zapomniałem, jak mówić. Mój menedżer wtedy mówił: „Jesteś tu tak wcześnie, że możesz się z nim zobaczyć”. Po prostu zamawia burrito. Idź i powiedz mu coś. Ale nie zrobiłem. Byłem zbyt zdenerwowany. Chyba zacząłem płakać. To było takie żenujące!

8. Gdybyś mógł słuchać tylko jednej piosenki przez resztę czasu, co by to było i dlaczego?

'Pan. Brightside” The Killers, ponieważ nigdy się nie starzeje. Przez dwa lata z rzędu była to moja najczęściej odtwarzana piosenka na Spotify Wrapped. To też jest zabawne, bo pierwsza i druga zwrotka są takie same, ale wciąż się nie starzeją. To magiczna piosenka. Nie wiem, jak to zrobili.

9. Co znajduje się na Twoich playlistach, czego ludzie by się nie spodziewali?

Elliotta Smitha. Nie wiem, czy to super zaskakujące, ale jego muzyka jest naprawdę niesamowita. Był też częścią naprawdę dobrych ścieżek dźwiękowych do filmów. Na prawdę to lubię.

10. Czego możemy się spodziewać po waszych występach na żywo?

Spodziewaj się dużo koloru i spodziewaj się, że będę bardzo podekscytowany i prawdopodobnie będę płakał. Nigdy wcześniej nie widziałem „Mad At Disney” przed publicznością. Naprawdę nie sądzę, że przebrnę przez pierwszy refren bez samego szlochu. Jestem bardzo podekscytowany, widząc ludzi łączących się z moją muzyką w prawdziwym życiu. W zasadzie po prostu dużo szczęścia z mojego końca.

Piosenki nowej fali kości bandytów-n-harmonii

11. Czy masz zaplanowane jakieś fajne transmisje na żywo/wydarzenia online na ten rok? / Kiedy zobaczymy Cię na żywo?

W tym roku udało mi się zrobić kilka imprez Zoom z okazji premier. To była świetna zabawa. W przypadku pierwszego naprawdę nie spodziewałem się, że ktoś dołączy, ale było około 80 osób. Myślę, że osiągnęliśmy maksymalny poziom Zoomu i to była świetna zabawa. Pamiętam, że byłem bardzo zdenerwowany, ale kiedy dołączyli moi fani, po prostu nie chciałem przestać. Pomyślałem, że mogę spędzać z wami całą noc! W tej chwili nie mam żadnych występów na żywo, ale naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy wkrótce wrócę na scenę i przytulę ludzi!