W najnowszym nagłówku, który brzmi jak scenariusz Cards From Humanity, Justin Bieber wkroczył na arenę polityczną po tym, jak Kim Kardashian i Kanye West wykorzystali swoją sławę, aby doprowadzić Donalda Trumpa do uwolnienia A$AP Rocky z więzienia.
Jak być może już wiesz, Kim Kardashian West stała się orędowniczką reformy więziennictwa w USA i była w stanie użyć swojego nazwiska, aby zwrócić uwagę na skorumpowane przetrzymywanie osób kolorowych.
Niedawno raper A$AP Rocky – i bliski przyjaciel Kardashian-Jennerów – został osadzony w więzieniu w Szwecji po tym, jak został aresztowany za napaść. Jest przetrzymywany w areszcie, podczas gdy śledztwo trwa, jednak prezydent USA Donald Trump jest teraz w jakiś sposób w to zaangażowany.
Kim i jej mąż Kanye West zwrócili się do Trumpa o pomoc nie tylko w wydostaniu rapera ze szwedzkiego więzienia, ale także z powrotem do Ameryki, i wszyscy mogą to zobaczyć na Twitterze.
Mając bardzo przejrzyste intencje, Trump napisał na Twitterze: Właśnie rozmawiałem z @KanyeWest o uwięzieniu swojego przyjaciela A$AP Rocky'ego. Zadzwonię do bardzo utalentowanego premiera Szwecji, aby zobaczyć, co możemy zrobić, aby pomóc A$AP Rocky. Tak wielu ludzi chciałoby, aby to szybko rozwiązane!
https://twitter.com/justinbieber/status/1152431873814962177
ed sheeran trasy koncertowe 2017 Wielka Brytania
Justin Bieber następnie zaangażował się, odpowiadając prezydentowi USA powiedzenie : Chcę, żeby mój przyjaciel wyszedł.. Doceniam, że próbujesz mu pomóc. Ale podczas gdy jesteś @realDonaldTrump, czy możesz również wypuścić te dzieci z klatek?
Teraz, jeśli jesteśmy prawdziwi, fakt, że Justin Bieber bezpośrednio tweetuje do swojego prezydenta, jest tym, jak działa amerykańska polityka, jest absurdalny i przerażający.
Jednak niesamowite jest to, że nie boi się spojrzeć poza rozproszenie i zadzwonić do Trumpa w przerażających sprawach, które wciąż mają miejsce w Ameryce.
Trump nadal ma odpowiedzieć Bieberowi, ale zdamy raport, albo możesz po prostu wejść na Twittera, ponieważ to jest najwyraźniej nowa CNN.
