Jesteśmy ładni jeździć lub umierać dla The Kardashians tbh. Jak tylko Kylie Jenner wyjęła te szminki w płynie, byliśmy po całym tym shizie i Kyshadow? Nawet nas nie zaczynaj. Zmieniający życie.



KKW Beauty



Więc byliśmy od razu online, aby złapać zestaw do konturowania, kiedy Kween z Kontour Kimmy K postanowiła wypuścić swoją własną linię. Mario Dedivanovic przetestował go i otrzymał jego aprobatę, więc czy może się nie udać?






Nie będziemy narzekać na to, ile czasu zajęło nam dotarcie do nas, bo to jest Ameryka, ale mieliśmy kilka problemów z samym produktem.

Ale zacznijmy od początku. Wraz z zamówieniem otrzymujesz sztyft do konturowania, rozświetlacz i podwójny duet pędzel/gąbka. Zestawy kosztują 48 USD za sztukę, a po tym, jak wbijesz kolejne 14,95 USD za wysyłkę międzynarodową ORAZ opłatę celną w wysokości 16 GBP, nie są tanie.



Jest to jasny odcień zestawu (ponieważ jesteśmy bladzi i Brytyjczycy), który można zobaczyć na powyższych próbkach. Jesteśmy tak stylowym blogerem rn. Jest jaśniejszy i ciemniejszy odcień konturu, matowe rozświetlenie i połyskujące.

Jeśli zaczniesz od sztyftu konturowego, to naprawdę dobrze leży na skórze. Jest kremowy i łatwy w aplikacji, a ponieważ sztyft jest dość cienki, na twarzy nie pojawia się duży kawałek brązu. Mały pędzelek kabuki naprawdę dobrze łączy kontur i zaczynasz czuć się dobrze Kardashian, jeśli mam być szczery.



Ale tutaj sprawy stają się trudne.

Rachel z Zinke.at wcale nie ma suchej skóry, a matowy rozświetlacz po prostu przykleił się do jej skóry. Powiedziano nam, żebyśmy wymieszali go z gąbką i spróbowaliśmy zarówno wysuszyć, jak i zwilżyć narzędzie, ale nie było to idealne. Nie mieszał się dobrze, wyglądał na ciastowaty, a nawet palcami, po prostu przylegał do powierzchni skóry.

Po użyciu naszego doskonałego korektora Nars Radiant Creamy Concealer, była to OGROMNA różnica. I nie dobry.

Podkreślenie połysku było trochę lepsze, ale nadal nie było świetne. Musisz go tak mocno rozetrzeć, że podkład i/lub korektor pod spodem zaczyna się poruszać i schodzić ze skóry. W końcu poddaliśmy się i po prostu zwilżyliśmy nasz normalny korektor i rozświetlacz.

Innym problemem, jaki mieliśmy, była niewielka ilość produktu, który faktycznie otrzymujesz.

Poniżej znajdują się po TRZECH użyciach. Tylko trzy. I nie zostało zbyt wiele. Za tę cenę okaże się, że wymiana tego jest cholernie droga.

W sumie nie byliśmy pod wrażeniem. Sztyft do konturowania był świetny, ale można dostać kilka takich jak inne marki, a płacenie za coś, z czego korzystasz tylko w połowie, nie jest tego warte.

Soz Kimmy, wciąż cię kochamy.