Dzięki jego przesadnej osobowości, charakterystycznemu brzmieniu, niepowtarzalnym chwytliwym frazom oraz niewielkiej pomocy ze strony Chappelle Show , Lil Jon stał się ikoną popkultury. To osiągnięty wyczyn, w który nie trudno uwierzyć, gdy minie się monosylabowe wrzaski i zapozna się z utalentowanym producentem, sprytnym biznesmenem i skromnym rodzinnym człowiekiem. Po włamaniu się do gry swoim charakterystycznym, ciężkim basem, napędzanym syntezatorami beatów w późnych latach 90-tych, Lil Jon stał się zawodnikiem na pierwszą połowę dekady. Były deejay So So Def pracował, był producentem i był prezentowany na wielu czołowych płytach hip-hopowych i R&B, z których najbardziej znana była piosenka dekady, Yeah! Ale nawet ikony nie są odporne na bolączki przemysłu muzycznego.
W 2008 roku jego długoletni dom, TVT nagrywa, spasował i zostawił swoją flagową gwiazdę w zawieszeniu. Po powrocie do swoich korzeni jako didżejów podczas kilkuletniej przerwy, Lil Jon powrócił ze swoją najnowszą ofertą, Crunk Rock ; eklektyczna mieszanka dźwięków Hip Hop, Crunk, Pop, Euro i Rock, mająca na celu ukazanie wielu muzycznych stron Lil Jona. Ale dla tych, którzy myślą, że Lil Jon porzucił ruch, który uczynił go sławnym, chce, aby wszyscy wiedzieli, że Crunk wciąż nie jest martwy, w jego muzyce lub w inny sposób.
HipHopDX: Dla TVT Records byłeś czymś w rodzaju dojrzałej krowy, ale po upadku wytwórni nawet ty pozostawałeś w zawieszeniu. Co zrobiłeś, aby nadal mieszać się w różne rzeczy i nadal otrzymywać czeki?
Lil jon: Zacząłem koncertować za granicą. Zacząłem deejayować w Japonii, w Niemczech, właśnie zacząłem wyruszać w trasę. Właśnie zacząłem budować swoją karierę jako didżeja. Byłem wielkim didżejem [dla So So Def] w latach 90-tych. Na przykład byłem wtedy najgorętszym didżejem w Atlancie, więc zacząłem to rewitalizować. W tej chwili moje gówno jest szalone. Właśnie wróciłem z Kanady jako deejaying, przed tym [Las] Vegas, więc to właśnie robię.
Deejaying i występowanie za granicą po prostu otwiera twój umysł na inne gówno. Naprawdę pomogło mi to naładować baterie, bo byłem trochę wypalony. Produkowałem dla wszystkich artystów z mojej wytwórni, mając wytwórnię, sam będąc artystą… całe to gówno cię przygniata. A po chwili wystarczy przerwa - psychiczna i fizyczna. Tak więc powrót do klubów był świetny, ponieważ pomógł mi uzupełnić siły i dodać mi nowej energii. Zanim wszedł Universal [Republica], byłem psychicznie gotowy, by wrócić do studia.
DX: Czy przejście na Universal było trudne?
Lil jon: Universal odebrał mnie po tym, jak The Orchard pozwolił mi zrobić swoje. W zasadzie od razu wszedłem do studia i zacząłem pracować. W końcu skończyłem i wreszcie jestem gotowy, by dać światu to gówno. Myślę, że wszyscy to docenią, bo to zdecydowanie nie jest zwykły album rapowy.
DX: Teraz album się nazywa Crunk Rock . Czego powinni się spodziewać ludzie słuchając tego projektu?
Lil jon: To coś innego. Przechodząc do albumu, chciałem dać ludziom każdego rodzaju Lil Jona, których znają. Mam wielu różnych fanów. Od hardcore'owych skurwysynów, przez popowe skurwysyny, po babcie. Jest tam płyta dla każdego fana Lil Jona.
Album się nazywa Crunk Rock . Zacząłem od współpracy z artystami i producentami rockowymi. W miarę jak robiłem postępy i kiedy miałem przerwę, potem wróciłem i zacząłem pracować nad nowymi piosenkami, zaczęło to bardziej odzwierciedlać styl życia, w którym żyjemy. Żyjemy w stylu Crunk Rock. Imprezujemy jak gwiazdy rocka, robimy wszystko, co robimy, żyjemy dniem dzisiejszym, żyjemy pełnią życia i wszystkie piosenki na albumie są w zasadzie tym, o czym mówimy. Taki jest styl życia i dlatego nadal mam tytuł albumu, który mam, ponieważ tym się właśnie zajmujemy. Cóż, nawet z płytą Pitbulla, The Anthem był światowym hitem. To zaczęło otwierać moje oczy, no cóż, nasze oczy, na fakt, że istnieje cały pieprzony świat. Potem [Pitbull i ja] zrobiliśmy Krazy, co było kolejną próbką płyty Electro. Nawet kiedy DJ Chuckee zrobił remiks do Sexy Bitch i umieścił mnie na nim, to naprawdę był capper. Byłem jak Wow, naprawdę istnieje cały inny świat.
DX: Wspomniałeś wcześniej, że podróżowanie w czasie jako didżej pomogło muzycznie otworzyć umysł. Czy to jest powód, dla którego od niedawna bardziej wkraczasz w sferę muzyki pop lub klubowej?
Lil jon: Muzyka house, dance i electro są popularne na całym świecie. Znam wielu tych didżejów i są w trasie od pięciu do siedmiu dni w tygodniu, podróżując po całym świecie, grając koncerty za 2000 do 50 000 dolarów i nie mają nawet piosenek w komercyjnym radiu. Więc to jest cały inny świat, że ludzie po prostu nie mają pojęcia, że on istnieje. Wszystko to sprawia, że chcesz muzycznie otworzyć umysł i zacząć eksperymentować.
DX: Jak więc dotrzeć do fanów popu, ale jednocześnie zadowolić fanów, którzy słuchają mniej LMFAO, a więcej Ying Yang Twins?
Lil jon: W dniu [ Crunk Rock ], Daję ludziom to, z czego mnie znają, zaczynamy od hardcorowego gówna Crunk, a kończymy na super popowej wskazówce i dotykamy wszystkiego pomiędzy, kiedy przeglądasz album. To ludzie. Ludzie lubią różne rodzaje płyt. Niektórzy fani, którzy słuchają LMFAO, lubią też Snap Yo Fingers, ale nie znają I Don't Give A Fuck. Po prostu wydaje się, że wychodzi, gdzie im się podoba. Podobnie jak ja i LMFAO współpracowaliśmy i dobrze razem brzmiałyśmy. Nie poszliśmy na kompromis, sami graliśmy dobrze i nadal dobrze do siebie pasowaliśmy. Koniec końców chodzi o muzykę. Jeśli podoba im się muzyka, polubią cię. Jestem didżejem, więc sposób, w jaki złożyłem wszystko w całość na albumie, ma sens. To powolne przejście od jednej skrajności do drugiej. Każda rzecz pasuje na swoje miejsce i myślę, że ludzie naprawdę to docenią.
DX: W przeszłości współpracowałeś z Rickiem Rubinem. Wygląda na to, że byłby idealny do takiego projektu, jakim jest fuzja rocka i hip-hopu.
Lil jon: Rick [Rubin] uderzył mnie kilka tygodni temu niespodziewanie, ponieważ Owen Wilson jest jego dobrym przyjacielem, a Owen Wilson był w Atlancie. Więc Rick połączył mnie i Owena Wilsona, żebyśmy mogli go kopnąć. Rick to po prostu dobry koleś. Wspaniale było pracować z nim w studiu, ponieważ po prostu usiadłem i pozwoliłem mu produkować. Wyprodukował wszystkich, od Neila Diamonda po Run-DMC. Po prostu usiadłem i słuchałem, a gówno było po prostu zajebiste. Jest producentem narkotyków i dobrym przyjacielem. Właściwie to spotkałem go i Chrisa Rocka w tym samym czasie. Chris Rock to dobry koleś i dobry przyjaciel. Rick jest po prostu zajebistym człowiekiem. Myślę, że naprawdę muszę się z nim znowu spotkać i zrobić więcej gówna. Ale najważniejsze było to, żeby dostać się do kogo mogę dostać i nagrać płytę, wtedy będę mógł robić inne rzeczy.
DX: Jako artysta i producent jestem pewien, że masz mnóstwo niewydanego materiału. Jednym z nich jest utwór Angry Black Man On An Elevator, który nagrałeś z Rhymefest. Jak doszło do tej współpracy i jak się czujesz, kiedy wkładasz swoje serce w coś, co nigdy się nie wyda?
Lil jon: Ja i [Rhymefest] włożyliśmy nasze serca w ten rekord. Nigdy nie spotkaliśmy się przed nagraniem tej płyty. Na przykład, jeśli oglądasz wideo, które ma w Internecie, dokładnie tak poszło. Nigdy się nie spotkaliśmy, oboje nie wiedzieli, czego się spodziewać. Przyszedł do mojego domu, a my po prostu usiedliśmy, rozmawialiśmy, budowaliśmy i czuliśmy nawzajem ducha, a potem to jest piosenka, którą wymyśliliśmy. Jest rewolucyjny i jest hip-hopem. Jestem hip hopem, bo dorastałem na [Big Daddy] Kane, Public Enemy, [A] Tribe [Called Quest], De La Soul, Nice & Smooth. Obaj jesteśmy dwoma inteligentnymi czarnymi mężczyznami, którzy potrafią się spotkać i zrobić jakieś gówno. To była jedna z najzabawniejszych piosenek do zrobienia, bo to się rozwinęło. Poszło tak, jak na filmie. Po prostu zbiegło się powoli i byliśmy jak Wow. To jest potężne. Jakby naprawdę wydawało się, że to gówno Public Enemy. Ale czasami wkładasz w coś swoje serce, a wytwórnia po prostu nie przekazuje tego masom we właściwy sposób. Żyjesz, uczysz się, idziesz dalej i pchasz, mając nadzieję, że nie stanie się tak z następnym.
DX: Opisałeś ten projekt, dając ludziom różne oblicza Jona. Czy możesz wymienić niektóre piosenki i osobowości, których są przykładem?
Lil jon: Dostałeś Część 2 „Rzuć to w górę” ze mną, pastorem Troyem i Waka Flocką [Płomieniem], czyli starym Crunkem i nowym Crunkem razem. Masz ze mną Hey with me i 3OH! 3, czyli Pop Jon. Crunk 2010, crunk na swoim rozwiniętym, podwyższonym poziomie jest Out of Your Mind. Ta piosenka może trafić do „hood clubu i crossover clubu”, ponieważ chodzi o energię i tempo, które sprawiają, że chcesz zaszaleć. Ja i Ying Yang Twins dostaliśmy płytę Ride Da D i to jest Jon dla klubu ze striptizem. I masz ze mną płytę Crunk Rock, Game, Ice Cube i ten czarny zespół punkowy dla Jacksonville na Florydzie o nazwie Whole Wheat Bread o nazwie Killaz. To jakieś proste gangsterskie gówno. To tak, jakby [Dr. Hit Dre i Ice Cube z 1994 roku] Natural Born Killers, ale na łamach, z zespołem grającym na żywo. I masz International Jon z piosenkami takimi jak Machuka, Lil Jon i Pitbull w Work it Out, a także joint ze mną i Stevem Aoki, który jest ogromną płytą radiową zatytułowaną Oh What a Night. Potem Jon gładki dla pań z Ms. Chocolate z udziałem R. Kelly i Mario.
DX: Patrząc na ciężkie syntezatorowe brzmienie, które jest standardem w dzisiejszych utworach R&B, czy czujesz, że powinieneś otrzymać jakieś uznanie, biorąc pod uwagę fakt, że opracowałeś plan tego formatu, kiedy to robiłeś. Tak! z Usherem?
Lil jon: Robiłem to wcześniej niż ktokolwiek. Jako pierwszy użyłem dźwięków tanecznych w rytmach hip-hopu i gównie R&B. Robiłem to już wcześniej, robiliśmy Yeah na długo przed SexyBack [Justina Timberlake'a i Timbalanda]. Będąc z południa, nie zawsze dostaniemy tyle rekwizytów, ale cieszę się, że ludzie tańczą do cholery. Słyszeć piosenki i ludzie mówią, że to brzmi jak ja, czuję się dobrze, wiedząc, że wywarłem wpływ na niektórych producentów. Pod koniec dnia chodzi o dobrą zabawę i imprezowanie. To sprawia, że czuję się dobrze, gdy idę do klubu i widzę, jak szaleją na punkcie rzeczy, które już zrobiłem. Cholera, dostałem Grammy, tak, to była piosenka dekady… wiele kotów nie może powiedzieć, że miało piosenkę dekady. Wiele kotów nie ma nagrody Grammy. Cholera, dostaliśmy nagrody MTV, BET Awards, American Music Awards, Billboard Awards… Całe to gówno jest na kominku. Nagrody wizerunkowe, nagrody NAACP… Po prostu zostałem błogosławiony.
DX: Więc co według Ciebie oddziela Cię od innych producentów?
Lil jon: Różnię się od wielu producentów tym, że mogłem przechodzić przez różne gatunki i pomagać w ich tworzeniu. Większość producentów robi jedną lub kilka rzeczy. Jak niektórzy po prostu robią dobry hip hop. Albo niektórzy grają zarówno hip-hop, jak i R&B. Ilu może pójść do R&B, a potem nagrać płytę taneczną, potem wyjść na zachód i zrobić [E-40 's] Tell Me When to Go i [Too Short' s] Blow The Whistle i pomóc w poruszaniu się [w rejonie zatoki] ] odebrać. Na przykład nie tylko [nie tylko] nagrywałem, ale [pomagałem] w tworzeniu gatunków. Pomogłem im zbudować Hyphy, zrobiłem muzykę Crunk, pomogłem z brzmieniem Reggaeton, jeśli chodziło o stany. Kiedy Daddy Yankee miał ze mną swoją płytę, N.O.R.E. , Pitbull… nawet jeśli spojrzysz na koty nagrywające taneczne płyty, ja i Pit zrobiliśmy to z The Anthem. Możemy nawet cofnąć się dalej. Zrobiłem [Ushera] My Boo. Jeśli słuchasz Justina Biebera, brzmi to jak My Boo. Ma ten sam klimat. Robię rzeczy od dłuższego czasu i wszystko to było jak z późnych lat 90-tych na początku 2000 roku.
DX: Zbudowałeś markę dla siebie za pomocą swojej przesadnej osobowości. Czy kiedykolwiek przenosi się to na twoje życie osobiste?
Lil jon: Jedyny problem polega na tym, że spędzam czas z rodziną. Czasami ludzie mnie rozpoznają, podchodzą i zaczynają robić Yeah! i całe to gówno. Niektórzy ludzie są fajni i po prostu proszą o autograf, albo powiedzą: widzę, że jesteś z rodziną, ale chciałem tylko okazywać ci szacunek lub cokolwiek. Fajnie, ale czasami, gdy jesteś z rodziną, może to zwariować. To znaczy, wiem, że moja osobowość jest szalona, ale wydaje się, że jak tylko się pojawię, ludzie chcą oszaleć. Poza tym wszystko jest w porządku. Doceniam każdego, kto okazuje mi miłość, gdziekolwiek pójdę. Jeśli jestem na lotnisku wcześnie rano, z zatwardziałymi oczami i śmierdzącym oddechem, jeśli chcesz zrobić zdjęcie, zrobię to zdjęcie. Doceniam każdego fana. Bez nich nie bylibyśmy tam, gdzie jesteśmy i doceniam każdego z nich.
DX: Niedawno opublikowałeś tweeta o didżeju na przyjęciu urodzinowym swojego 12-latka, grając „Urodzinowy seks [Jeremiha]”. Czy to doświadczenie sprawiło, że po raz drugi spojrzałeś na własną muzykę i gdzie można ją odtwarzać?
Lil jon: To było zabawne. Jakby to było spieprzone, ale było zabawne. Jak koleś nie zrobił tego celowo, po prostu nie zwracał uwagi. Jeśli jesteś przyzwyczajony do deejayingu dla dorosłych, masz swoje sety, przez które przechodzisz, a on po prostu nie zwracał na to uwagi, a ja pomyślałem, Yo nigga, grasz w „Birthday Sex”, co robisz? Ale wcześniej grał moją piosenkę Outta Your Mind i nigdy nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo twoja muzyka nie jest dla dzieci, dopóki nie spotkasz się z innymi dziećmi i ich rodzicami. Na przykład gram swoje gówno przed moim synem, bo on wie, że nie powinien mówić tego gówna. Wie, co się dzieje. Ale inni rodzice mogą nie bawić się w ten sposób wokół swoich dzieci. Więc koleś grał Outta Your Mind i byłam jak wow, dużo przeklinam w tej pieprzonej piosence. Ale nie zrobiłem tego dla dzieci. Ale to zabawne, bo sprawiło, że spojrzałem na swoje własne gówno jak: Cholera, dużo przeklinam. Ale robię płyty dla dorosłych; to zdecydowanie nie jest dla dzieci.

