Machine Gun Kelly i Eminem zaangażowali się w niesławny teraz wojna słów w 2018 roku po wydaniu 10. albumu studyjnego Em Kamikaze. W tym czasie Slim Shady mocno umieścił MGK na celowniku piosenki Nie tak samo, zarzucając mu niechciane komentarze na temat swojej córki Hailey.
Ale ku zdziwieniu wszystkich, MGK wystrzelił z powrotem z Rap Devilem, a reszta to już historia - Eminem wyciągnął wielkie działa i zakończył wołanie wrzącym utworem Killshot, kończąc gwałtownie ruch w tę iz powrotem.
Ale według artysty Bad Boy Records / Interscope, spar kosztował go trochę sprzedaży albumów. Podczas ostatniej rozmowy z Magazyn z wywiadami, MGK obwinił kontrowersje związane z Eminemem za letnie przyjęcie swojego czwartego albumu studyjnego Hotel Diablo otrzymane po wydaniu z lipca 2019 r.
Jako album hip-hopowy [ Hotel Diablo] jest nieskazitelny od przodu do tyłu, a także wskazówka na temat ewolucji tego, jak wszedłem do albumu pop-punk, powiedział. Ale to schodziło z końca tej niesławnej wołowiny [z Eminemem]. Więc nikt nie chciał podawać mu pory dnia.
To tak, jakbyś robił gówniany film, a potem wychodził ze świetnego filmu, ale ludzie chcą się skupić na tym, że nienawidzili tego, co właśnie zrobiłeś. To, co zrobiłem w wołowinie, było dokładnie tym, czym powinno być, ale ten projekt nie został przyjęty z zadowoleniem. Następny album powstał z poczucia, że już się wyliczyłem, więc nawet nie obchodziło mnie, co pomyśli publiczność.
Zobacz ten post na Instagramie
Po wydaniu Rap Devil, MGK przyznał, że jego pióro było napędzane alkoholem.
Poszliśmy do szatni w miejscu, w którym byliśmy i zrobiłem to na miejscu po tym, jak to gówno zostało wypuszczone, w ciągu kilku godzin stary, powiedział podczas odcinka Codzienna walka. Byłem z Odellem poprzedniego wieczoru, świętując kontrakt na 100 milionów dolarów. Nadal byłem po prostu pijany, jak „Ten skurwysyn”.
Hotel Diablo był rzekomo ostatnim rapowym albumem MGK - teraz zmienił bieg i obecnie bardziej skupia się na pop-punku. Mimo to album zadebiutował na 5. miejscu listy Billboard 200, sprzedając się w przybliżeniu 39 000 równoważnych egzemplarzy albumu w pierwszym tygodniu. Ale stamtąd wszystko było w dół. W drugim tygodniu wylądował na 20. miejscu, aw trzecim zjechał na 38.
Ponownie odwiedź Rap Devil poniżej.
