Marsha Ambrosius rozmawia o korzeniach B-Girl i prosi DJ Premiera o samplowanie

Nie jest obca świat hip-hopu, Marsha Ambrosius jest równie znana z pisania hip-hopowych haczyków, jak z pisania piosenek miłosnych na szczytach list przebojów. Urodzony w Liverpoolu, londyński piosenkarz / producent współpracował z długą listą najlepszych rapowych artystów, w tym Dr. Dre, Kanye West, Nas i Common. Od czasu rozstania z duetem Floetry w 2005 roku Ambrosius, który napisał przebój Butterflies z 2001 roku dla Michaela Jacksona, współpracował również z Alicią Keys, Jamiem Foxxem i Angie Stone.



W 2011 roku Ambrosius wydała projekt, który uczynił ją powszechnie znaną. Jej debiutancki album solowy, Późne noce i wczesne poranki , ze swoim głównym hitem Far Away, wszedł Billboard na 2. miejscu i na 1. miejscu na liście najlepszych albumów R & B / Hip Hop. Późne noce i wczesne poranki Ambrosius nie tylko zapoczątkowała karierę jako uznana przez krytyków solistka, ale Far Away przyniosła jej w 2011 roku nagrodę BET Award. Sześć nominacji do nagrody Grammy i późniejsze wyróżnienie BMI Songwriter of the Year, Marsha Ambrosius pozostaje poszukiwaną autorką tekstów i wokalistką, której talent jest honorowany zarówno przez artystów hip-hopowych, jak i R&B.



Obecnie między pisaniem Billboard przeboje i trasy koncertowe z Johnem Legendem, Marsha Ambrosius w jakiś sposób udaje się znaleźć czas na miłość. Na jej drugim solowym albumie Przyjaciele i kochankowie Ambrosius ujawnia osobiste opowieści o pożądaniu, złamanym sercu i kilku podstawowych chwilach z przeszłości, o których wolałaby zapomnieć, w połączeniu z sensacyjnym wokalem i zmysłowymi tekstami, za które fani od dawna ją uwielbiają. Wyprodukowany i napisany przez Marsha z udziałem Dr. Dre, Charliego Wilsona, Skye i Lindsey Sterling, Przyjaciele & Zakochani przypomina o pasji, bólu i nieprzewidywalności miłości.






Jak Marsha Ambrosius rzuca wyzwanie fanom, by zbadali miłość, seks i życie

curtis młody syn lekarza

HipHopDX: Przyjaciele & Zakochani to super-seksowny, surowy album, który w wywiadach opisałeś jako autobiograficzny. Opisz, jak Twoje życie osobiste mogło zainspirować ten album.



Marsha Ambrosius: [Śmiech] Nigdy nie umiałem się powstrzymać. Zawsze byłem uczciwy, kropka. Nie wiem kiedy nie coś powiedzieć [śmiech]. Kiedyś moja mama zawsze mi powtarzała: Nie musisz mówić wszystkim wszystkiego. Wydaje mi się, że zawsze takie było moje podejście do muzyki. Po prostu to mówię i bez względu na konsekwencje, przynajmniej wyrzuciłem to z klatki piersiowej i z organizmu. Moja muzyka przypomina moją terapię. Myślę, że właśnie dlatego ludzie, słysząc moją muzykę, myślą: „Wow, byłem tam”. Powiedziałem to. Chciałem to powiedzieć. Postanowiłem więc zachować to podejście i robiłem to od samego początku.

Dla mnie zawsze robiłem albumy. Nigdy nie przejmowałem się trendem w tamtym czasie i nie próbowałem wskoczyć w to ze sformatowanym, kontrolowanym singlem, który można by popchnąć do czegokolwiek. Nie obchodzi mnie, co jeszcze dzieje się na świecie, muszę mówić o tym, przez co przeszedłem w moim życiu, a prawdziwa muzyka żyje na zawsze z tego powodu. Tak jakbyś mógł grać za 10 lat i po prostu mieć to na uwadze, ponieważ jest to ludzka chwila. To nie jest trend, to nie jest moda i nie jest to coś, czego nie będę w stanie wykonać, gdy skończę 80 lat. Będę w stanie powiedzieć wszystko, co wtedy mogłem powiedzieć, bo to kim byłem. A więc autobiograficzne, absolutnie dlatego, że musiałem to przeżyć i musiałem przejść przez te doświadczenia. Musiałem mieć złamane serce, musiałem znów się zakochać, ponownie odkochać się tylko po to, by odkryć, że ta osoba nie jest dla mnie i ponownie odkryć, kim jestem, a wszystko to w tym samym czasie. Tak więc album się zaczyna i tak naprawdę to ta podróż.

To odkrywanie siebie za każdym razem. Słuchaj, byłam kobietą, która pewnego dnia obudziła się i pomyślała: Hmm, już przeszłam. Następnego dnia wypiłeś o wiele za dużo Hennessy'ego i piszesz do niego. Zdarza się, a ja nie jestem zwolniony z podstawowej chwili. Czuję, że w muzyce nie powinienem też powstrzymywać tej części. To nie tak, że jestem bardziej święty niż ty i, och, kocham go tak bardzo i mam wszystkie te prymitywne, zwykłe podstawowe… Cóż, tak… Nie zamierzam nazywać tego suką, ale podstawowym momentem suki… Jest tylko tyle wiele razy mogę udać się w to miejsce. Po prostu muszę być ze mną szczery. Kiedy więc naciśniesz przycisk odtwarzania muzyki, możesz stwierdzić, że ktoś nigdy jej nie przeżył. A kiedy wciśniesz „play” na mojej muzyce, możesz to przeżyć.



DX: Buty to bycie drugą kobietą, a Honey Pot jest zupełnie odwrotnym do tego, co sugerowałby jego tytuł. Co myślisz o rzucaniu słuchaczom wyzwania i zmuszaniu ich do myślenia?

Marsha Ambrosius: Dla mnie to naprawdę to, co z tego czerpiesz. Wydaje mi się, że tytuł może wprowadzać w błąd, ale nadal jest bardzo prosty. Zmusza cię do słuchania, ponieważ nie chcesz niczego przegapić. Mówisz, że to tak, jak w filmie. Trzymaj się, przewiń do tyłu. Muszę zobaczyć, co się stało. Czasami trzeba to tam zabrać z muzyką. Muzyka, nie mogę pozwolić, żeby była tak żałosna i monotonna, aż do winy, w której po prostu powtarzam coś jeszcze raz. Chcę, żebyś zobaczył tę piosenkę, chcę, żebyś ją poczuł i chcę, żebyś nią oddychał. Muzyka w tamtych czasach, możesz sobie przypomnieć, gdzie byłeś, kiedy słuchałeś piosenki Steviego Wondera. Fizycznie ten obraz został namalowany; byłeś tą Wstążką na Niebie; byłaś tą Superwoman. Nie wiedziałeś, czy ona chce żyć czy umrzeć w tej piosence. A muzyka nie sprawia, że ​​czujesz się w ten sposób w dzisiejszych czasach. Więc jeśli muszę być jednym z nielicznych, którzy wciąż tworzą te momenty, to właśnie chciałem to zrobić. A kiedy możesz zatracić się w muzyce, pozwól mi być twoją wymówką. Czy tak jest, nie chcę nikomu mówić, jak bardzo go czuję. Wciśnij play na So Good i daj im znać. Niech przemówi muzyka.

DX: Niektórzy krytycy muzyczni koncentrują się na seksualnej stronie albumu i utworach, takich jak 69, ale ty też odkrywasz szare obszary romansu, takie jak złamane serce, pożądanie i zmęczenie kochankiem. Co masz nadzieję, że fani poczują po tym nowym albumie?

4 okładka albumu tylko do oczu

Marsha Ambrosius: Wydaje mi się, że nie mogę nic poradzić na to, że są co najmniej dwie lub trzy piosenki o bardzo erotycznym charakterze… I naprawdę jest 69 i So Good, ale reszta wciąż jest bardzo sugestywna. Reszta albumu zakochuje się i wymyka z miłości, czy to było Stronger, czy to była możliwość miłości mojego życia poślubienia kogoś innego, a ja wiedząc, że dla mnie i dla niego było już za późno na Ciebie i mnie. Kupidyn strzelił mi prosto w serce, a ja przyznaję, że go kocham. One Love i Streets of London to ja chcę być w domu. Przez większość czasu przebywam poza domem, więc wiesz co; dom jest tam, gdzie jest serce, więc muszę znaleźć drogę, tak jak to robiłem, odkąd przyjechałem do Ameryki. Minęło już 14 lat dla mnie, po prostu nie było mnie i po prostu zgrzytam. Jeśli muszę przebywać z dala od rodziny, musi istnieć ważny powód, dla którego powinienem to zrobić. Więc muzyka stała się moim zbawieniem, muzyka stała się moim napędem. Muzyka stała się moim. Jak co roku zabieramy te dzieciaki do Disneylandu?

Wróć do studia, zrób rytm, po prostu usiądź z nim i wiesz… Ludzie skłaniają się ku temu, co chcą. Miałem tam tylko jedną piosenkę o seksie, ale to był sexy, na tym polega różnica. To była muzyka; tak się czujesz. Więc po prostu ustawiłem nastrój, w którym możesz naciskać odtwarzanie od początku do końca i to jest twoje odczucie, a potem fajnie, to jest to, co z tego czerpiesz. Oddaję tę część. Więc wiem na wskroś, że byłem szczery na temat każdego aspektu miłości na tym albumie.

Marsha cytuje wpływ hip-hopu i składa hołd muzycznej ikonie Sade

DX: Pracowałeś z Dre nad nowym albumem Stronger, remake'em utworu Sade'a Stronger Than Pride, który sampluje Jeru the Damaja’s Come Clean. Słyszałem, że zarówno DJ Premier, jak i ikona Sade dały ci zielone światło. Jak wyglądał proces tworzenia tej piosenki?

Marsha Ambrosius: Tak, mam na myśli to, że nigdy nie zamierzałem dotknąć niczego, czego bym nie czuł [że] mógłbym. Więc kiedy zdecydowałem się przerobić Stronger Than Pride Sade'a, to dlatego, że przypominał mi dom. Chodziło mi tylko o to, że wiem, że Premier miał kiedyś problemy z wyczyszczeniem utworu, z którego samplował, tworząc Jeru's (Da Damaja) Come Clean. Więc pomyślałem, żebym do niego zadzwonił i przekonał się, czy jest to w ogóle możliwe. Ostrzegłem moich ludzi, powiedziałem mojemu publicystowi, że nie ma innego sposobu, w jaki chcę stworzyć tę piosenkę i tak musi być. Nie chcę, żebyśmy rekompensowali coś za coś innego lub graliśmy w to, nie. Powiedziałem, zadzwoń do Sade. Zadzwoń do DJ Premier i zobacz, co da się zrobić, a potem wszystko się ułożyło. Dzięki Bogu [śmiech].

DX: Piosenka jest zajebista i pasuje do ciebie. Jest gładki, ale wciąż ma w sobie przewagę.

Marsha Ambrosius: Tak, to tylko wersja dla mojego pokolenia. Dla wszystkich, którzy kochali Hip Hop tak bardzo jak ja i nadal chcieli śpiewać. [Śmiech] Na przykład zawsze chciałem rapować, ale potrafiłem po prostu śpiewać lepiej niż rapować. Ale nadal piszę tak, jakbym był raperem i zawsze tak było. Myślę, że dlatego moje teksty są tak rozwlekłe, jak są.

DX: Dorastając w Londynie, jakie są Twoje najmilsze wspomnienia związane z muzyką, zwłaszcza hip-hopem?

Marsha Ambrosius: Pamiętam, jak widziałem ekipę Rock Steady Crew i oglądam Crazy Legs, oglądam ich pop-lock i myślę: To jest to, co chcę robić ze swoim życiem. Po tym, jak byłem tego świadkiem, miałem obsesję na punkcie wszystkiego, co amerykańskie. Pomyślałem, że potrzebuję Kangola, potrzebuję pary Adidasa i złotego łańcuszka…

Mój pseudonim brzmiał Miss Brooklyn od dziewiątego roku życia. Dzięki mamo! [Śmiech] Ale od dziewiątego roku życia to wszystko, czego chciałem. Chciałem pochodzić z Nowego Jorku, chodzić, rozmawiać i oddychać hip hopem. Czułem się ukarany, ponieważ mój kuzyn przysłał mi taśmę N.W.A, co było pierwszym prawdziwym, prawdziwym uziemieniem. Byłem na tyle głupi, że włożyłem taśmę do samochodu ojca i czekałem na niego po treningu koszykówki [śmiech]. Chociaż byłem za młody, by zrozumieć moc tego, co zostało powiedziane, wiedziałem, że to złe słowa i nie miałem ich wypowiadać jako dziecko. Ale uwielbiałem tę intensywną moc.

To właśnie zrobił dla mnie Hip Hop; to była tylko wolność. To była prawdziwa wolność słowa. I to jest inspiracja za tym wszystkim. Po prostu cieszę się, że jestem jednym z adwokatów, który nie traci z oczu tej części.

DX: Czy powiedziałbyś, że te wspomnienia inspirują Cię do pracy z artystami i producentami hip hopu w ogóle?

Data wydania mac miller self care

Marsha Ambrosius: Absolutnie! Mam na myśli więcej niż cokolwiek, co występuję w wielu innych piosenkach hip-hopowych. Straciłem liczenie na to, na ilu haczykach napisałem lub na których się znalazłem, a nie na piosenkach, które napisałem. Nie wiem, ile osób zdaje sobie sprawę, że nawet podczas pisania własnych piosenek i innych piosenek, a nawet pisania dla Floetry, poza tym, wiele z tego, co zrobiłem, to funkcje hip-hopowe. Być może napisałem „Michael Jackson Butterflies” lub „Justin Timberlake Cry Me a River”, ale to wszystko od Busta Rhymes, w , OutKast , Style P, Common, Game, prawda, jest tak wiele… Lista artystów jest szalona. Gdybym kiedykolwiek grał w Rock the Bells i wykonywał każdy hip-hopowy film, jaki kiedykolwiek zrobiłem, to byłby to prawdziwy koncert.

DX: A oto nazwy markiz.

Marsha Ambrosius: To jest prawdziwy koncert [śmiech]! I to wszystko, czego kiedykolwiek chciałem. Więc wszystkie te rzeczy, które udało mi się zrobić, pod radarem, będę nadal robić.

Marsha Ambrosius o tworzeniu swojego muzycznego dziedzictwa i przyszłych projektów

DX: Jesteś znany ze swoich umiejętności pisania piosenek, zwłaszcza w przypadku Butterflies, piosenki, którą napisałeś dla Michaela Jacksona. Jaki jest twój proces pisania, jeśli w ogóle?

Marsha Ambrosius: Jeśli chodzi o mnie, słyszę melodię lub będę miał jedną linijkę i muszę namalować wokół niej cały obraz. Kiedy pisałem Buty, nie miałem jeszcze haczyka. Nie wiedziałem, dokąd pójdzie ta piosenka. [Zaczyna recytować tekst] Zacząłem myśleć i właśnie powiedziałem, właśnie się obudziłem, wciąż mam na sobie twoją koszulę, moje włosy są nie na miejscu. „Bo ostatniej nocy kochaliśmy się i nie wiem, kiedy ostatnio tu przyszedłem.

Wtedy myślę: Och, zrobię zdjęcie. OK, pamiętam, piliśmy, śmialiśmy się z weekendu i wciąż to robimy, ale dlaczego? Kiedy zrobiłem hak, pomyślałem: Jaka jest puenta? Gdzie są moje buty? Nie wiem nawet, gdzie jestem; Byłem zbyt pijany, żeby pamiętać. Wtedy zdaję sobie sprawę, że to mój dom, widzę kilka moich rzeczy. Teraz muszę wyjść. Teraz wiem, że to nie jest dla mnie i robię to sobie… Z powodu „D” [śmiech].

Ale tak właśnie jest. I wszystkie te historie potoczyłyby się tak po prostu. To znaczy, kiedy piszę dla kogoś innego, dostrajam się do tego, gdzie są w ich życiu. Aby napisać piosenkę odnoszącą sukcesy dla kogoś innego, musisz się nim stać. Inaczej to nie będzie wiarygodne. Nie chcę rozdawać piosenek, których nie są w stanie sprzedać lub stać się. Nie warto za to oddawać tych rzeczy. Dlatego zdecydowanie buduję dobre relacje z każdym artystą, z którym pracuję.

DX: Gdzie pasujesz do spuścizny wielkich artystów hip-hopowych i R&B z Wielkiej Brytanii?

Marsha Ambrosius: Jednak pasuje, naprawdę. Nie możesz powiedzieć innym ludziom, że jesteś tego częścią, po prostu musisz tworzyć wszystkie swoje chwile i być tym. Więc myślę, że pochodzę z Liverpoolu, wychowałem się w Londynie i przeniosłem się do Filadelfii darmowym lotem z Atlanty, to było po prostu przeznaczone dla mnie. Więc gdybym chciał się dowiedzieć i zaznaczyć swój ślad do punktu, w którym nikt w tym kraju nie dba o to, czy pochodzę z innego miejsca, zależy mu na muzyce, którą tworzę. To jest dziedzictwo. Nigdy nie muszę rzucać nikomu w twarz, że jestem z Liverpoolu czy z Londynu. Nie to, że nie obchodzi ich ta część, ale to nie jest ta część, która mnie tworzy. Dla mnie to jest to, że inni ludzie z Londynu czy Liverpoolu mogą zobaczyć, że jestem nimi, że jestem dokładnie nimi.

DX: Wasze piosenki i filmy często mają przesłanie - czasami ostrzegawcze, często podnoszące na duchu, a czasami jedno i drugie. Jak ważne jest używanie głosu, aby podnosić na duchu i inspirować publiczność?

Marsha Ambrosius: Cóż, po prostu rozumiem, że jest zbyt wielu innych artystów, którzy tego nie robią, więc dlaczego miałbym tego nie robić? Jakbym nie chciał filmu, który mógłbym po prostu włożyć tutaj [moją] twarz i jestem tylko laską w środku deszczu płaczącą…

migos street on lock 5 download

DX: Stworzone piękne, ale tylko płaczą i śpiewają.

Marsha Ambrosius: Dobrze. I to jest urocze, ale tak wielu już to zrobiło. I nie zabieram niczego nikomu innemu, ale powtarzam, że było to robione w kółko. A jeśli mam platformę do powiedzenia czegoś innego, muszę z tego skorzystać. Oto, co potrafi muzyka. Zmieniamy zdanie i możemy coś zmienić i nie sądzę, aby ktokolwiek już rozumiał siłę tej części. Jest używany bardzo nieodpowiedzialnie na każdym poziomie, niezależnie od tego, czy są to ludzie, którzy go tworzą, czy ludzie, którzy słyszą o tym na większą skalę. Niektóre rzeczy należy zostawić na uboczu, niektóre nie wszyscy muszą słyszeć, ponieważ wtedy staje się to nowym trendem i sposobem, w jaki myślą nasze dzieci. A zatem czyja to wina? Więc jeśli muszę być jednym z nielicznych, którzy sprawiają, że myślą o czymś innym, zamierzam to zrobić.

DX: Pojawiłeś się w Best Man Holiday movie, wystawiony na Essence Fest w 2014 roku w lipcu ubiegłego roku, a teraz jest w trasie z Johnem Legendem. Co dalej z tobą?

Marsha Ambrosius: Po prostu idę z nurtem, jak zawsze. Po prostu będę pracować; Otóż ​​to. Nie mogę powiedzieć, co będzie dalej. Nie wiedziałem, że kilka rzeczy, które zrobiłem w swojej karierze, będzie następnych.

Po prostu idę z tym. Po prostu włożę pracę i zobaczę, dokąd mnie to zaprowadzi. Wiem z całą pewnością, że wypuszczę drugą część Przyjaciele i kochankowie album, ponieważ początkowo chciałem, aby był to podwójny album, ponieważ piszę tak dużo muzyki. Nie chciałem na nim siedzieć i czekać, aż moi fani. Więc po prostu wypuść więcej muzyki, a zobaczymy, dokąd to zmierza.

ZWIĄZANE Z: Marsia Ambrosius: The Flow Goes On