Ola Runt nie podpisała kontraktu z Gucci Mane

Od czasu zwolnienia z więzienia w 2016 roku Gucci Mane ciężko pracuje, aby ożywić swoją niespokojną wytwórnię 1017 Records. Najnowsze wcielenie wytwórni Atlanta to dobry początek z zupełnie nowym składem młodych i głodnych artystów.



Najnowsza kompilacja La Flare Gucci Mane Presents: So Icy Summer prezentuje nowy talent, który Guwop wziął pod swoje skrzydła. Ola Runt, która została ogłoszona jedną z najnowszych sygnatariuszy wytwórni w marcu, pojawia się w Lifers, jedynym występie, jaki Ola ma na albumie. Co dziwne, Ola nie znalazła się nigdzie w oficjalnym teledysku.








Podczas rozmowy z HipHopDX, wschodzący raper z Atlanty rzucił światło na swoją sytuację z Gucci Mane i wytwórnią 1017, powołując się na to, że nigdy nie podpisał kontraktu z legendą Atlanty.

Nie rozmawiam z nimi od czasu, gdy spadły im taśmy, Ola powiedziała HipHopDX przez telefon. Nie wiem, co się z nimi tam dzieje.



Pochodzący ze Wschodniej Atlanty związek z Gucci Mane i 1017 Records rozpoczął się na początku tego roku, kiedy menadżer z wytwórni skontaktował się z Olą. Menedżer chciał go podpisać z wytwórnią i te rozmowy doprowadziły do ​​tego, że Ola wysłała muzykę do Gucciego. Ola mówi, że Gucci miał mu dać milion dolarów i wysłał mu łańcuch 1017, zanim jeszcze się poznali.

Zobacz ten post na Instagramie

założyliśmy to na Pete'a, zanim rzucimy to na Boga‼ ️🅱️ #mamatried



eazy takie rzeczy się zdarzają okładka albumu

Wpis udostępniony przez 🤱 𝕸𝖆𝖒𝖆 𝕿𝖗𝖎𝖊𝖉 卌 L. (@ 1olarunt) w dniu 21 marca 2020 r. O 22:11 czasu pacyficznego

Gucci wysłał mi łańcuch i umieścił mnie na swojej stronie z założonym łańcuchem i tak gówno. Jednak nigdy z nim nie podpisałam, zdradziła Ola. Gucci chciał, żeby myśleli, że podpisałem z nim kontrakt. Nie ma też za tym żadnej prawdziwej historii, po prostu nigdy z nimi nie podpisałem. To mój chłopak, a my jesteśmy partnerami w jakimś gównie.

Zapytana o jego nieobecność na sesji filmowej Lifers, Ola nie miała pojęcia, jak wszyscy inni, i zastanawiała się, dlaczego go tam nie ma. Z powodu jego nieobecności Ola mówi HipHopDX, że też nie jest fanem tej współpracy.

śliczne małe kłamstewka, wszyscy mamy bagaż

Gucci Mane wysłał mi piosenkę przez komputer, a ja po prostu umieściłem na niej werset, a on wypuścił to gówno. To było świetne i na początku się z tym pieprzyłam, ale potem on nakręcił wideo - stwierdziła Ola. Jednak nakręcili wideo beze mnie, więc tak naprawdę już się z tym nie pieprzę.

Mówię tyle gówna, ale oni robią dużo gówna. Nie wiem, dlaczego mnie tam nie było, stary. Nie wiem, na czym te czarnuchy do cholery chodzi i nie wiem, dlaczego nakręcili to wideo - kontynuował. Nie wiem, co się do cholery stało z tym gównem. Słyszałem o tym i ktoś mnie w nim oznaczył, pytając, gdzie jest Ola. Jestem jak „cholera”. Ale to takie dziwne branżowe gówno. Szaleję teraz, a te czarnuchy nawet o tym nie mówią.

Zobacz ten post na Instagramie

2017 Potrzebowałem greedot🟢, wytrzyj nos Widziałem smark # freedaguys #henchmen

Wpis udostępniony przez 🤱 𝕸𝖆𝖒𝖆 𝕿𝖗𝖎𝖊𝖉 卌 L. (@ 1olarunt) w dniu 26 kwietnia 2020 r. O 16:31 czasu pacyficznego

Pomimo zamieszania między obiema stronami, Ola powtarza, że ​​ma tylko jedno zmartwienie i nie przejmuje się niczym, nad czym nie ma kontroli.

Martwię się tylko o siebie i tak naprawdę nie obchodzi mnie to, wyjaśnił. Te czarnuchy wiedzą, co się dzieje.

Zajrzyjcie ponownie do HipHopDX, a już wkrótce pełny wywiad z Olą Runt. W międzyczasie zajrzyj na jego stronę na Instagramie @ 1olarunt .