Rick Ross zdenerwowany po odmowie wejścia do Pałacu Buckingham Instagram @RichForever

Rick Ross zdenerwowany po odmowie wejścia do Pałacu Buckingham

Jednak wszystko zostało wybaczone po tym, jak osoba, z którą rozmawiał Rozay, skierowała go do luksusowego lokalu z jedzeniem.



„Nie mogłem siedzieć przy stole”, wyjaśnił Ross, „ale skierował mnie do miejsca, a oni powiedzieli, że będą na mnie czekać i mogę wybrać homara, który chciałem zjeść, więc wybaczył mu.








Rick Ross był w Londynie, łącząc się z niektórymi z Black Bottle Boys, w tym DJ Jonezy i XO Man oraz gospodarzem wydarzenia z okazji jego Globalnych Ambasadorów Marki Luc Belaire.

„Chcę podziękować wszystkim naszym @officialbelaire GLOBALNYM AMBASADOROM MARKI #BELAIREUK za niesamowite wydarzenie i zbliżanie się do wielkości!” Rozay napisał na Instagramie . „Oto kilka zdjęć podczas pobytu w Londynie z kilkoma naciągaczami i pls OZNACZ każdego, kogo rozpoznasz na zdjęciach, a teraz nadszedł czas, aby dołączyć do kliknięcia… śledź wszystkich TAG’D”.



Chociaż Rozay nie uzyskał dostępu VIP do Pałacu Buckingham, to prawda, że ​​potentat MMG jest dość przyzwyczajony do „miejsca przy stole”, jak to ujął. Według niego zawsze przyjaźnie współpracował ze swoimi partnerami biznesowymi, a ostatnio powiedział: nigdy nie został postawiony przed sądem ani nie musiał nikogo stawiać przed sądem .

„Musisz zdać sobie sprawę, że kiedy jesteś młodym artystą, jestem pewien, że po tym, jak odniesiesz sukces, niezależnie od tego, na co spojrzysz wstecz, uznasz to za zły kontrakt” – powiedział Rick Ross podczas wywiadu z Poza krzesłem podcast.

Kontynuował: „Czy kiedykolwiek zostałem wykorzystany? Nie. Czy kiedykolwiek zostałem okradziony? Nie. Czy kiedykolwiek musiałem pozwać kogoś, z kim prowadziłem interesy muzyczne? Nie.'



– Chyba po prostu tak się poruszałem. Z kimkolwiek byłam w kontrakcie, zawsze prowadziliśmy otwartą rozmowę telefoniczną, więc jeśli był jakiś problem, przedstawiałem to i po prostu wyjaśniałem. Jeśli jest to godne szacunku, będę to szanować, ponieważ zawsze czułem, że każdy kontrakt, który podpisywałem, niezależnie od tego, co to było kilka lat, mógłbym się z tego wydostać.