Reality potentat telewizyjny Simon Cowell ujawnił, że w zeszłym roku zdiagnozowano u niego depresję.
W rozmowie z Słońce , multimilioner przyznał, że żył jak pustelnik i odizolował się.
Po ujawnieniu jego romansu z zamężną amerykańską towarzyską Lauren Silverman i wiadomość o jej ciąży, przyznał, że presja skandalu go dotknęła.
„Zdarzało się, że w zeszłym roku mieszkałam w dwóch pokojach — w kuchni i sypialni. To dziwna egzystencja, kiedy żyjesz samotnie.
– Przez całą noc rozmawiasz przez telefon, masz obsesję na punkcie rzeczy. Teraz dom stał się domem, a nie domem. Myślę, że w dziwny sposób prawdopodobnie tego potrzebowałem”.
Czynnik X supremo powiedział, że klinicznie zdiagnozowano u niego depresję.
Zapytany, czy otrzymał z tego powodu jakieś leczenie, SiCo upierał się: Nie, nigdy bym za to niczego nie wziął”.
'Czuje się szczęśliwy. Wygląda na to, że odzyskałem mój urok. Moje życie się zmieniło – dodał przedsiębiorca.
Rok później Cowell powraca z nową serią Brytyjski Mam Talent i najwyraźniej nie stracił swojego charakterystycznego suchego poczucia humoru.
Skomentował, że jego kolega sędzia BGT David Walliams „Naprawdę stało się w tym roku denerwujące”!
Cowell zasugerował, że komik też jest dość konkurencyjny, mówiąc: „Nie daj Boże, żebym rozśmieszał publiczność bardziej niż on – robi się całkiem mroczny”.
Przyznał też, że śmiesznik „ma życzliwą stronę, ale może być bardzo, bardzo denerwujący w pracy”.
Brytyjski Got Talent powraca do ITV w sobotę, 12 kwietnia.
