A beat idzie dalej. Kilka godzin po powrocie Joynera Lucasa na Tory Lanez ze swoim Litty Freestyle, kanadyjski raper powraca z Litty Again Freestyle. Przez prawie pięć minut Lanez stawia czoła swojemu obecnemu przeciwnikowi, pokonując tego samego Lucky You pokonał Laneza, którego użył w pierwszej części tej rapowej gry w ping ponga.



Lanez w szybkim tempie wystrzeliwuje szereg obelg, wzywając Lucasa do wszystkiego, od maniaka po czarnucha-cipki. Co ciekawe, obaj rozmawiali na Instagramie Live przed wydaniem Litty Again, udowadniając, że to wszystko w dobrej zabawie.



Co się dzieje? Pyta Lanez. Wiesz, że mam zamiar ciąć twoje gówno, prawda?






Lucas odpowiada: Przede wszystkim jestem fanem, do czego Lanez mówi, odwrotnie. Mówię dużo gówna, ale koniec końców to dla sportu.

Lucas wyjaśnia następnie, dlaczego nie należy błędnie interpretować tego typu sytuacji jako wołowiny i co skłoniło go do podjęcia pierwotnego wyzwania.

To nie jest wołowina czarnuchu, to jest rap! on mówi. Ty [Lanez] powtórzyłeś to gówno, ale pominąłeś kilka kluczowych momentów, brachu! Myślę o swoich pieprzonych sprawach, kiedy nagle słyszę, jak pan Tory Lanez nazywa mnie „dzieciak Joyner”.



Brak szacunku! Wyrzucanie imion, zamiast mówić, że czarnuchy nie mogą się z tobą pieprzyć! Oglądam to gówno, jak ten zarozumiały czarnuch!

Posłuchaj pierwszej rundy 3.