Opublikowano: 10 maja 2016 r. 5:10 przez Homer Johnsen 3,6 z 5
  • 4.25 Ocena społeczności
  • 12 Oceniono album
  • 9 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 37

Ekspresja artystyczna Aesop Rock jest ewidentnie znakiem towarowym. Jego bogate słownictwo jest dobrze udokumentowane, ale siedem płyt studyjnych pozwoliło mu na twórczą ekstrapolację. Rozpoczął się poważny atak na produkcję Ząb Bazooki (2003), a później dostarczył wszystkie bity do Murs & Slug’s Filc 3: hołd dla Rosie Perez (2009) i Skelethon (2012), jego najnowszy album studyjny. Teraz wrócił z Niemożliwy dzieciak . Za wyjątkiem dwóch bonusowych ścieżek, nie ma funkcji dla gości, co oznacza, że ​​Aesop idzie całkowicie sam.



Pomimo wielu zabawnych kolaboracji w przeszłości - nie wspominając o intensywnej twórczości z utalentowanym producentem takim jak Blockhead - Aesop przejmuje tutaj pełną kontrolę twórczą. Oczekuje się, że nie zawodzi, ale też niewiele robi, aby przełamać schemat, który na dobre lub na złe ukształtował go jako artystę.



Zaraz po wyjściu z bramy Mystery Fish nadaje ton uderzającym beatem i napompowaną energią, po czym przechodzi do Rings, pierwszego oficjalnego singla z albumu. Tutaj Aesop wystawia na pełny widok swoje kotlety pisarskie, przechodząc od introspekcji z perspektywy drugiej osoby do narracji pierwszoosobowej wypełnionej psychodelicznymi obrazami. Wspomniana wszechstronność jest prawdopodobnie jego najsilniejszą cechą jako autora tekstów. Blood Sandwich, dedykowany braciom, przenosi słuchacza w inny czas i miejsce: Steps up to the plate / Little Brother, Little League / '87 miał 8 lat / Rookie season for the skinny slugger / Newly out of tee-ball / Pit przeciwko dzbanowi ze zrywakiem, który można zjeść. Fizyczne opisy jego otoczenia wzmacniają obrazy i otoczenie The Impossible Kid, zwłaszcza gdy Ezop przedstawia się jako taki.






wielki kalambur martwy w środku

Później Shrunk oznacza powrót do drugiej osoby: pakujesz wszystkie swoje manie / Siedząc w poczekalni / Marzysz o Arkadii, czujesz się jak mały ząb / Czekając na panaceum, kierując swojego wewnętrznego Beowulfa. Oczekuje się, że Aesop imponuje tekstowo swoim dobrze reklamowanym, inteligentnym zestawem sztuczek, niezależnie od trybu.

Jednak spójność albumu jako całości nie jest tak godna pochwały. Aesop to świetny i zdolny producent, o czym świadczy jego skłonność do skrupulatnego nakładania ścieżek. Ale zawiłość nie zastąpi treści. Wścieklizna, choć złożona, ostatecznie gra słabo w porównaniu z nijakimi powtórzeniami. To samo dotyczy Kirby, z niuansami muzycznymi, które wydają się zarówno leniwe, jak i wymuszone. I przyznaj Aesopowi zasługę za włączenie bardziej strawnych tekstów numerów (Lotta Years; Dorks), ale jeśli produkcja blednie po zestawieniu z tekstami, pełny efekt utworu nie zostanie przekazany słuchaczowi.



Aesop Rock to nazwa blue chipa; jego albumy zawsze osiągają pewną spójność, czasami poprzez samą produkcję i dostarczenie. Niemożliwy dzieciak nie jest wyjątkiem, ale jednocześnie nie przewyższa zbytnio żadnego z jego poprzednich albumów. Jak na artystę tak oddanego literackiej technice, Aesop odchodzi od zwykłego scenariusza tylko po to, by dać słuchaczom lepszy wgląd w jego życie osobiste, niezależnie od tego, czy wspomina o bólach wzrostu, czy po prostu daje upust tym, którzy będą słuchać. Efektem końcowym jest jego najbardziej introspektywny materiał od czasu Daylight. Dedykowani fani docenią go za swojskość, która, jak na ironię, może też odstraszyć.