Opublikowany: 12 sierpnia 2015 11:27 przez Sheldon Pearce 3,5 z 5
  • 1.11 Ocena społeczności
  • 9 Oceniono album
  • 1 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 9

Nie ma dwóch raperów bardziej niż produkt internetu Chance the Rapper i Lil B . Chance szybko zyskał sławę dzięki swojej przełomowej składance na drugim roku studiów, Acid Rap , a następnie wyhodował w sieci żarłocznych zwolenników. Był bliski komercyjnego przełomu, ale wybrał alternatywny kierunek i jakimś cudem udało mu się przełożyć popularność online na prawdziwą namacalną celebrytę, udostępniając całą swoją muzykę za darmo w internecie. Lil B, niegdyś zapomniany członek grupy rapowej The Pack z Bay Area, stał się jednym z najbardziej wszechobecnych raperów w cyberprzestrzeni, robiąc to samo na większą skalę; od późnych lat 00. przesyła tysiące piosenek przez kanały internetowe, takie jak Myspace. B stworzył kultowych zwolenników, będąc wszystkim dla wszystkich: pozytywnym pacyfistą, który rapuje w kółko, łącząc się z ludźmi na mocy swojej wielkoduszności i szerząc przekonanie, że każdy powinien całkowicie akceptować wszystkich innych. Wydaje się niemal kosmiczne, że dwie najbardziej pozytywne siły rapu, choć na przeciwnych krańcach technicznego spektrum, zakończyłyby rapowanie razem, wolne od konkurencyjności i za darmo, a także całkowicie freestylowane w formacie opartym na sygnaturach Lil B (lub brakiem tego).



To trochę ironiczne (a może nawet wyrachowane), że mixtape bez żadnych z góry zaplanowanych rapów pojawia się po piętach ogromnej kontrowersji związanej z pisaniem duchów. Nie ma bardziej organicznego rapu niż freestyle. To naprawdę wyjątkowy i niezależny proces. Wolny , mixtape Based Freestyle od Chance and Lil B to rapowanie bez zobowiązań, praca miłości zarówno dla długoletnich słuchaczy, jak i początkujących. To jest all inclusive. Nie ma udawania. Nie ma pozowania. To pije w duchu beztroskiej przeszłości rapu. To tworzenie muzyki tylko ze względu na nią, a nawet tworzenie muzyki tylko dlatego, że jest to dobre uczucie. Nie ma tu wiele - jeśli w ogóle - poważnego rapowania. Ale wszystko nie musi być poważne, a kunszt polega głównie na Darmowe banalność. Między dwoma raperami istnieje niewypowiedziana chemia, która wytwarza prawdziwą energię i trudno się w nią nie wciągnąć. Zarówno Chance, jak i „B ramble”, jakby się dobrze bawili. To czuje zabawa.



Ta para nie wygrywa żadnych mistrzostw zespołu tag-team z rapem Wolny , ale to i tak nie jest to, co zamierzali zrobić; to nie jest rap jako rzemiosło, to jest rap jako kanał dla czystej, nieokiełznanej ekspresji emocjonalnej. Chance wyjaśnia, co dalej: tworzymy cały materiał od zera, w którym pojawiają się najlepsze rzeczy w życiu. Najlepsze rzeczy w życiu powstają z niczego. I stań się kimś innym. Więc wiesz, to jest alegoria życia, a życie jest alegorią tego gówna, jak sądzę. Przez płaczącą próbkę wokalu łączy swój animowany przekaz z kaczkowatą monotonią Lil B. Basedgod jest bardzo zaznajomiony z formatem Based freestyle i wydaje się, że dobrze trzyma podłogę, kiedy jest odroczony, ale często pozwala swojemu odpowiednikowi, którego określa jako jednego z najlepszych artystów wszechczasów. Co jakiś czas Chance wpada w moment blasku, jak na otwieraczu Last Dance, gdzie rapuje. Co słychać? Myślałeś, że to żart / `` Dopóki nie wejdę - Hocus Pocus, z najfajniejszymi / Cholera - cuchnący oddech, pluję najobrzydliwszy / Teraz muszę pluć popiołem, potem grubą pomocą / Zakupy spożywcze '' dla mojej mamy i córki / Jestem czuję, że nie powinienem jej angażować / Ale teraz działam zbyt szybko / Wierz lub nie, jestem Pan Ripley, też utalentowany. Nawet poza szczytem potrafi być niszczycielskim autorem tekstów.






Ale, co dziwne, Wolny jest szczególnie przykuwająca uwagę, gdy można powiedzieć, że na bieżąco zmyślają. Akordy w utworzonym przez Nate Foxa Amenie brzmią tak, jakby powoli opadały, a Chance jąkał się i uśmiechał złośliwie przez jego zwrotkę. Lil B zaczyna śpiewać. Swobodna piosenka Do My Dance to certyfikowana piosenka Lil B, w której w domu recytuje niezwykle cytowane wersety, takie jak Man, przysięgam, że kocham moich bandytów. Chance ad-libi sobie drogę po mistrzowsku. Bez wątpienia jednak najważniejszym wydarzeniem jest We Rare, jedyna w pełni uformowana piosenka na składance, która zawiera pełzającą produkcję, która brzmi prosto z 8-bitowej gry wideo Shinobi. To i mixtape przypominają, że czasami najlepsze rzeczy w życiu są darmowe.