Wydawało się, że widzieliśmy wszystko Dakota Johnson miał do zaoferowania w Pięćdziesiąt odcieni szarości , ale teraz okazało się, że nie wszystko było tak, jak się wydawało.
Na przykład cudownie krzaczasta ladygarden 25-letniej gwiazdy została podobno sfałszowana - ponieważ nosiła syrenę (perukę łonową).
Reżyser zdjęć Seamus McGarvey wylewa fasolę na hit kasowy w panelu dyskusyjnym dla New York Times .
Ujawnił, że Johnson „miała rodzaj łaty, która przechodziła przez jej okolice łonowe i otaczała całe jej ciało”.
I ujawnił, że jej łono również zostało ulepszone cyfrowo w pakiecie montażowym.
„Byliśmy w dziwnej sytuacji, w postprodukcji, dodawania (włosy łonowe).
„Nie powiedziałbym, że był to jeden z najważniejszych momentów w mojej karierze, ale z pewnością był to jeden z najbardziej surrealistycznych scenariuszy”.
Wypuścił też, że scena, w której wielokrotnie otrzymuje lanie przez Jamie Dornan Zostawiająca ją we łzach postać została zastrzelona z dupy dublerem.
Mamy nadzieję, że właściciel był dobrze opłacany!
