Przedsiębiorca hip-hopowy, Sean Diddy Combs, mógł być na szczycie zarówno listy Forbes Hip-Hop's Wealthiest Artists 2013, jak i Cash Kings 2013, ale według założyciela Bad Boy Records to nie jego bogactwo określa jedynie poziom jego sukcesu.
Podczas rozmowy przy siedzeniu z Forbesem Diddy stwierdził, że to jego wpływ na życie innych decyduje o jego sukcesie. Wywiad Diddy'ego z Forbesem ma miejsce wkrótce po tym, jak przekazał 250 000 dolarów na rzecz Young Entrepreneur Network, organizacji, której wydaje się, że może zobaczyć rzeczywiste wyniki.
Sposób, w jaki definiuję mój sukces, to to, ilu ludzi jestem w stanie wpłynąć na ich życie w pozytywny sposób… A od dzieciaka pochodzącego z Harlemu, jeśli mogę to zrobić, mam nadzieję, że zainspiruje to kogoś innego do zrobienia tego - powiedział Diddy . Kolejną rzeczą związaną z byciem numerem 1 na liście jest to, że otwarcie akceptuję odpowiedzialność, która się z tym wiąże. Ta siła ekonomiczna daje mi możliwość odwzajemnienia się. A więc, ponieważ mogłem ciężko pracować i zarobić te pieniądze, jestem w stanie dbać o swoją rodzinę. Mam sześcioro dzieci, a to trochę drogie. Udało mi się przekazać ćwierć miliona dolarów organizacji, która widzę rzeczywiste wyniki budowania naszych przyszłych liderów, dyrektorów generalnych i właścicieli firm.
Diddy, którego wartość netto szacuje się na około 580 milionów dolarów, również wyjaśnił swoją pozycję na liście Forbesa, wyjaśniając widzom, że jego wartość to nie to samo, co jego wartość w banku. Podstawą listy Forbesa było to wyjaśnienie po tym, jak zapytano go, czy uważa się za pierwszego miliardera Hip Hopu.
„Nie wiem”, powiedział Diddy, po tym, jak zapytano mnie o zdobycie tytułu pierwszego miliardera Hip Hopu. Naprawdę nie mogę zaprzeczyć, jak pokorny i dumny jestem z Harlemu w Nowym Jorku. Pochodź ze śródmieścia i znajdź się na liście Forbesa. Wiesz, nie mogę temu zaprzeczyć. Ale to mnie nie definiuje. Jeśli zostanę miliarderem, czy jakikolwiek inny status, to jestem wart. Przede wszystkim chcę powiedzieć kamerom Forbesa, właściwie nie - chcę powiedzieć prawdę. Nie mam tych pieniędzy w banku. Mówią, że tyle jestem wart. Więc nie mam tych pieniędzy w banku. Chcę się upewnić, że wszyscy to rozumiecie.
Oprócz zaangażowania w Bad Boy Records, Diddy ma również umowę z firmą produkującą napoje Diageo (właściciele Ciroc, Crown Royal, Smirnoff i innych alkoholi). Według Forbes Oprócz tego 43-letni przedsiębiorca, który każdego roku otrzymuje procent zysków od Ciroc, mógłby otrzymać miliony, gdyby marka została kiedykolwiek sprzedana.
Oprócz umowy z Diageo i Cirocem, Diddy jest również mocno zaangażowany w odzież Seana Johna, The Blue Flame Agency i sieć telewizyjną Revolt.
ZWIĄZANE Z: Diddy przegrywa 1 milion dolarów na rzecz Ricka Rossa w grze w kości
