3,0 z 5- 4.00 Ocena społeczności
- 30 Oceniono album
- 18 Dałem mu 5/5
Jeszcze zanim blogosfera wybuchła wokół Black Hippy i Odd Future, zanim każde społecznie świadome wydawnictwo zostało zważone jako post-Kendrick Lamar, West Coast Hip Hop był tekstowo i słuchowo łatwy do strawienia. Dr Dre, Snoop i Too Short umieścili Kalifornię na mapie z domieszkowanymi chwastami rapami, melodyjnymi syntezatorami i sączącym basem, a ruch G-funk był zakorzeniony w pewnej bezwysiłkowości, którą każdy słuchacz chciał naśladować. Jedna epoka niekoniecznie jest lepsza od drugiej, ale za każdym razem, gdy w Los Angeles wypada coś nowego, wydaje się, że są one arbitralnie zestawione. Ci, którzy próbują nieroztropnie trąbić o powrocie Zachodu każdym uznanym przez krytyków albumem, nie znajdą albumu Dom Kennedy'ego Wracaj bezpiecznie do domu cokolwiek niezwykłego; Ci, którzy szukają pozostałości hip-hopu z wczesnych lat 90. na dzisiejszej scenie kalifornijskiej, będą mieli ten projekt w rotacji przez następne tygodnie.
Dom Kennedy jest ambasadorem gatunku, który nie stara się zbyt mocno, i Wracaj bezpiecznie do domu wyróżnia się w 2013 roku odmową narzucania czegokolwiek. Nie stanowi też dużego wyzwania, a potencjał albumu jest zahamowany przez swobodę łączącą się z samozadowoleniem w ciągu 16 piosenek. Gdyby Pusha T. właśnie wyszedł Moje imię to moje imię jako świadomy kretyn, wtedy Dom jest świadomym hedonistą - jego mocne strony tkwią w szczerości i niefiltrowanym strumieniu świadomości, który sprawia, że jest gawędziarzem, który nie opowiada swojej historii za dużo. Czasami, Wracaj bezpiecznie do domu jest rozmowny, jak wtedy, gdy z łatwością odrzuca hejterów i ujawnia swój codzienny styl życia na Dominicu, a innym razem jest banalny, jak wtedy, gdy wyrzuca wypróbowane i prawdziwe wersety o dziwkach w All Girl Crazy. Ale obie piosenki - i pozostałe 14 utworów na albumie - są wspierane przez pluszową, spójną produkcję, która jest próbką Parliament i odciąga Nate Dogga od przeniesienia jej z powrotem do 1992 roku.
Pomimo spadku w październiku, Wracaj bezpiecznie do domu jest pełno letnich dżemów, a Futuristiks (producenci pierwszych 12 piosenek z albumu) podbijają Dom po zęby słonecznymi dźwiękami. Honey Buns każe mu pluć grą ponad pełzającym basem, podczas gdy South Central Love to przewiewna wersja dedykowana miejscowym damom. Niewiele utworów jest pozbawionych frazesów; nie ma usprawiedliwienia dla takich wersów jak: „Czarnuchy wiedzą, jak mi się to udaje”, suki wiedzą, jak robię, w After School, piosence z nostalgicznymi motywami, w której Dom zastanawia się nad starym przyjacielem i widokiem z nieba. I być może kwestia, mówię o dziwkach, bo są na nas w ten sposób z Lets Be Friends, która ucięłaby to na wczesnym wydaniu Death Row, ale w 2013 roku emcee kalibru Doma nie może zwracać najbardziej hip-hopu oklepane powiedzenia.
To nie znaczy Wracaj bezpiecznie do domu nie jest pozbawiony chwil świetności. W dniu 17, Dom chwali etykę pracy swojego ojca i szkodzi The Beatles dla Jodeci, jednocześnie twierdząc: „Zanim prezydent był czarny, cholera, nie głosowałem”. Ostatnia piosenka z albumu, The 5 Year Theory (Real Shit Last), pokazuje mu, jak pakuje swoje najgęstsze, wielosylabowe utwory, zastanawiając się nad swoją karierą, długowiecznością i niezależną walką o triumfalne waltornie. A błyskotliwy moment albumu, Black Bentleys, jest pełen introspekcji i cytatów.
Jestem dumny, że nie spałem do 6:30, żeby zrobić to wszystko. To prawdopodobnie moja ulubiona piosenka, jaką kiedykolwiek napisałem, powiedział HipHopDX w sierpniu . To z pewnością zasługuje na szum.
Koncentracja albumu na hiperlokalności jest tak samo obecna w tekstach, jak w produkcji, a tytuły Taste of Soul, El Pollo Loco, Kenneth Hahn i Crenshaw oddają Los Angeles tyle samo sprawiedliwości, co grube, Chroniczny linie basowe w stylu. Z pewnością są chwile, kiedy coś pozostaje do życzenia, ale nawet jeśli nie wydaje się, żeby Dom mówił zbyt wiele, dotyka wewnętrznego elementu funku, którego nie było od dłuższego czasu. Jedną z charakterystycznych cech albumu jest to, że Dom przeznacza ostatnią minutę utworu na to, by rytm dobiegł końca, wkraczając tylko po to, by powtórzyć refren lub wydać okrzyk. Robi to na więcej niż połowie torów, ale dziwnie nie jest to wykręt. Zamiast tego Dom pozwala, aby klimat jego projektu przemawiał tak głośno, jak jego haczyki i zwrotki.
Nie ukrywaj zdobytej wiedzy, mówi Dom, czytając list od uwięzionego kuzyna Joeya Supreme. Czasami wydaje się, że powstrzymuje się przed wypuszczeniem 16 Black Bentleyów. Ale to by to wymusiło, coś, czego Dom Kennedy nie ma zamiaru robić po spędzeniu pół dekady na budowaniu bazy fanów w oparciu o ścisłe utrzymywanie tego w rzeczywistości. Ostateczna linijka listu Joeya, w której czytamy, co ważniejsze, nieprzerwanie dostarczać tej dopingowej muzyki, pozostaje najwyższym priorytetem.
