3,0 z 5- 3.60 Ocena społeczności
- 5 Oceniono album
- 3 Dałem mu 5/5
Pochodzący z Los Angeles raper / producent Eligh od połowy lat dziewięćdziesiątych pozostaje na kursie jako niosący pochodnie indie hip-hop. Podczas rozkwitu innych ekscentrycznych i pionierskich kolektywów Kalifornii, takich jak Freestyle Fellowship i ich współpracownicy Project Blowed, The Pharcyde i Hieroglyphics, The Living Legends emcee konsekwentnie był zarówno tajemniczy, jak i żywy, jeśli chodzi o jego pochłonięcie podziemnej sceny hip hopowej i środowiska społecznego. Miasta Aniołów. Od czasu jego ostatniego solowego albumu Grey Crow , a teraz w swoim ósmym solowym projekcie 80 HRTZ , Eligh może bardziej niż kiedykolwiek kierować nas w głąb swojego spojrzenia na swoje przeszłe życie, obecne i przyszłe aspiracje.
Ten czternaście utworów projekt to oda Eligha, by nigdy nie spotkać linii basowej 808, której nie lubił. W połączeniu z jego płytami elektroniki i bębnami łamie się szybciej niż Usain Bolt i masz tło 80 HRTZ . Eligh kieruje wpływ zróżnicowanej społeczno-ekonomicznie populacji swojego rodzinnego miasta, konfliktów rasowych, żywej, ale wyluzowanej energii, osobistych bitew i wigoru gotowego do walki. Jego monotonna rymowanka z podwójną sygnaturą jest pociągająca dla rapowych purystów, ale może być dezorientująca dla słuchaczy, którzy mogą nie mieć ani zdolności, ani cierpliwości, by być mózgiem podczas przesłuchiwania albumu. Ale to nie znaczy, że płyta jest nudnym słuchaniem.
Album prowadzi Henchmen i od razu wyjaśnia, w jaki sposób od samego początku zajmował się tym basem. Z samplami dźwiękowymi biegów muzyka wydaje się być pozostałością niegdysiejszej osobowości Eligha Gandalfa, który stworzył beaty, które miały pozaziemski, łagodny funk z przewiewnym dźwiękiem podobnym do Macierz . To nadaje ton większości albumu. Ta przejażdżka wehikułem czasu z Elighiem to podróż do jego obecnego domu w podziemnym raju, przez jego dzieciństwo. Wśród wyróżniających się utworów znalazły się rytmiczne staccato i futurystyczny Hello. Eligh zachowuje swój typowy spokojny charakter, gdy potępia sukces i fandom dla szalonych emceów w grze rapowej, jednocześnie tęskniąc, by zyskać trochę własnego (Robisz swoje rapy z tą samą kiepską mową / Szukam innego sposobu na zachowanie spokoju ).
Kolejnym wyróżniającym się kawałkiem jest główny singiel z albumu i najbardziej taneczny utwór On My Lap z udziałem legendy Bay Area, Andre Nickatiny. Dzięki producentowi DNAE Beats, który samplował Jay-Z i singiel Punjabi MC z 2003 roku Beware, a także tekst zaczerpnięty z podziemnego hitu Aceyalone z 1995 roku Feet Up On The Table do chóru piosenki, zarówno Eligh, jak i Andre uosabiają Hip Hop jako kobietę, którą bardzo im kochają. adorować. Zarówno Nickatina, jak i Eligh są romantycznie nastawieni, a ponadto są gotowi walczyć o honor hip-hopu przeciwko korupcji głównego nurtu. Jest to podobne do przebojowej ballady Common z 1994 roku I Used To Love H.E.R. lub The Roots Love Of My Life.
Eligh imponująco wykorzystuje chór z samplami Das Efx w Pacmanie, werbalny atak na rasistowskich policjantów z Los Angeles, którzy są duchami na twoich plecach, poltergeists na występku niesprawiedliwie profilując swoją grupę czarnych przyjaciół, z którymi często się zadaje. Podobnie jak piosenka Macklemore'a White Privilege, Eligh unika społecznie uwarstwionej przewagi, którą przypisuje mu biała Ameryka. Jedną z najbardziej znanych piosenek jest If I Still Smoked, która kontynuuje jego krucjatę w celu omówienia lekcji podbijając jego przeszłe uzależnienie od chwastów i opiatów . Eligh unika używania narkotyków w swoim najbliższym kręgu i wyjaśnia, w jaki sposób osiąga swoje najwyższe wzloty z wysokich i niskich tonów podczas tworzenia muzyki. To wyrzeczenie jest 180-stopniowym odwróceniem od rozważań nad jego piosenką Chronic off his z 1999 roku Gas Dream album.
Na That’s My Seat z podziemnym, oddanym ślusarzem przebijają się przez rytm o swojej bezkompromisowej uczciwości jako artystów w wiecznie kapryśnym biznesie muzycznym i lojalności wobec niszowej rzeszy fanów. Poza tym nietypowy, powolny śpiew Eligha i pianina na ostatnim fragmencie albumu Clouds pokazuje, jak rozwinął się nie tylko jako artysta, ale także jako mówca motywacyjny. Mówi o tym, jak być wiernym sobie, mimo że rówieśnicy nie mówią, że jesteś świetny w tym, czym zarabiasz na życie.
Zaskakujące jest, że The Grouch, częsty współpracownik Eligha, nie pojawia się na tym albumie. Poza innymi piosenkami, które brzmią nierówno lub zbyt zajęty produkcją, takimi jak Get Like Me z udziałem Busdrivera, Nietzche Corteza i Open Mike Eagle lub Kin With Silver Skin z legendą podziemnego rapu z Los Angeles, Abstract Rude, ten album jest godny posłuchania. choćby po to, by docenić awangardę z dysonansowymi dźwiękami i dojrzałym pisaniem piosenek.
