0,0 z 5- 4.81 Ocena społeczności
- 77 Oceniono album
- 70 Dałem mu 5/5
Remiksowanie tego, co ogromna większość fanów hip-hopu nazywa klasycznym albumem, jest niebezpieczne. Nawet próba podkręcenia czegoś nieco niższego w hierarchii muzyki epickiej (powiedzmy, znacznego poziomu jakości muzycznej) jest ryzykowna. Wielu próbowało, a niewielu zdołało sprostać oryginałowi, z którym zdecydowali się stawić czoła. Osiągając rzadki wyczyn, pochodzący z Detroit emcee Elzhi zdaje się zmierzyć z jednym z najbardziej cenionych rapów LP, jakie kiedykolwiek widziano, i przekształcił go w swój własny. I choć raz efekt końcowy brzmi cholernie dobrze.
W' Illmatic pokazał plucie Queens na prawdopodobnie najbardziej surowym. Jego dostawa i płynność wydawały się łatwe, gdy opowiedział opowieść o surowym życiu w Nowym Jorku, z niesamowitym składem produkcyjnym, który tylko pozytywnie akcentował projekt. Niewiele było, jeśli w ogóle, miejsca na ulepszenia albumu Nasira Jonesa, więc Elzhi stał przed nie lada wyzwaniem, kiedy zdecydował się odtworzyć wyróżniający się album z 1994 roku i przekształcić go w swój własny. ELmatic . Ale w tym miejscu Elzhi zrozumiał to dobrze - zamiast próbować ulepszyć oryginał, jest raczej oczywiste, że po prostu go spersonalizował. Elzhi nie próbuje przyćmić Nas, raczej reinterpretuje opowieści o domach Queensbridge i opowiada je z punktu widzenia Detroit. Kieruje lirycznym stylem Nasa - od jego wypowiedzi i przepływu do rzeczywistych taktów z Illmatic - i robi to tak skutecznie, że można by pomyśleć, że urodził się rapując w ten sposób. New York State of Mind po prostu zmienia się w Detroit State of Mind,
z gangsterskimi snami Elzhiego napędzanymi butelkami Rose, bez broni Tec-9. Reprezentuje nas wprost, gówno jest prawdziwym sentymentem, ale Elzhi odchodzi od formuły Nasa przy cięciach takich jak It Ain't Hard to Tell, w których nie można się pochwalić, że Elzhi jest doskonały i zwycięski. Równowaga jest kluczowa. Elzhi nie do końca podważa styl Nasa, ale wykorzystuje podobieństwa między punktami widzenia dwóch emceów, aby opowiedzieć własną historię.
Być może najbardziej zauważalna różnica między Illmatic i ELmatic leży w obrębie instrumentali. Wyprodukowany przez zespół Will Sessions z Detroit, ELmatic bierze bity, które pokochali fani Nas, i wzbogaca je o instrumentację na żywo. Oryginalne próbki wciąż pozostają z przodu i na środku, nigdy nie tracąc podstawowej istoty dźwięku, który napędzał Illmatic , ale dźwięk jest na tyle inny, że jest odświeżający i sprawia wrażenie, jakby Elzhi nie rymował po prostu do przetworzonych bitów. W połączeniu z jego imponującym liryzmem, ogólne wrażenie dźwiękowe ELmatic zasługuje na wielokrotne powtórki.
Niegdyś członek Slum Village nie tylko zrobił Illmatic jego własny, ale co ważniejsze, uhonorował oryginał i zrobił to sprawiedliwie. W trakcie tego procesu podobieństwa między wychowaniem Nasa w Queens i życiem Elzhi w Detroit stają się oczywiste i to właśnie ta wspólna płaszczyzna doświadczeń wypełnia lukę między przeszłością Nowego Jorku a teraźniejszością Detroit. Jasne, może brakować One Time For Your Mind, a sekwencja utworów nie zgadza się między tymi dwoma podejściami, ale to tylko kolejny przykład, jak Elzhi osiąga równowagę między oryginałem a swoim podejściem do tego. Najważniejsze jest to, że Elzhi podjął się onieśmielającego zadania i zdołał udowodnić, że potrafi stawić czoła klasycznemu materiałowi.
Konsensus DX: Darmowy album (najwyższa możliwa pochwała za mixtape).
Posłuchaj Elzhi ELMatic 
