3,5 z 5- 4.25 Ocena społeczności
- 8 Oceniono album
- 4 Dałem mu 5/5
Pierwszą rzeczą, jaką słyszysz, jak Joell Ortiz mówi na swoim nowym albumie, To jest hip-hop jest to, że 15-letni dzieciak, który zaszyfrował na bloku, chce walczyć, ten facet we mnie chce walczyć, ale artysta nagrywający chce trzymać się z dala od tego pierścienia. Ten cytat pojawia się na wstępie do albumu, The Word, który rzuca sporo światła na to, gdzie Slaughterhouse 25 percenter znajduje się w dzisiejszej branży. Jako niezwykle utalentowany techniczny raper Joell jest uwięziony między rapem a trudnym miejscem. Zostaje złapany gdzieś pomiędzy tym, że nie chce nic robić, tylko wyginać swoje umiejętności liryczne pasek po takcie (tak jak robiłby to w bitwie), jednocześnie próbując tworzyć dobrze skonstruowane piosenki rapowe z wszystkimi dzwonkami i gwizdkami. Dla prawdziwego MC, takiego jak Ortiz, trudno jest znaleźć równowagę; zwłaszcza, gdy twoje 15-letnie ja chce po prostu przewietrzyć batoniki. Na To jest hip-hop , Joell stara się uchwycić to, co najlepsze z obu światów, ale wyraźnie skłania się bardziej w kierunku tego, czego można się spodziewać - ostre jak brzytwa pręty spotykają się z dostarczaniem ukierunkowanym na bitwę. Chociaż udaje mu się wnieść przyzwoitą ilość możliwych do śpiewania haczyków i nietradycyjnych instrumentów w kilku utworach, nietrudno powiedzieć, że Joell skupił większość swoich wysiłków na stworzeniu najdelikatniejszych metafor i porównań, jakie są możliwe po ludzku.
Po szybkim wstępie do albumu Joell zajmuje się Last Man Standing - utworem, który ma wersety godne szyfru BET z piskliwym akordem gitary. Jestem przyzwyczajony do patrzenia w dół z uśmiechem / Jestem ofiarą Patriotów, od jakiegoś czasu nie byłem na ziemi, to tylko mały przykład tego, jak sprytny może stać się Ortiz. Jego styl ustawiania uderzenia odsłania przejmujące punchlines na każdym kroku.
Album trwa tylko 30 minut i jest pełen innych głosów niż Joell. Siedem z 10 piosenek zawierało artystów; niektóre pomagają, inne utrudniają. Kool G Rap i Lil Fame wydobywają to, co najlepsze z albumu w Reppin N.Y., podczas gdy Billy Danze brzmi kompletnie zagubiony w Fall Back. Ortiz wykorzystuje nawet Token sensacji rapu na YouTube podczas festiwalu podwójnego paska czasu Kill At Will. Wiersze takie jak Poczekaj pieprzoną minutę / Chyba nie wiesz, kto w tym wygra / Wypluwam to, definitywnie / Zgrywanie każdego tekstu, który wypluwają, śmieszne / Słuchaj, dzieciak jest bardzo utalentowany / Jak Święty Mikołaj na 25. miejsce jest twarde, ale uderzało jeszcze mocniej w porównaniu z sugestywnym rytmem Domingo.
Album nie ma wyraźnego kierunku cięcia ani niczego zbliżonego do przeboju, ale co To jest hip-hop najbardziej brakuje, to wgląd w głębszą stronę Joella. Dostajemy dużo gier słownych i pointy obracających się wokół rapowania innych MC i kradzieży ich dziewczyn, ale nigdy nie słyszymy o niczym zbyt konkretnym. Trouble, piosenka ilustrująca jego ciężkie uderzenie, jest tak bliska, jak tylko możemy zajrzeć w jego prawdziwą psychikę. Będąc raperem tak utalentowanym w artykułowaniu myśli i uczuć jak Joell, rozczarowująco utrzymuje temat na wierzchu.
Niezależnie od tego, czy pobierasz kilka utworów, czy słuchasz wszystkich 10 utworów w kółko, nietrudno powiedzieć, że pióra Joella Ortiza nie można kwestionować. To jest hip-hop niekoniecznie zrewolucjonizuje jego karierę solową, ale przypomina nam, że sztuka rapowania na wysokim poziomie jeszcze nie umarła. Yaowa.
