3,0 z 5- 2,75 Ocena społeczności
- 24 Oceniono album
- 7 Dałem mu 5/5
Podczas gdy wiadomość o tym, że artysta podpisuje kontrakt z dużą wytwórnią, zwykle spotyka się ze sceptycyzmem, decyzja Kid Ink o podpisaniu kontraktu z RCA w zeszłym roku wydawała się naturalnym postępem dla rodowitego Los Angeles. Odkąd wkroczył na scenę rapu w 2008 roku, Ink udowodnił, że jest osobą, która potrafi zdobyć hit, który zadowoli zarówno klub, jak i ulice. Zgodnie z tymi samymi kwestiami, 27-latek ma dźwięk, który pozostaje na szczycie tego, co jest teraz. W pewnym sensie Ink oferuje wszystko, co wytwórnia płytowa ma nadzieję zyskać, otwierając drzwi dla innego talentu z listy.
Choć tytuł drugiego albumu Kid Ink może brzmieć banalnie, jest to trafny opis jego kariery. Moja własna ścieżka nie stara się przełamywać nowych granic, ale wzmacnia stylistyczną postawę, która była widoczna podczas jego niezależnego debiutu Up & Away . Jego dwie kolaboracje z Chrisem Brownem, Show Me i Main Chick, pokazują wczesne i często upodobanie Ink do tworzenia melodii dla mas. Podobnie jak jego umiarkowanie udany singiel z 2012 roku, Time Of Your Life, Ink nie waha się przedłużyć swojego lirycznego przekazu do kobiet, harmonizując z maślaną produkcją DJ Mustard. Jest to formuła, która została dobrze wykonana przez rapera i podobnie pojawia się podczas wspomaganego przez Augusta Alsinę We Just Came To Party. Zasadniczo nadaje ton piątkowemu wieczorowi. Jedyne, co musi zrobić słuchacz, to nacisnąć przycisk odtwarzania.
Podstępność Kid Ink po stronie lirycznej nigdy nie była wielkim atutem, ale z pewnością pokazuje swoją skuteczność na My Own Lane. W No Option widzimy, że emcee umiejętnie przerywa podwójny przepływ, przechwalając się swoim kapitałem, zanim King Los wkroczy do akcji, aby utrzymać ducha rywalizacji przy życiu. Kid Ink oferuje także chwilę jasności w No Miracles, w którym występują złoczyńcy Machine Gun Kelly z Środkowego Zachodu i piosenkarka Elle Varner. Skład artystów na tej płycie może wydawać się niekonwencjonalny, ale każdy z nich odgrywa swoją rolę w imponującym występie, który jest większy niż suma jego części. Kid Ink korzysta z okazji, by rzucić światło na swój makijaż, co nie było gwarantem pod żadnym pozorem. Po prostu spójrz w moje serce, możesz zobaczyć zgrzyt / Spójrz w moje oczy, możesz zobaczyć ból / Namalowałem idealny obraz, skąd pochodzę / Niektóre noce, kiedy myślałem, że nie zobaczę słońca, rapuje. Jego determinacja i chęć odniesienia sukcesu świeci jasno na No Miracles, które okazuje się być wyjątkowym krojem, który ma inny odcień podróży raperów.
Co Moja własna ścieżka ostatecznie brakuje, to prawdziwe poczucie kreatywnego ryzyka ze strony Kid Ink. Jak na kogoś, kto spaceruje po okolicy w złej postawie z dopasowanymi tatuażami - i tak, jest nagranie całkowicie poświęcone jego fizycznemu pociągowi do dziewcząt, które się tatuują - gra to całkiem bezpiecznie. Przykładem jest otwierający album Hello World. Płyta ma być tą optymistyczną chwilą świętowania, ale wydaje się płytkim, szorstkim rapem, w którym Flo Rida nawet nie wdrapała się na wodę. Na powierzchni Rollin służy motywacji do zrobienia kolejnego zdjęcia Patróna, a Mustard po raz kolejny gra tak gładko, że chaser nie będzie potrzebny. Mniej płynne jest niezręczne podejście Ink do odwoływania się do piosenek Tupaca. Dla kogoś, kto nazywa Los Angeles domem, jego egzekucja w hołdzie zdecydowanie przydałaby się trochę pracy. Nawet jego współpraca z Pusha T na Murdzie jest stonowana do tego stopnia, że traci swój groźny klimat. Jedyne strzały, które można tu znaleźć, to schłodzone.
Moja własna ścieżka łączy w sobie mainstreamowy urok ubiegłego roku ze stylistyczną obecnością, która mogłaby nadać ton 2014. Na tym muzyczny wpływ prawie się kończy. Kid Ink z pewnością będzie miał w przyszłości więcej okazji, aby udowodnić, dlaczego jego pas jest ruchem. Na razie ten pas jedzie 35 mil na godzinę, a Ink wygodnie steruje tempomatem.
