Potrzebuję pędzla do kłaczków, powiedział Levi Carter, sygnatariusz Roc Nation, w strumieniu samoświadomości do swojego menedżera Law w holu hotelu Logan w Filadelfii. Kilka godzin przed debiutem „Made In America” z Wirginii, obok Bronxu, miał pewność siebie, ale część niego rozumie, że jest w dużej mierze uważany za nieznanego tegorocznym uczestnikom festiwalu. Tak więc lekkie drżenie i chęć zrobienia dobrego wrażenia i wyglądania jak najlepiej w tym momencie jest zdecydowanie zrozumiałe.
Mój menadżer dał mi tę białą bluzę [do noszenia] na koszuli. Podzielilibyśmy się kilkoma innymi słowami poza krótkim wprowadzeniem tuż przed, aż do chwili, gdy zszedł ze sceny MIA TIDAL później tego popołudnia.
Jednak jego menadżer Law, który pełni również funkcję kierowniczą dla często odludnego, ale szczerego rymowanka Jay'a Electronica, wypowiadał się raczej wysoko o wschodzącej plujce. Jest taki bystry, powiedział Law, i potrafi rapować. Tacy artyści zasługują na szansę.
Na scenie TIDAL, 22-letni Carter, ubrany w niestrzępiącą się czarną koszulkę promocyjną Floyd Mayweather-Manny Pacquiao z walki w 2015 roku, czarny dżins i parę szarych Air Jordan 1, siedział laserowo skupiony w oczekiwaniu na jego wielki moment. Jego przyjaciele (w tym jego DJ i fotograf) wydawali się bardziej zaniepokojeni niż on. Ale w jednej chwili przerwał mu wzrok.
Yo, wyszedł ScHoolboy [Q], wyborca zaalarmował Cartera. Mieszkaniec TDE, Hoover Crip, był gościem-niespodzianką podczas występu SZA, wykonując swój zaraźliwy singiel THat Part. I w tym momencie Levi, sam w sobie aspirant, stał się fanem, podobnie jak tysiące obecnych na nim ludzi.
Świeżo po wydaniu jego Obecność Pana projekt i EP zatytułowany A N T I S O C I A L wydany w lutym Carter był dobrze przygotowany do swojego 30-minutowego seta z piosenkami takimi jak You Not Gang i Finessed. Chciał jak najlepiej wykorzystać czas, jaki mu dano na scenie TIDAL, która znajdowała się w pobliżu głównego wejścia na Ben Franklin Parkway. Chociaż scena znajdowała się w dużej odległości od miejsc, w których występowali chwaleni artyści dnia, tacy jak Rihanna, Lil Wayne i 2 Chainz jako Collegrove i nie tylko, Carter pokazał, że potrafi uchwycić i zatrzymać swoją publiczność.
Na scenie brawura Cartera emanuje duchem Nowego Jorku, ale z dumą twierdzi, że ma swoje korzenie w Wirginii. To posunięcie, które ukształtowało rapera w artystę i człowieka, jakim stał się. Po prostu uczyniło mnie antyspołecznym, jeśli już, powiedział o swoim przeniesieniu się do części obszaru 757, która nosi niesławny przydomek Pistol City.
Nie pieprzę się z wieloma ludźmi, ponieważ zbyt wielu ludzi zostaje zabitych. Za dużo się dzieje.
Muzyka Cartera jest mocno zakorzeniona w obecnych czasach, stanowiąc amalgamat nieustannie zmieniającego się pryzmatu kultury internetowej i ducha ulic. Dlatego poruszanie się po jego grupie rówieśniczej nie wydaje się stanowić problemu. Ale wpływ Internetu na muzykę rap, który towarzyszył zmianie warty, zmienił brzmienie muzyki i przełamał bariery tożsamości wcześniej związane bliskością, jest głównym czynnikiem przyczyniającym się do przepaści między starszymi i młodszymi fanami hip hopu; ci pierwsi uznali to pokolenie za nieoryginalne, co jest przekonaniem, którego nie podziela artysta Roc Nation.
Lil Wayne z powrotem w dzień
Zapytany o to, za jaką erą jego raperów w końcu zdecyduje, Carter odpowiedział: Prawda.
Te gliny zabijają Czarnych. Fakt, że musimy głodować tak jak osoby starsze, ale wpływa to na nas bardziej, ponieważ widzimy styl życia ludzi oszukujących przez cały dzień, widzimy styl życia ludzi, którzy się krzątają i chcemy być tacy jak oni. Próbujemy znaleźć sposób, aby to osiągnąć. Niezależnie od tego, czy jest to praca, czy to zgiełk, czy to koszykówka, piłka nożna, czy też krzątanie się. Dlatego to prawda.
Carter mówi szczerze, ale okazuje szacunek tematom, o których mówi, jak ktoś dwa razy starszy od niego. Świadczyło to o tym, jak taktownie wypowiada się na temat powodującego podziały Lil Yachty'ego, który wprawdzie nie jest fanem Tupaca Shakura ani muzyki The Notorious B.I.G.
Moje mamy wychowywały się na Biggie i Pacu, powiedział Carter, potwierdzając swoją osobistą znajomość legend.
Chyba nawet nie sądzę, żeby Yachty mówił, że nie wie, kim oni są, po prostu powiedział, że nigdy nie słuchał ich muzyki, kontynuował. Lubisz to, co lubisz. Taka jest opinia tego człowieka.

Zdjęcie: Marcel White
Młodszy Carter: Levi podbija scenę Made In America TIDAL 3 września 2016 r
Powinieneś znać legendy, ale to nie znaczy, że musisz ich słuchać.
Poświęcając chwilę podczas występu Cartera, aby zapytać Law, jak decyduje się zarządzać występami, mając tak utalentowany skład, powiedział po prostu: Dope music.
Dostaję swój wspólny podpis od Hov i Jay Elect. Daję czadu z artystami, którzy mogliby to zrobić samodzielnie, z pomocą Roc Nation lub bez.
Po ostrzeżeniu Cartera o ujmujących słowach swojego menadżera, odpowiedział z przekonaniem, że ruszałem się, zanim go spotkałem. Oto opowieść o kanciarzach w dobie internetu.
