Opublikowano: 25 września 2015 r., Godz. 10:30 przez Jesse Fairfax 4,0 z 5
  • 2.56 Ocena społeczności
  • 9 Oceniono album
  • 3 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 9

W obliczu podwójnych upośledzeń związanych z uprzedzeniami ze względu na płeć i obcym akcentem Little Simz toczyła ciężką batalię o uznanie w Stanach. Nie mając zbyt wiele powodów do polegania w zakresie wielkich nazwisk, 21-letnia brytyjska nowicjuszka została zmuszona do myślenia na nogach, aby się wyróżnić. Korzystając z bogactwa zasobów promocyjnych w Internecie (takich jak SoundCloud i Bandcamp) i biorąc udział w scenie SXSW zeszłej wiosny, stale wykorzystywała swój potencjał, by wypuścić przełomowy debiut. Kulminacja niezłomnej etyki pracy zaowocowała czterema mixtape'ami i pięcioma EP-kami od 2010 roku, Little Simz przedstawia Ciekawa opowieść o próbach i osobach : pierwszy rozdział dla nowoprzybyłych, a ostatni dla wielbicieli już pogrążonych w jej łasce.



Podczas gdy nowi artyści hip-hopowi grają bezpiecznie, dopóki nie zbudują wystarczającej liczby publiczności, Little Simz przesuwa granice, dając jej wszystko do sceny, która może nie wiedzieć, co z nią zrobić. Podejmując inicjatywę, by ogłosić się liderem, wygłasza potężne oświadczenie na rzecz kobiecości w gatunku często zamkniętym na wszystko, co poza uprzedmiotowieniem. Odważnie redefiniując termin w dużej mierze zarezerwowany dla męskiej dumy, na otwieraczu Persons przeciwstawia się konwencjom, pozbawiając termin król z jego męskości. Chociaż Simz mocno opiera się na introspekcji i bardzo osobistych przekazach, utwory takie jak Wings zostały stworzone, aby dotrzeć do każdego, kto może się odnieść. Tutaj walczy z własną niepewnością, starając się widzieć większe wysokości, zachowując nienaruszony spokój ducha, jednocześnie mając nadzieję, że dotknie serc i umysłów słuchaczy.








Zaprojektowany jako swego rodzaju album koncepcyjny z Ciekawa opowieść o próbach i osobach Little Simz bada rosnącą sławę z wielu warstw i aspektów. Na przykład, The Lights ma swój ewoluujący światopogląd zestawiony z mężczyznami i kobietami zagubionymi w szybkim życiu, pomysł zatoczył koło w pułapce opartej na Tainted. Napisane z perspektywy emcee mniej skłonnej do dbałości o wiarygodność artystyczną, którą kpiąco szturcha, Pieprzyć świat, jestem bogaty, przypomnij mi, kim jesteś? / Nie robię tego dla muzyki, pieprzyć twoje klawisze i gitary. Biorąc pełne 180 z powrotem do autobiograficznej opowieści o twórczej hucie, God Bless Mary jest spornym wydarzeniem na albumie. Służąc jako przeprosiny dla sąsiadki, która znosiła rygorystyczne nagrania Simza w sypialni, każdy, kto spełnia marzenia, zrozumie pasję, jaką poświęciła jej 10000 godzin ćwiczeń zmierzających do doskonałości. Dodatkowo subtelny ukłon w stronę Push It Along z A Tribe Called Quest z pewnością przyciągnie ją do pokolenia starej szkoły, które często martwi się, że zostanie zapomniane.

Kontynuując budowanie swojego ruchu cegła po cegle, Ciekawa opowieść o próbach i osobach znajduje artystkę Little Simz wyginającą swoje superego, jednocześnie odsłaniając aż nazbyt ludzkie słabości Simbi Ajikawo. Dowód na to, że nie boi się przekraczać swoich muzycznych ograniczeń. Full Or Empty łączy jej liryczny talent z rockiem. Ten list otwarty kwestionuje intencje eks-płomienia, dobrze pasując do tematu albumu, jakim jest zgłębianie tajemnic życia. Niezdolny do ukształtowania przez zewnętrzne wpływy, Little Simz jest jednocześnie anomalią i powiewem świeżego powietrza w zasadniczo zastoju w dobie. Z wszelką nadzieją, jej obecna chwila zmaterializuje się w większym szacunku w domu, gdy będzie się rozwijać w coraz większym oku opinii publicznej.