Nie jest tajemnicą, że Mariah Carey nie lubiła spędzać czasu w American Idol – ale popowa diva ponownie wygadała, jak bardzo nienawidziła tego doświadczenia.
Przemawiając w audycji radiowej Kyle i Jackie O w Australii, 45-letnia gwiazda została zapytana, czy mogłaby rozważyć powrót do amerykańskiej telewizji na jej ostatni występ w przyszłym roku.
A odpowiedź była dość stanowcza: „Do diabła, nie! Absolutnie nie, to było najgorsze doświadczenie w moim życiu.
– Nie zamierzam wchodzić w to, co to było. Powiedzmy, że nie sądzę, żeby mieli jakiekolwiek intencje, abyśmy mieli dobre doświadczenia podczas tego programu.
„Postawienie dwóch samic przeciwko sobie nie było fajne”.
I nie powstrzymywała się też, wyrażając swoją opinię na temat programu w ogóle.
– To takie nudne i takie fałszywe – oświadczyła.
— Przepraszam, ale myślę, że to… kiedy mówię, że to fałsz, mam na myśli to, że musisz wymyślać rzeczy do powiedzenia o ludziach.
„W połowie przypadków występy są dobre, a ty po prostu mówisz: „Było dobrze”. Masz ochotę zakończyć to tam: „Było naprawdę dobrze”...”
I upierała się, że między nią a raperem Nicki Minaj nie było prawdziwej walki - pomimo tej słynnej tyrady wideo na planie.
„Powinno to dotyczyć uczestników, a nie jakiejś nieistniejącej kłótni, która przerodziła się w jeszcze większą niedorzeczność… Nigdy więcej nie chciałabym się w to mieszać, ale wszystkim innym może się to podobać”.
Wygląda na to, że przeżyła okropny czas, więc to szczęście, że za swoje usługi zapłaciła 11,5 miliona funtów.
