Shay Mitchell otworzyła się na temat poronienia w 2018 roku i podziękowała swoim fanom za ich nieustanną miłość i wsparcie.
Aktorka Pretty Little Liars zabrała się na Instagram, aby rzucić nieco światła na trudności, których doświadczyła w zeszłym roku, ujawniając, że czuła się zmuszona powiedzieć swoim obserwatorom, że nie wszystko w życiu jest tak doskonałe, jak się wydaje w mediach społecznościowych.
Dzieląc się swoimi najważniejszymi momentami roku, 31-latka zamieściła rozdzierające serce zdjęcie sonogramu obok podpisu: Wszyscy mamy do czynienia z różnymi trudnościami i wyzwaniami w życiu.
A czasami łatwiej jest tylko pokazać dobre czasy w mediach społecznościowych, co powoduje, że wiele osób krytykuje je za brak autentyczności. To, że tak wiele osób śledzi mnie na Instagramie i czyta moje posty, jest zarówno niesamowicie upokarzające, jak i bardzo podnoszące na duchu.
Dodała: Wsparcie i uczucie, które tak wielu z was mi okazuje, podnosi mnie nawet podczas moich najciemniejszych dni, z których jeden wydarzył się w zeszłym roku po poronieniu i utracie dziecka moich nadziei i marzeń.
Shay następnie wezwał ludzi do bardziej rozważnych słów: Myślę, że w duchu nowego roku musimy pamiętać, że wszyscy jesteśmy w tej podróży razem – w dobrych i złych czasach – i przypomnieć sobie, że rzadko naprawdę znają lub nie rozumieją zmagań i trudności, przez które przechodzą inni ludzie.
Dlatego w 2019 r. postarajmy się być dla siebie trochę bardziej współczujący, empatyczny, cierpliwy i troskliwy” – podsumowała. „Dla mnie brzmi to jak świetne postanowienie. Mam nadzieję, że się zgadzasz.
