Opublikowany: 16 kwietnia 2019 13:29 przez Riley Wallace 3,8 z 5
  • 4.00 Ocena społeczności
  • 1 Oceniono album
  • 0 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę jedenaście

Po odłożeniu na bok osobistych (i prawnych) nieporozumień, Birdman i Juvenile ugruntowali swoje pojednanie z 12-piosenkowym wspólnym albumem. Po prostu kolejny gangsta . W wieku odpowiednio 50 i 44 lat projekt nie próbuje się dopasować, ale raczej - na wiele sposobów - ożywia wiele atmosfery i chemii, które fani OG Cash Money uznali za tak kuszące w latach 90.





Od momentu naciśnięcia przycisku odtwarzania na utworze tytułowym sampluje się zbyt $ hort's Dope Fiend Beat , to LP unika energii starego człowieka.






Podczas gdy było tam wielu koproducentów, dźwięk projektu został zainicjowany przez wewnętrznego producenta Cash Money DRoc, który nadaje projektowi klasyczny, współczesny charakter, jednocześnie omijając obecne komercyjne fale. Nie ma tu śladów wymuszonej pułapki; od szybszego odwrócenia O'Jaya Darlin ’Darlin’ Baby na energicznym Broke to the electric guitars na Back Następnie, współczynnik jakości jest ewidentny.



Podczas gdy kilka piosenek dostarcza więcej tego, czego można się było spodziewać - a mianowicie Filthy Money i One Two, które wydają się całkiem jednorazowe - są też utwory, które rzucają się w oczy. Dziś wieczorem z przyspieszonymi samplami Betty Wright, migoczącymi klawiszami i gitarowymi riffami na Newly Exposed zobacz Baby and Juve z (w większości) żeńskimi taktami, z absurdalną wartością powtórki.

data premiery nowego albumu eminem 2016

Płyta jest pełna sztabek o bogactwie - oczywiście - ale także o tym zbliżającym się poczuciu przypominającej energię; łatwo sobie wyobrazić, jakie wspomnienia rozmawiali, zanim wrócili do budki, kiedy przechodziliście do Back Then. Jednak nigdy nie staje się to przytłaczające, co sprawia, że ​​jest to przyjemne dla młodszych słuchaczy, którzy mogą nie być zaznajomieni z ich historią (i nie są tutaj na lekcje historii).



Najbardziej satysfakcjonujące w tym projekcie jest to, że żaden z artystów nie stracił rytmu. To nie jest powtórka, ale też niezupełna ewolucja. Raczej wygląda to jak zwykły biznes, z niezaprzeczalną chemią, która nigdy nie wyblakła - nawet jeśli wątpliwe praktyki biznesowe Birdmana pierwotnie rozeszły się 18 lat temu. Chociaż jest daleko od 4:44 poziom introspekcji OG, Po prostu kolejny gangsta to pozycja obowiązkowa dla fanów kultowego nadruku.