Opublikowany: 15 grudnia 2017, 17:40 przez Justin Ivey 3,7 z 5
  • 3.80 Ocena społeczności
  • piętnaście Oceniono album
  • 9 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 28

Boosie Badazz wrócił z więzienia do wielkich fanfar w 2014 roku. Już najbardziej znany raper z Baton Rouge w Luizjanie, wydawało się, że jego bieg po więzieniu doprowadzi do większej sławy. Zamiast tego uwaga opadła i Boosie wrócił do tworzenia muzyki dla swoich głównych fanów.



Właśnie dlatego wydanie podwójnego albumu nie jest szalonym posunięciem dla Boosie. Jego tytuł, BooPac , wywołał falę bycia tysięcznym raperem, który porównuje się do 2Pac, ale ten projekt jest przeznaczony dla zagorzałych fanów. To dla ludzi, którzy rzeczywiście uważają go za swojego osobistego Makaveli the Don.



Chociaż wielu z tych słuchaczy z pewnością docenia możliwość słuchania tak dużej ilości muzyki od Boosie, to wciąż za dużo. Niewiele podwójnych albumów, szczególnie w hip-hopie, zostało usprawiedliwionych, a ten jest dłuższy, niż powinien. Jest mnóstwo dobrej muzyki - okrojona I Hope You Make It to najbardziej inspirująca piosenka w całej jego karierze - ale problemem jest nadmiarowość. Jego twarde życie rozgrywa się na wosku przez 90 minut, podczas gdy materiał prawdopodobnie gwarantuje najwyżej godzinę.






To powiedziawszy, jest wiele rzeczy do polubienia BooPac . I’m That Nigga Now przypomina Born To Roll Masta Ace z jego dudniącym basem, ponieważ Boosie ogłasza się legendą. Wydany przez Big B Get Ya Mind Right to miły powrót do ery muzyki jigowej w Baton Rouge. Otwierający, Don Dada, prezentuje dwóch swoich artystów z Bad Azz Music Syndicate, Lee Banksa i B. Will, choć zwrotka Boosiego przypomina każdemu, dlaczego jest najlepszym psem w organizacji. Im bliżej, Trust Nobody, jest odpowiednikiem opatentowanej paranoi 2Pac, ale smutek jest słysząc, jak Boosie mówi o swojej niezdolności nawet do zaufania rodzinie z powodu oszustwa, z którym miał do czynienia przez lata.



Podobnie jak jego poprzednie wydawnictwa, najlepsze dzieło Boosiego BooPac bada swoją psychikę i twarde sposoby dorastania na wyboistych ulicach Baton Rouge. Funkcjonalny dźwięk i delikatne klawisze My Pain Run Deep pozwalają mu wrócić do śmierci, której był świadkiem, i do swoich własnych tragicznych okoliczności. Na wycięciu znajduje się pasujące odwołanie do jego klasycznego Goin Thru Some Thangs. Refleksje na temat jego relacji z matką i wieloletnim partnerem w rymie Webbie dostarczają wnikliwego wglądu w ich dynamikę. Ma również na celu przedstawienie kontekstu i niuansów, których normalnie nie ma. You Know Me Like That odnosi się do jego bardziej kontrowersyjnych komentarzy i jego przekonań błędne wyobrażenia . Przyznaje nawet, że nie chciał, aby dzieci patrzyły na niego w niewłaściwych wzorach do naśladowania, zdając sobie sprawę, że w młodym wieku podziwiał niewłaściwych ludzi.



Jest jednak kilka wyraźnych zgrzytów. Kłamca jest godny pożałowania ze swoim kłamcą, kłamcą, majtkami na haku ognia. Pod koniec pierwszej połowy jest też sekwencja z generyczną produkcją i nietypowymi egoistycznymi batonami, co jest wstrząsającym zestawieniem z większością innych treści. A umieszczenie Yung Bleu przez Boosiego na drugiej płycie jest krytycznym błędem, ponieważ wyprodukował dwa z najbardziej zapomnianych utworów w jego obszernej dyskografii.

BooPac z łatwością mógłby być jednym z najlepszych produktów Boosiego, gdyby przyciął tłuszcz. Zamiast tworzyć zbiór prac, które powinny być uważane za obowiązkowe dla wątpiących lub nowicjuszy Boosiego, BooPac będzie po prostu musiał zadowolić się kolejną dobrą opcją dla tych, którzy już go doceniają.