Opublikowany: 22 lipca 2020 11:56 przez Brody Kenny 3,7 z 5
  • 4.00 Ocena społeczności
  • 8 Oceniono album
  • 4 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 16

Gdy Juice WRLD tragicznie zmarł w grudniu 2019 roku, przeczucia nie ułatwiły przyjęcia wiadomości. Jarad Higgins napisał piosenki o uzależnieniu i chorobie psychicznej z chrapliwym wokalem, który brzmiał, jakby był obciążony wymaganiami jego życia, w tym sławę i fortunę. Mógł także wcielić się w prawdziwą charyzmę i talenty liryczne, które sprawiły, że pasował na torach z każdym z krajów Lil Yachty do Eminema. Bez względu na to, jak duży miał bezpośredni wpływ, nigdy nie będzie nikogo takiego jak Juice WRLD.



Dzięki wytrwałej etyce pracy Juice pozostawił po sobie mnóstwo niewydanego materiału. Legendy nigdy nie umierają jest pierwszym pośmiertnym albumem Juice WRLD, który został wydany, ale jest mało prawdopodobne, że będzie ostatnim, biorąc pod uwagę jego debiut na szczycie list przebojów i 2000 piosenek, które zgłosił w swoim skarbcu. Wykonuje dobrą robotę, podkreślając jego różne talenty w zorganizowany i pełen szacunku sposób.



Dużo Legendy nigdy nie umierają Juice mówi o swoich tabletkach i szczupłych uzależnieniach, z wyraźną świadomością, jak ryzykowne są jego mechanizmy radzenia sobie. Podchodzi taktownie do tych tematów, odnosząc się do swoich relacji z nimi, nie zmieniając swoich piosenek w gloryfikację nadużywania substancji. Wiele piosenek ma tutaj mocne haczyki, ale chwytliwość refrenów na Titanic i Righteous nie równoważy powagi bieżących spraw. Album jest zbytnio atrakcyjny dla radia tylko w wyprodukowanym przez Marshmello albumie Come & Go.






Pod koniec albumu sprawy są najbardziej ponure. W każdym z utworów Stay High and Can't Die znajdują się przeczuwające teksty o śmierci. W refrenie tego ostatniego otwarcie to wyraża. Czasami wydaje mi się, że nie mogę umrzeć, bo nigdy nie żyłem. Takie uczucia są mrożące krew w żyłach, a jednocześnie pokazują, jak niszczycielski może być Juice w jego zwięzłości. Takie utwory i piękna, bogata w fortepian Fighting With Demons nagradzają cierpliwość słuchacza, chociaż inne utwory z drugiej połowy, takie jak I Want It i Up Up Away, mogą wydawać się wypełnione lub niedokończone.

Podczas gdy Juice był biegły w przeskakiwaniu na utwory innych osób, jego solowe wydawnictwa były raczej lekkie. Może chciał mieć jak najwięcej miejsca na swoje myśli. Legendy nigdy nie umierają szanuje to, ponieważ tylko kilku gości pośrodku listy utworów sprawia, że ​​postępowanie jest smaczne. Trippie Redd rzuca odpowiednio namiętny haczyk na Tell Me U Luv Me, Polo G i The Kid Laroi mają przyzwoite funkcje w Hate the Other Side, a Halsey używa swojego głosu, by pomóc zamknąć trzęsący się bagażnik Life’s A Mess. Wszystkie te funkcje są sprawne, ale żadna z nich nie zagraża firmie Juice. Tell Me U Luv Me to prawdziwa wyjątkowa grupa, choćby ze względu na złośliwy przepływ, jaki oferuje Juice.



Osoba, która ma największy wpływ na Legendy nigdy nie umierają poza tym Juice nie jest artystą gościnnym. To jego dziewczyna, Ally Lotti. Poprzednie albumy Juice WRLD Goodbye & Good Riddance i Death Race For Love przyszedł z dużą dawką romantycznej udręki, przez co mógł zabrzmieć bardziej rozdrażniony niż współczujący. Znalezienie kogoś do pokochania mogło nie być bezpośrednią przyczyną dojrzewania soku, ale w sposobie, w jaki podejmuje te tematy, widać wyraźny wzrost. Pojawiają się również ponure strony miłości, takie jak współzależność. Kiedy mówi, że zerwałeś z kodeiną, potrzebujesz nowej wtyczki w związku z jego związkiem, trudno nie mieć guza w gardle.

data premiery nowego albumu francuskiej montany

Jak wyglądałby następny album Juice WRLD, gdyby nie zdał, trudno dokładnie wiedzieć. Podobno miał kolejny album, Obcy, w pracach. Chociaż to ma się ostatecznie wydać, Legendy nigdy nie umierają działa jako pożegnanie z Juice WRLD. Jego dokładne życzenia dotyczące albumu po śmierci mogą nigdy nie zostać poznane, ale pozwala to uniknąć poczucia wyzysku.

Jest on hołdowany przez artystów takich jak Eminem, Young Thug i G Herbo, a album kończy się wygłoszeniem przedwczesnego pośmiertnego przemówienia w Juice WRLD Speaks From Heaven, mówiąc fanom, że ich kocha. Wskazuje również na zwolenników. Na pożegnanie pojawia się próbka jego wokalu z NO BYSTANDERS.



Impreza nigdy się nie kończy, a legendy nigdy nie umierają.