3,8 z 5- 0 Ocena społeczności
- 0 Oceniono album
- 0 Dałem mu 5/5
Na początku tego roku raper z Atlanty Key! i producent Kenny Beats dostarczyli 777 - solidny wspólny projekt, który podkreślił mocne strony obu artystów. Ich nowa EPka 777 Deluxe stanowi kontynuację tego sukcesu i zachęca eklektyczną grupę artystów do uwypuklenia swoich odmiennych stylów. Dzięki doskonałej produkcji i ekscytującym występom gościnnym, 777 Deluxe sugeruje, że Key! i Kenny Beats mają obiecującą przyszłość jako współpracownicy.
Kenny Beats to wszechstronny muzyk, mający drugą karierę w duecie EDM Loudpvck. Przez 777 Deluxe , jego zamiłowanie do pokazów zręczności. EP zaczyna się od Remember Me, bangera z udziałem Rico Nasty, który prezentuje organiczną, fascynującą chemię pomiędzy trzema różnymi artystami. Rico Nasty spędziła 2018 rok, stając się jedną z najbardziej dynamicznych osobowości hip-hopu. Podobnie jak jej album Nasty, dba o to, aby pozostawiła trwałe wrażenie na tym projekcie. Ponad mocnym rytmem Kenny'ego Beatsa, przekazuje swoją zwrotkę z nieskrępowaną zabawą: Słuchaj mamo, jestem w telewizji / Łańcuchy na mojej szyi ze złotymi zębami / Wszyscy chcą powiedzieć, że mnie znali Założę się, że twój chłopak prawdopodobnie chce mnie pieprzyć.
Wyróżniającym się utworem 777 był Hater. Tym razem duet ulepsza hit, zapraszając angielskiego grime rapera Skeptę. Brytyjski artysta dopasowuje się do groźnego przepływu Key !, dodając jednocześnie swoją charakterystyczną brawurę. Podobnie jak Remember Me i Hater, zarówno Cable Guy, jak i Love On Ice pokazują, że duet doskonale radzi sobie ze współpracą. Cable Guy, w którym pojawia się wschodzący raper SoundCloud, Jay Critch, ma jeden z bardziej chwytliwych haczyków EP i sprawia, że obaj raperzy odbijają się od siebie nawzajem swoją energią. Z drugiej strony Love On Ice zawiera 6LACK, nadając jego luźniejszy liryzm optymistycznemu utworowi. Ta zremiksowana wersja jednego z wyróżniających się utworów 777 jest wzmocniona nonszalancją 6LACK. Naśladuje pijany strumień świadomości z prostą, humorystyczną linią: „Wyglądasz jak Beyoncé, może za dużo wypiłem”. Jego głos unosi się ponad atmosferycznym rytmem pułapki Kenny'ego Beatsa, nadając utworowi intrygującą przestrzenną fakturę.
Chociaż obaj artyści wykonują fantastyczną robotę we współpracy z innymi, Nothinowi brakuje takiego samego talentu i pewności siebie. Produkcja Kenny'ego Beatsa stawia na optymistyczne, dancehallowe klimaty, ale nie jest hitem popowym, jakim chciałby być. Pomimo ograniczenia do mniej niż dwóch minut i trzydziestu sekund utwór pozostaje w tyle z Key! nie udało się wyciągnąć haka, który się zacina. Być może bardziej popowy artysta mógłby wkroczyć do refrenu, aby wykonać ciężki lifting.
777 Deluxe Sukces jest świadectwem zdolności duetu do wydobywania z gości tego, co najlepsze. Mimo że nie zawsze się to udaje, jest coś niewątpliwie ekscytującego w duecie, który entuzjastycznie tworzy przestrzeń dla eklektycznej listy artystów.
