Opublikowany: 27 czerwca 2017 14:25 przez Jesse Fairfax 4,2 z 5
  • 2.67 Ocena społeczności
  • piętnaście Oceniono album
  • 3 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 19

Irytujące, dezorientujące, inspirujące lub zabawne w zależności od Twojej perspektywy, Vince Staples ” równie szybki dowcip i intelekt uczyniły go najbardziej czarującą anomalią hip-hopu. Zręcznie (niech powie to nieumyślnie) sam siebie określa jako chłodno odsunięty outsider od rapowych szaleństw, jednocześnie emanując charyzmą wymaganą od klasowego klauna. We wstępie do swojego drugiego albumu studyjnego Teoria dużej ryby otwarcie niszczy z góry przyjęte wyobrażenia o swojej muzykalności. Niekonsekwentne i hałaśliwe odejście od wszystkiego, co zdalnie odzwierciedla jego dobrze udokumentowaną przeszłość jako gangstera, Krab w wiadrze sprawia, że ​​Vince daje prewencyjny środkowy palec pozbawionym inspiracji rówieśnikom i zamkniętymi ocenami, które są równe kursowi w mediach społecznościowych, ponieważ on szyderczy Pozwól im pop gówno, daj mi trochę bębnów do popu.



Ta zapowiedź wprawia koła w ruch dla jednego z bardziej awangardowych projektów wspieranych przez Def Jam, wytwórnię, która kiedyś mierzyła osiągnięcia na podstawie wymiernej sprzedaży i zdolności do robienia hitów. Produkcja elektroniki Left Field i występ Justina Vernona, frontmana Bon Iver, dokonują leniwych porównań z polaryzującą wystawą Kanye Westa z 2013 roku Jezus dla niektórych jest to logiczne połączenie, ale Vince Staples ma znaczną kontrolę nad chaosem zawartym w tym wydaniu. W swoim najbardziej przystępnym, wiodącym singlu Big Fish ma tempo, które idealnie nadaje się do rotacji klubów, tylko on wykorzystuje tę okazję, aby zracjonalizować wyginanie się w poczuciu ulgi, teraz, gdy szczęście usunęło go z zasięgu ulicznej tragedii. I odwrotnie, projektuje Rain Come Down jako hołd dla tych niezłomnie zdeterminowanych, by stawić czoła horrorom jego rodzinnego North Long Beach, moment wymagający rzadkiego, ponurego występu w wykonaniu Ty Dolla $ ign, croonera R&B.



Vince Staples, który nigdy nie próbował dwukrotnie tych samych muzycznych pomysłów (był to jego siódmy projekt od niecałych sześciu lat), subtelnie wykorzystuje element zaskoczenia, aby utrzymać słuchaczy na palcach. Czerpiąc inspirację z predyspozycji Amy Winehouse do autodestrukcyjnych nawyków, żarliwie śpiewa drogę przez emocjonalną rozpacz w przerywniku Alyssy, zanim pozwolił Rayowi J zająć się wokalami w tle w Love Can Be… (pewne odwołanie do hijinx otaczającego wcześniej stwierdzony fandom Staples) . Tutaj główny bohater naszej historii porusza się po świecie fanatyków uzależnionych od nocnego życia, po raz kolejny oddzielając się od przeciętnej historii sukcesu rapowego, zajmując zdecydowane stanowisko wobec karczowników pieniędzy, którzy mogą postrzegać jego światło reflektorów jako szybki oportunistyczny pomysł.






Podobnie jak w swoich uznanych wywiadach, Vince Staples w sposób naturalny tworzy magię (i strzela do rzadkich kulek powietrznych), działając z czystego uczucia bez drobiazgowego spiskowania. Nigdy nie zaniedbując włączania zabawy jako kluczowego elementu swojej rutyny, spędza ciężki bas Yeah Right, drwiąc ze stereotypowych płytkich raperów, zanim Kendrick Lamar pojawia się jako odpowiedni zastępca, który radzi sobie z głośnym perkusyjnym utworem ze swoim standardowym szybkim podejściem. Chociaż orzeźwiający jest widok silnej własnej wartości z przebłyskiem arogancji, jak zauważa Vince. Proszę, nie traktuj mnie jakbym nie był geniuszem, radosny, ale szalony Homage upada bezsensownie i bez natchnienia. Rick Ross „Hold Me Back”.

W pełni rozwinął się w komediową zagadkę, przysięgając, że nie jest Teoria dużej ryby Vince Staples ośmiela się iść pod prąd, rzucając wyzwanie naszej kulturze i gatunkowi, aby stopniowo przyjąć zmianę paradygmatu, która wymyka się ograniczeniom (przykłady obejmują używanie wibracji EDM do zadawania egzystencjalnych pytań o Party People). Pokręcona ironia eksploracji niezbadanego terytorium czyni go artystą niszowym, którego pomysły są prawdopodobnie zbyt skomplikowane dla publiczności całkowicie bezinteresownej w popychaniu kopert postępem.



Podczas gdy Vince trzyma się swojej najbardziej znanej narracji, badając daremność sławy, mimo że zapewnia ona ucieczkę od zmagań z poprzedniego życia, jego powołaniem jest znajdowanie prowokacyjnych, ostrych i niekonwencjonalnych sposobów opowiadania swojej historii. Na szczęście decyzja Staplesa, by kroczyć mniej uczęszczaną drogą, stawiając innowację na wyższym poziomie niż sławę, nie powinien powstrzymywać jego zasłużonego blasku przed nabieraniem ciągłego rozpędu.