Opublikowany: 18 kwietnia 2016 15:18 przez Aarona McKrella 4,2 z 5
  • 4.57 Ocena społeczności
  • 37 Oceniono album
  • 28 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 86

Royce 5'9 był zajęty przez ostatnie pięć lat jako połowa wybuchowego duetu PRhyme i jedna czwarta supergrupy Slaughterhouse. Jednak wcześniej nie wydał solowego albumu od 2011 roku Sukces jest pewny . Cóż, czekanie się skończyło i nadszedł czas, aby oderwać Warstwy żeby zobaczyć, ile to jest warte.



Po wcześniejszym stwierdzeniu, że ten album jest pierwszą warstwą z wielu, które zostaną ujawnione w tym roku, sama natura tematyczna sprawia, że ​​Royce ujawnia swoją złożoność jako człowieka i artysty. Zagłębia się w konfesjonały w duchowym Tabernakulum otwierającym, szczegółowo opisując najważniejszy dzień jego życia: Jak tylko docieram do szpitala, mówią mi, że moja babcia tego nie zrobiła / Po prostu umarła Czuję się bezradny, to boli ja / Z drugiej strony mój synek jest zdrowy w przedszkolu.



Jego największym atutem jest umiejętność tak autentycznego stylizowania różnych kapeluszy. Niewielu raperów mogłoby zabrzmieć przekonywująco plując na siebie, twoja córka nie jest dziedziczką Mam nadzieję, że się nią zaopiekowała / Co ważniejsze, mam nadzieję, że ta broń w twoją twarz nie trafi do twoich ust Sprawię, że spróbujesz terror na modlitwie. Poświęca trochę czasu na Shine, przypominając nam o swojej uczciwości: wolałbym pozwolić koronerowi zarysować moje ciało kredą / Niż pozwolić fanom zamawiać mnie przez całą dobę i kupować hurtowo. W innym miejscu bije rekord, jeśli chodzi o to, ile razy fraza sell dope została użyta w piosence, gdy rapuje o dilerce z wizją tunelu, zgadłeś, Dope! Real Ryan Montgomery pokazuje również twarzą w twarz przeciwko systemowemu rasizmowi i psychicznemu zniewoleniu Ameryki, dając opinii publicznej do zrozumienia, że ​​nie ukorzy się zgodnie z oczekiwaniami. Każdy utwór łączy nie tylko stoicyzm Royce'a, ale także poczucie pilności, które wnosi do muzyki.






Nie boli, że mężczyzna nadal jest lirycznym potworem. Nadal upycha jak najwięcej rymów w jednym takcie: próbujemy spłaszczyć się do akcji z tymi przeciętnymi, wiotkimi bezbronnymi raperami, rymuje w Wait. Pozostaje gwiazdą serialu przez cały czas, nawet gdy Pusha T i Rick Ross wyginają się w utworze tytułowym.

DJ Premier przesiaduje to obok, ale Nickel zwraca się do kilku dawnych producentów i producentów Slaughterhouse, aby go poparli (dokładnie z tuzinem różnych beatsmithów). Dostawy są wypełnione bogatą produkcją, grubymi bębnami, klawiszami fortepianu i uduchowionymi okrzykami, zapewniając klimat tak skomplikowany, jak treść liryczna. Niezależnie od tego, czy jest to duchowe Tabernacle SJ1 i J. Rhodesa, triumfalne Wait Jake One czy niesamowity Shine Nottza, prawie każdy rytm jest dźwiękowym tiramisu, które wzmacnia narrację. Pan Porter wydał pięć utworów na potrzeby projektu, w szczególności złowieszczy Pray. Gdzie indziej Hard to klejnot zmarnowany przez okrążenie zwycięstwa, którego rozpoczęcie trwa zbyt długo i kończy się kilka minut za późno.



Jak na album z tak wieloma ciężkimi uderzeniami, Warstwy wychodzi z niewypałem, oszczędzając swoje największe rozczarowanie, Off na koniec. W samej piosence Royce rapuje rozproszony przez zwykłą próbkę soulową, aż do zaniku, a potem sam beat po prostu… umiera. Royce wyraźnie oświadczył w Shine, że nie wyjeżdża tutaj bez klasyki. A jednak klasyczne albumy, tj. Gotowy na śmierć mają określone zakończenia. Dodatkowo skecze zawsze będą częścią torby z gadżetami raperów, a wyniki te są mieszane. Z drugiej strony, Shine (Skit) jest odpowiednim preludium do Shine, a Hello prezentuje gwiezdny wokal dzięki uprzejmości Melanie Rutherford. Niestety, humor Śmierdzącego Lincolna wyczerpuje się po kilku przesłuchaniach w Lincoln (Skit) i ponownie w Dope! Monolog ponętny, kot-tata jest humorystyczny przy pierwszym odejściu na drugi krąg, ale ostatecznie powinien zostać utrzymany w sesji studyjnej.

Na szczęście szósta część Royce'a jako całość nie jest zdefiniowana przez to zakończenie. Warstwy to album o ogromnej głębi i umiejętności, który rzuca światło na Royce'a 5'9 jako artystę o wielu obliczach.