Opublikowano: 23 maja 2015 r., Godz. 10:30 przez Ural Garrett 3,0 z 5
  • 2.80 Ocena społeczności
  • 5 Oceniono album
  • 1 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 9

Chicago Hip Hop znajdowało się w interesującym miejscu od połowy do późnych lat 90-tych. Zwykłe reprezentowały teksty wyższych szczebli, skupiające się głównie na komentarzu społecznym. Lonnie Lynn zasadniczo utorował sobie drogę, która służyłaby mu znacznie poza epoką. Tymczasem wojna o stylistyczne pochodzenie podwójnego śmigłowca toczy się między reprezentantami Windy City i Cleveland, Bone Thugs N ’Harmony. Na pierwszej linii Chicago obsadzili Twista i rapowe trio Do or Die. Obaj mieli współpracować dla klasyka środkowo-zachodniego hip-hopu Po Pimp, w zasadzie katapultując obu na światową skalę. Twista gotował się przez lata, aż do ucieczki Kamikaze album. Tego samego nie można powiedzieć o Belo, N.A.R.D. i AK. Do or Die nigdy nie dotarli z przełomowego singla Rap-A-Lot, mimo że mieli rok 2005 D.O.D. wspierane przez takich artystów jak Kanye West i DJ Quik. Nie pomaga to, że Belo spędził pół dekady w więzieniu za domniemane morderstwo. Jako weterani prawie dwadzieścia lat temu, mając DOD i Twista razem do wspólnego EP Wycofanie wydaje się czymś, co powinno być zrobione dawno temu. Zanim 25-minutowy projekt dobiegnie końca, jasne jest, że niestety czas minął.



Na szczęście przyśpieszona liryczna dostawa Twista pomogła sprawić, że standardowa dostawa w hip-hopie jest równie ostra jak zawsze. Wypłaty Tytułowy utwór jest kolejnym dowodem na to, jak bardzo swobodny stał się dzięki swoim szczególnym umiejętnościom rymowania. Podobnie jak zabytkowe Ferrari, Twista może nadal włączać wszystkie cylindry i zatrzymywać się z najwyższą dokładnością. Niestety, Do or Die brzmią, jakby nie mieli takiego poziomu uwarunkowania, co prowadzi do niektórych przykrych chwil. Chwile przychodzą nawet na Wycofanie i zamknięcie M.I.A. gdzie A.K. a Belo dosłownie niezgrabnie walczą z produkcją. Są chwile, w których obie jednostki z powodzeniem współpracują ze sobą. Wszyscy, w tym polecany gość, P.Flaz, najmocniej rymują w Run Dat. Każdy pokonuje rytm bez wysiłku, nawet się nie spocił. Szkoda, że ​​w bardziej agresywnych utworach nie ma spójności.








Wycofanie zawiera dwie funkcje wschodzącego croonera R&B Scotty'ego, który może (ale nie musi) zastąpić Johnny'ego P, człowieka, który dostarczył haczyk dla Po Pimp, wraz z wieloma innymi utworami dla Do Or Die i Twista. Efektem końcowym jest coś, co po prostu zwiększa poziom niespójności projektu. Aquafina powinna przypominać wielu klasycznym Twista Get It Wet i sequel Wetter. Jednak Long Way to katastrofa. Poza absurdalnym użyciem przez Belo automatycznej regulacji, haczyk cuchnie korniszonem.

Posiadanie Twista i Do or Die razem nad albumem, na papierze, było czymś, co powinno było pokazać nowej szkole mistrzów wykorzystujących ich podpisy na lekcji lub dwóch. Problemy z Wycofanie to głównie kwestie, które mają zadowolić wieloletnich fanów i przyciągnąć tych, którzy są uwięzieni przez aktualne trendy radiowe. Szkoda, że ​​obie strony medalu nie będą zadowolone.