Opublikowany: 4 listopada 2010 15:21 przez Justin Hunte 3,0 z 5
  • 4.40 Ocena społeczności
  • dwadzieścia Oceniono album
  • 13 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 31

Możesz prawie wyobrazić sobie Devin The Dude stępiony na czarnej skórzanej kanapie, gdzieś kołysząc się do The Commodores, rozmyślając o życiu pełnym kobiet i trawki podczas słuchania To muszę być ja . Siódmy album studyjny rapera The Odd Squad (i drugi w tym roku) jest pełen mnóstwa pochwał konopi indyjskich i przezabawnie prostackich komentarzy na temat kobiet i rozpusty oraz - z wyjątkiem When Will I Win, zadumanej ody do pułapek pędzenia do tyłu - nic więcej.




Widżety Amazon.com Zwykle takie ograniczenia kontekstowe sygnalizują początek redundancji, ale w przypadku Devina jest to składnik aktywów, który nigdy nie traci wartości ze względu na jego uczciwą sprzeczność. Z dumą akceptuje bycie kutasem do wynajęcia w Come & Go, ponieważ, jak mówi, oba nasze harmonogramy są trochę zajęte, ale udaje nam się / drapiemy to swędzenie, a potem wychodzimy, a następnie zapewniamy, że związek jest czymś więcej niż tylko wygodnym szybki numerek na wzniosłym Lubię to, co robisz: Jesteś moją królową, aby być / i zasługujesz na najlepsze… i gdziekolwiek pójdziemy / będą wiedzieć, że nie jesteś motyką. Czasy się zmieniły, ale to ten sam Devin, który był najlepiej strzeżonym sekretem wytwórni Rap-A-Lot Records przez prawie dwie dekady, zanim stał się niezależny.



Przepraszam za moje zachowanie, ale teraz potrzebuję / Te inne dobre rzeczy / Mam już trawkę, którą dostarcza na przewiewnym tle No Need To Call, wyszydzając kobiety, które dzwonią tylko po to, aby porozmawiać. Jesteś powodem, dla którego porzucam swoje stare zwyczaje / Moja czarna księga zniknęła i zapomniałem, gdzie przebywają te dziwki, wyznaje w dusznym Gimme Some, błagając o coś bardziej znaczącego. Devin wywyższa pewne siebie kobiety, które dokładnie wiedzą, czego chcą i są szczere co do tego, kim są w trybie Mack Ready You So Real, i nie żałuje związku zepsutego w równej niewierności na Aint Goin Nowhere. Następnie w dudniącej Fuckha w zabawny sposób informuje jej nowego kolesia o skandalicznej przeszłości swojej dziewczyny:






Cieszę się, że to miałem / Zaskoczyłaś / Masz to / Przyprowadzasz tę sukę, jakbym się o to wściekła / Wątpię / Przyznam, że suka w porządku niż muhfucka / Ale uderzyłem kilka razy / Tak jak moi inni bracia / Nie pozwól jej oszukać cię tak, jakby pozwoliła ci ją zatrzymać / Nie zdziw się, gdy zdasz sobie sprawę, że cipka się pogłębia / Wtedy dziwak wyszedł na ulice / Szukasz i patrzysz / Teraz ty Chciałbym, żeby cipka przyszła z Blue Bookiem / Aby dać ci znać, ile to jest warte.

Na każdym kroku Devin The Dude podchodzi do relacji i relacji z prymitywną szczerością, która z każdym słuchaniem staje się coraz bardziej ujmująca. I podczas gdy Jus Coolin’s syntezatorowe zastrzyki i subtelne flety tworzą odpowiednią muzykę do dymu i jazdy. które służą odpowiednio jako intro i outro albumu.



To muszę być ja jest elegancki i konsekwentnie uczciwy. Jest prosta, ale introspektywna, niesforna, ale wyrafinowana. Kiedy Devin przyjmuje swoje liczne sprzeczności, pozostaje wierny sobie. Jednak od artysty, który współpracował z Dr. Dre, DJ Premier i jego udaną autoprodukcją, na tym albumie brakuje muzykalności, która mogłaby dopełnić Devina. Zamiast tego słuchacz dostaje dużo G-funku. Produkcja jest solidna, pasuje do nastroju Devina, ale nie nawiązuje do muzyki z kwietnia Apartament 420 czy undergroundowy klasyk z 2002 roku Just Tryin ’Ta Live . Jednak pomijając muzykę, motywy i kapryśny charakter Devina są na równi z jego obszernym katalogiem, a on się nie zmienia.