Opublikowany: 25 września 2013, 09:29 przez Andrew Gretchko 4,0 z 5
  • 4.21 Ocena społeczności
  • 19 Oceniono album
  • 12 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 38

Od czasu serii wymian e-maili między emcee Phonte z Little Brother z Północnej Karoliny a eklektycznym, holenderskim producentem Nicolay, który przedstawił światu The Foreign Exchange, fani przyzwyczaili się do marki hip hopu, w której liryczna waleczność spotyka się z cyfrowym arcydziełem. . Ale jak powie każdy szef hip-hopu, gatunek ten podlega ciągłej ewolucji.



Sukces The Foreign Exchange opiera się w dużej mierze na tej zasadzie, wykorzystując podziemny hip hop i łącząc go z kojącymi dźwiękami akordów fortepianu i klawiszowych solówek, które dryfują pomiędzy znanymi uderzeniami werbla i kliknięciami w wysokich kapeluszach. Najnowszy projekt duetu, Miłość w latających kolorach , wykorzystuje tę formułę jako podstawę, ale przesuwa granice przy każdej nadarzającej się okazji, z zadowoleniem przyjmując zwiększoną skomputeryzowaną obecność i znacznie większe poleganie na wokalach Phonte inspirowanych R&B.



Ostatecznie, to właśnie te zagrożenia nie tylko pchają The Foreign Exchange na nowe wyżyny, ale także testują granice często ograniczającego przemysłu muzycznego, a Nicolay i Phonte wydają się nie mieć wyrzutów sumienia za swoje czyny.






wykonane w ameryce patrz na tron

Łatwo wyobrazić sobie palce Nicolaya poruszające się po jego klawiaturze, wytwarzające rodzaje uspokajających dźwiękowo elektronicznych bitów, o których wiadomo, że przełamują karierę artysty. Utwory takie jak Call It Home, które były oferowane fanom na kilka tygodni przed datą premiery albumu 24 września, zapewniają szeroką gamę cyfrowych melodii, zmieszanych z przewiewnymi akordami fortepianu, letnim werbelem i karkołomnym kapeluszem. Dodanie Phonte do utworu jest równie spokojne, ponieważ raper dodaje do miksu gładki, szczery wokal - zamiast rymów.



Jestem taki zagubiony, kiedy wyjeżdżam / Tak długo próbowałem znaleźć miejsce / Więc mówię, nazwijmy to domem, śpiewa Phonte w refrenie Call It Home, a jego głos idealnie łączy się z rytmem Nicolaya. Dźwięk przełamujący bariery Foreign Exchange może nie być w domu w branży muzycznej, która wydaje się zachęcać do powtarzalnego dostosowywania się, ale prawie dziesięć lat po utworzeniu, Miłość w latających kolorach jest zwieńczeniem niszy, z której słynie grupa.

Zanim Phonte i Nicolay zostali nominowani do Grammy w 2009 roku w kategorii Best Urban / Alternative Performance, ich charakterystyczne brzmienie crossovera zaczęło się już zmieniać, wykorzystując styl znajdujący się gdzieś pomiędzy wyluzowanymi bitami Nujabes a introspektywnymi tekstami Blu. Szybko do przodu cztery lata i stali się jeszcze bardziej progresywni, powoli zmieniając się w mieszankę eksperymentalnego jazzu i R&B z odrobiną hip-hopu, jak na przykład ośmiotaktowy hołd dla B-Boya, który pojawia się pod koniec Right After Midnight. Chociaż pozostawiło to w tyle niektórych fanów, przyciągnęło także nowych słuchaczy.

Jak udowadniają artyści tacy jak Kanye West, przełamanie istniejących od dawna murów oddzielających gatunki jest ostatecznie dobre dla branży. Ale wielu nie zdaje sobie sprawy, że to ryzyko potencjalnie tworzy rozdźwięk między fanami dawnej twórczości artysty a tymi, którzy są oddani nowemu muzycznemu kierunkowi artysty.



Miłość w latających kolorach nie jest inaczej, zmuszając fanów do pójścia na całość lub rezygnacji z najnowszej pracy duetu. Tylko czas pokaże, czy ich najnowszy 10-utworowy projekt - zawierający takie piosenki jak If I Knew Then, który zdecyduje się zastąpić rapy Phonte'a gitarowymi riffami i jazzowymi solówkami na flecie, z których Ron Burgundy byłby dumny - będzie w stanie utrzymać tych, którzy przyszli dla Phonte i zakochałem się w eklektycznym brzmieniu The Foreign Exchange.

Chociaż na początku może nie być to oczywiste, te same podstawowe wartości, które Nicolay i Phonte wnieśli do The Foreign Exchange, nie zniknęły; raczej urosły i ewoluowały. Phonte nie jest już dwudziestokilkulatkiem przepełnionym niepokojem, przeżywającym te same zmagania, które inspirują większość współczesnego hip-hopu. Zamiast tego ma nowy zestaw wyzwań i wykazał dojrzałość, nadal dostosowując się do zamiłowania Nicolay do eleganckich, czasami brzmiących science fiction riffów klawiszowych, ze zwrotem w stronę R&B, zwrot, który zaskakująco mu odpowiada.

Tak, to prawda, że ​​większość dzisiejszych raperów odnoszących sukcesy komercyjne przyzwyczaiła się do śpiewania części swoich haków, ale nawet oni przyznają, że nie wszyscy są obdarzeni najlepszymi tonami głosów. Phonte nie miał takiego problemu, brzmiąc naturalnie, kiedy rysuje swoje teksty w utworach takich jak Listen To The Rain, śpiewając przesłanie o beztroskim spokoju dopasowanym do jego imponującego wokalu. Nie oznacza to, że grupa nie może powrócić do swojej przeszłości; dokładne zbadanie Miłość w latających kolorach— utwory takie jak Better, które mają niewątpliwie hip-hopowy rytm - pokazują, że żaden z artystów nie stracił całkowicie kontaktu ze swoimi korzeniami. Zamiast tego jesteśmy świadkami ciągłej fali artystów, którzy chcą przełamać schematy i podążać za swoją prawdziwą pasją: muzyką.

The Foreign Exchange przekształciło się z bastionu jazzowego hip-hopu w crossoverową grupę, bardziej przypominającą uduchowione początki R&B niż undergroundowe brzmienie, które było synonimem Little Brother. Ostatecznie to słuchacze są beneficjentami.