Opublikowany: 18 czerwca 2013 10:06 przez Jesse Fairfax 4,0 z 5
  • 4.39 Ocena społeczności
  • 361 Oceniono album
  • 263 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 693

Podobny do krytyka skierowana do jego współczesnego konkurenta Drake'a , J. Cole był oskarżany o wybieranie i brak wysokiej jakości w dobie obniżonych standardów i oczekiwań. Żartuje z żartów otaczających rzekomą niezdolność do zniewolenia, ale nie zgadza się, próbując zadowolić nie tylko tłum domagający się pasji, jaką można znaleźć w jego poprzednich mixtape'ach, ale model branżowy uwzględniający tylko wytwornych twórców hitów. Ponieważ ten uporczywy wewnętrzny konflikt ciągnie go w wielu kierunkach naraz, Urodził się grzesznikiem J. Cole bawi się pod presją kompleksu tożsamości, który koliduje z jego najlepszymi intencjami.



Pracując, aby zapobiec pojawieniu się legendarnej klątwy drugiej klasy, Urodził się grzesznikiem jest zdecydowanie ostrzejszą kontynuacją debiutu J. Cole'a z 2011 roku Cole World: The Sideline Story . Projektowi udaje się powiązać temat duchowego kryzysu wśród gwiazdorstwa z analogią walki o usatysfakcjonowanie purystów, ale ogólne wyniki tej koncepcji są dość słabe. Rażące pomyłki wynikają z Forbidden Fruit i Land Of The Snakes, które odtwarzają melodie odpowiednio Electric Relaxation i OutKast's Da Art of Storytellin ”(część 1), a Cole szuka nostalgii, by udźwignąć swój ciężar. Prawdopodobnie robi też złe wrażenie, czasami brzmi dość statycznie, skądinąd ambitny Rich Niggaz wyróżnia się pod tym względem.



J. Cole jest zdeterminowany, by nadal zdobywać aprobatę swojego rodzinnego miasta Fayetteville w Karolinie Północnej i legend rapu, które pojawią się przed nim. W otwierającym utworze Villuminati powtarza frazę: Czasami przechwalam się jak Hov przed rozpoczęciem werbalnego ataku, być może próbując przekonać słuchaczy, że pewnego dnia powinien zostać zatrzymany w porównaniu ze swoim kultowym szefem. Prawdopodobnie najbardziej uczciwy moment introspekcji Urodził się grzesznikiem pojawia się Let Nas Down, odważna, ale niezręczna opowieść o tym, jak weteran QB unikał wcześniejszych środków Cole'a podjętych w pogoni za sukcesem. Spogląda wstecz z żalem, błagalnie, nie mogłem się powstrzymać, ale myślę, że może popełniłem błąd / Chodzi mi o to, że zrobiłeś psa `` You Owe Me '', pomyślałem, że możesz się odnieść, odzwierciedlając jego największą siłę i słabość w podatność, która grozi niepowodzeniem.






Dzięki temu wydawnictwu, który ma na celu poprowadzenie wyznawców przez głębiny duszy J. Cole'a, całkowite zaakceptowanie eksperymentu wymaga zawieszenia niewiary, ponieważ w niektórych punktach brzmi on nieautentycznie. Kłopoty dotyczą pułapek groupies i reflektorów, a She Knows obejmuje pokusy niewierności, rekompensując jego zwykle chłopięcy urok nadmiernym używaniem terminów suka i motyka.



Runaway pożycza znajomą, Cole'ową formułę dźwiękową (nawet taką, która została zastosowana na tym albumie). Zmienia tempo tutaj, odnosząc się do tego, co prawdopodobnie jest jego własnymi zmaganiami ze sławą, niewiernością i skomplikowanym stosunkiem Ameryki do niewolnictwa (Mądre słowa nieprzyzwoitego człowieka / Sprawiły, że zastanowiłem się nad czasami, kiedy było ich trzy piąte / W łańcuchach i bezsilnych / Odważne dusze zredukowany do tchórzostwa…). Temat tabu w amerykańskiej historii zinstytucjonalizowanego rasizmu i tego, jak ta historia informuje obecny stan społeczno-ekonomiczny Hip Hopu, jest jeszcze bardziej rozwinięty w uduchowiony Dzień Łańcucha.

W przemyślany sposób oddając niepewność, która towarzyszy publicznemu postrzeganiu nitkowania zębów, wyjaśnia: To samo gówno, z którego spłukany czarny czarnuch zostaje zagazowany / To samo gówno, z którego śmieje się bogaty biały skurwysyn ... Przepraszający haczyk w piosence skanduje, potrzebuję, żebyś mnie kochał, być może błagał o przebaczenie za powierzchowne życie i jego ogólnie zimną postawę przez cały czas Urodził się grzesznikiem .

Otrzymanie przepustki za wysiłek i mocne przekonanie, a nie faktyczna egzekucja, Urodził się grzesznikiem robi niewiele, aby rozwiać obawy, że J. Cole ma kłopoty z ekscytującymi segmentami swojej publiczności. Pomimo wielowarstwowej produkcji i różnych rytmów rymów stosowanych czasami, nie jest to szczególnie dynamiczne słuchanie. Repertuar Cole'a zawiera teraz komentarze na temat tego, jak rasa, władza i bogactwo są ze sobą powiązane - szczególnie w przypadku osób z wybranej przez niego dziedziny. To ulepszenie w stosunku do wcześniejszych wysiłków (patrz jego odniesienie do kompromisu Three-Fifths z 1787 r. W Runaway), które składa się na ulepszony, ale niezupełnie lepszy album.



Główne single, Power Trip i Crooked Smile, nie pasują do przeważającego ciemniejszego tonu i nie mają większego celu niż komercyjny urok, a powtarzający się dramatyczny efekt chóru (przykłady obejmują między innymi bardziej pamiętne Two Words Kanye Westa i pana Cartera Lil Wayne'a) stały się nieświeży w hip-hopie. Choć godny pochwały, ponieważ jest w dużej mierze produkowany samodzielnie, bez samotnego epizodu emcee, na wpół autobiograficzny jednoosobowy program Cole'a zadowala się byciem przeciętnym, gdy bardziej żywiołowa postać ożywiłaby jego muzykę.