Opublikowany: 29 grudnia 2016 16:25 przez Jesse Fairfax 2,4 z 5
  • 2.33 Ocena społeczności
  • 9 Oceniono album
  • dwa Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 22

Powiedzieć, że na spuściźnie Black Star jest plama, to delikatnie mówiąc. Po nagraniu tylko jednego prawdopodobnie klasycznego albumu, który starał się zachować świadomość pokolenia, Talib Kweli jest dziś czołowym stróżem cyberterroryzmu Hip Hop na Twitterze, podczas gdy artysta znany wcześniej jako Mos Def właśnie wydał swój najbardziej odstręczający materiał do tej pory. Chociaż zawsze powinniśmy dawać naszym bohaterom osobistą przestrzeń i wolną wolę (nawet jeśli oznacza to marnowanie czasu na angażowanie trolli w mediach społecznościowych), publiczna podróż Yasiina Beya w ciągu ostatniej dekady była myląca i niepokojąca, ponieważ przeszedł od mistrza ludzi do ekscentrycznego nomady bez wielu. odpowiedzi, dlaczego.



Ci z nas, którzy chcą przyznać się do porażki, która była Tru3 Magic przypominam sobie, że był to poważny błąd, którego brakowało we wspólnym obowiązkowym wysiłku związanym z broszurą CD, nie mówiąc już o grafice i napisach. Dziesięć lat później byliśmy świadkami narastającej odludności, relokacji do Afryki i późniejszej deportacji Yasiina Beya z powrotem do stanów, sagi, która prawie zmarnowała jego dawną doskonałą okazję do przywrócenia równowagi między światem komercyjnym a podziemnym. Odkąd udało mu się uciec od nieodłącznego ciężaru bycia zbawcą, jego twórczy kierunek 99 grudnia wybiera pełną swobodę w miejsce swojego czarująco szybkiego rapowania, który jest teraz prawdopodobnie na stałe.



Dążąc do odtworzenia koła i marki Yasiin Bey jako podmiotu całkowicie niezależnego od poprzednich nagrań, 99 grudnia daje ogromną platformę dla osobowości Twittera i aspirującego wszechstronnego talentu Ferrari Sheppard. Nieoszlifowany i uczący się w locie sposób na produkcję muzyczną (z instrumentalnym outro Heri to jedyny moment, w którym wszystko naprawdę się żeluje), amatorska produkcja Shepparda wpisuje się w to, co jest bezcelowym eksperymentem w dowolnej formie.






Pełen mocnych i wyrazistych wokali, NAW jest dość kiepską próbą wybiegającego w przyszłość alt-rocka, w którym Blade in the Pocket i Tall Sleeves zawierają ptasie gwizdy, pieśni i włóczęgę, że żółw dość szybko płynie do toalety. Ledwo dostrzegalny na SPESH, ten sam brak jasności, który najczęściej wywołuje u Desiignera / Future / Wapa, nie przechodzi, nawet jeśli harmonie Yasiina mają duchowe przekonanie. Pozornie działając w tym momencie na uczuciach, słuchanie jednego z naszych najostrzejszych mówców ograniczonego do przypadkowych odgłosów plemiennych wpływających na Ojczyznę może być tylko przygnębiające.

Chwaląc Allaha na początku większości piosenek, większa moc Yasiina Beya w połączeniu z niewprawnym muzycznym uchem Ferrari Shepparda prowadzi do całkowitego zamętu. W świecie, w którym jego starsi bracia A Tribe Called Quest udowodnili, że mogą rozwijać się artystycznie, zachowując w tym roku swoją esencję, Bey przesuwa granice w kierunku absurdu, gdy 99 grudnia nadaje się do sztuki performance i prawd osobistych owiniętych zagadkami. Chociaż jest możliwe, że projekt mógłby znaleźć miejsce wśród prawdziwie wolnych duchem, którzy zmuszą się do wydobycia głębszych znaczeń, jest on trudny do odniesienia lub łatwy do przetłumaczenia dla mas. Zamiast zbioru piosenek, które były gotowe do publicznego spożycia, ta praca okazuje się bardziej pasją, zwłaszcza w porównaniu z demami Kendricka Lamara które były adorowane po piętach kulturowego arcydzieła. Kiedy masz już dość prób rozszyfrowania tekstów albumu i po zapoznaniu się z nimi i ich wysłuchaniu pozostajesz zdziwiony, to wiele mówi o tym, kim i czym Yasiin Bey zmierza w 2017 roku.