Opublikowano: 19 listopada 2017 r. 09:43 przez Aarona McKrella 4,0 z 5
  • 3.00 Ocena społeczności
  • 3 Oceniono album
  • 0 Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 7

Stalley zawsze brzmiał nie na miejscu, jako autor tekstów dla robotników w lśniąco ubranej grupie muzycznej Maybach. Na początku tego roku odszedł z wytwórni Ricka Rossa, uwalniając się od twórczych ograniczeń, ale także w obliczu niepewności. Niezrażony niezależnym zgiełkiem zagorzały, rozsądny raper urodzony jako Kyle Myricks odpowiedział z rozgoryczoną determinacją. Tell the Truth: Shame the Devil - Vol. 1 .



Głaz wielkości Ohio na jego ramieniu Stalleya rzuca się w oczy po jego wstępnej deklaracji na temat Solo - nie pieprzę się z czarnuchami, jeżdżę solo. Zachowuje tę postawę na różnych poziomach w całej siedmiościeżkowej EP-ce wyprodukowanej wyłącznie przez Supah Mario . Biorąc pod uwagę to, przez co przeszedł z MMG, słuchanie takiej agresji jest nie tylko zrozumiałe, ale i mile widziane. Oszalał z szaleństwa / Tryna apel do mas / Artyści dziś to nowi niewolnicy / Tryna apel do panów, wyznaje swoje dni w Maybachu, przyznając później w wersecie, że zmagał się z myślami samobójczymi.



Gotowość Stalleya do bezbronnego wyrażenia swojego przytłaczającego stresu pomaga namalować kompletny portret jego odejścia. To również sprawia, że ​​jest podekscytowany perspektywą artystycznej wolności - teraz nieokiełznana bestia, zdjęła tę małpę z moich pleców, rymuje na Solo - tym bardziej, że można go powiązać. Stalley wnika głęboko w swoją duszę, robiąc to, co powinni robić inni raperzy, badając wszystkie emocje ich codziennych zmagań.






Po pierwszych dwóch utworach Stalley złagodził swoją intensywność. Byłoby nieodparte, gdybyśmy usłyszeli, jak gniewnie pluje sobie przez całą EPkę, a przy zaledwie siedmiu utworach shtick prawdopodobnie nie byłby zmęczony. Jednak Stalley zdecydował się zaprezentować swoją wszechstronność dzięki odważnie przechwalanym Turtle Van i Stall God. W odcinkach odwróconych do tyłu widać najbardziej kolorową produkcję na EP-ce, przy czym pierwsza ma zachwycająco tajemnicze klawisze, a druga ma futurystyczny klimat.



data premiery nowego albumu young jeezy

I chociaż My Line ma haczyk frazesowy (czarnuchy nie mówią o niczym), Stalley imponująco pasuje do znanych gościnnych gwiazd, Migosa, na torze. Zwłaszcza przesunięcie sprawia, że ​​przechodnie przechwalają się w stylu: „Widzą mnie w„ Rarisie i wpadają w panikę / Giuseppe steppin ””, jestem świeższy niż manekiny, które zapadają w pamięć z nieskazitelnym przepływem. Piosenka sama w sobie nie tylko wzmacnia rodowód EP, ale jest dowodem na to, że Stalley to coś więcej, niż pozwala nam zobaczyć stowarzyszenie MMG.

Jedyne większe pukanie Tell the Truth: Shame the Devil - Vol. 1 to sposób, w jaki się kończy. Squattin ’brzmi technicznie, ale niewiele wnosi do ogólnego pizzazzu EP. Green Eyed z asystą Young Scooter zamyka album bez wrażenia, a rapowe słupki o Stalleyu wychodzą z niczego i widzą zazdrość z powodu jego wysiłków.

Zrozumiałe jest, że Stalley chciałby wznieść toast za swój sukces, biorąc pod uwagę to, przez co przeszedł, aby go osiągnąć. Jednak bardziej triumfalny bliżej byłby odpowiedni dla PE wspieranego przez nieposłuszeństwo i niezależność. Nie popełnij jednak błędu; Najnowszy projekt Stalleya wcale nie jest mdły. Tell the Truth: Shame the Devil - Vol. 1 jest całkowicie uczciwy w duchu i niezwykły w wykonaniu.



Zobaczmy, co na ten temat ma do powiedzenia Rozay.