Opublikowany: 12 grudnia 2002, 00:00 przez mikeo 0,0 z 5
  • 5,00 Ocena społeczności
  • dwa Oceniono album
  • dwa Dałem mu 5/5
Prześlij swoją ocenę 4

Klątwa wysokich oczekiwań.



We wszystkich formach muzyki klątwa rzuciła na kolana mnóstwo niesamowitych talentów. Hip hop jednak udoskonalił tę sztukę. Krajobraz hip-hopu zaśmiecają trupy talentów, które zostały podkręcone tylko po to, by spaść płasko na ich twarze. Dla Royce'a wreszcie nadszedł dzień sądu w postaci jego debiutanckiego wydania z Detroit Rock City Version 2.0. Ten debiut miał wiele opóźnień (stąd wersja 2.0), ale czy warto było czekać?



mac miller na całym świecie

Wszystko zaczęło się dobrze od It’s Tuesday, który działa jak utwór typu combo intro slash i zawiera wspaniałą pętlę skrzypiec, która opada w melodyjny sposób. Rock City, pierwszy singiel z tego albumu, jest po prostu prostym przebojem. Z Eminemem w refrenie, ten beat sprawi, że przytakniesz. Muszę jednak powiedzieć, że remix obecny na tym albumie nie jest tak dobry. Ponieważ jest to Enhanced CD, masz dostęp do oryginalnego wideo i piosenki Rock City; tam to jest.






Neptunes użyczył swoich talentów produkcyjnych przy dwóch utworach: Off Parole i Mr. Baller. Ten pierwszy jest niesamowicie kulawy i leniwie produkowany; podczas gdy ten ostatni jest prawdziwy jiggy, ale jest mocno wyprodukowany. Jest o wiele bardziej imponujące niż poprzednie.

You Can't Touch Me jest wyluzowany, a Royce jeździ na nim perfekcyjnie, wypluwając kilka fajnych bitewnych tekstów, chociaż nie mogę się zorientować, jak gładkie i klubowe jest to. Niespodziewana niespodzianka, to Trackmasterzy na torze odpychają Royce'a. Mówiąc dokładniej, to Royce odpycha Royce'a, ponieważ to jego powołanie do zrobienia tego utworu. Royce po prostu nie jest jiggy raperem i po prostu nie działa jako jeden.



Na szczęście, po mdłym, niedoświadczonym południowym odbiciu Let’s Go, pojawia się mocna część albumu. Utwory takie jak De-Elite, Boom, Life i dodatkowy utwór King of Kings są przykładem pokazania Royce'a w jego naturalnym środowisku. Nie mogę zapomnieć o utworze My Friend. Wyprodukowany przez nikogo innego jak DJ Premiera to niesamowity utwór, który stanowi doskonały przykład naturalnego talentu Royce'a w grze słownej.

Jest więcej niż kilka piosenek, które świetnie się kwalifikują, ale jest więcej niż kilka piosenek, których nie powinno być na tym albumie. Zaskakujące jest to, że w pierwszym wydaniu Royce'a Da 5'9 ″ wydaje się, że chce porzucić to, co uczyniło go popularnym. To niefortunne, bo jest o wiele lepszy, a mnóstwo stawów na albumie to pokazuje.