Jeśli nie będziesz ostrożny, w gazetach będziesz nienawidzić ludzi, którzy są uciskani, i kochać tych, którzy uciskają. - Malcolm x



Muzyka rap to coś więcej niż rozrywka. To informacje rozpowszechniane wśród artystów, fanów i intruzów kultury hip-hopowej. Dokumentacja gatunku połączona z obrazami podstawowych elementów hip-hopu, takich jak b-boying, DJing, MCing i graffiti, ukazuje jego bricolage, oferując czytelnikom podwójne poczucie indywidualności i wspólnoty.



Jeśli byłeś na stronie z muzyką rapową, kupiłeś magazyn rapowy, aby zgłębić swoich ulubionych artystów i tematy związane z kulturą hip-hopu, debatowałeś na forum internetowym lub na czacie o gatunku albo przesłałeś GIF-a lub mem o popularnym hip-hopie temat w mediach społecznościowych, nieświadomie pomogłeś legendarnemu dziennikarzowi rapowemu i magnatowi biznesowemu Dave'owi Maysowi osiągnąć cel, jakim było opublikowanie debiutanckiego numeru The Source 30 lat temu i przybliżenie kultury hip-hopu do kiosków w całym kraju.






Mays, założyciel The Source - którego oryginalny pseudonim brzmiał Go-Go Dave, ukłon w stronę jego korzeni w Waszyngtonie - wyrzucił magazyn ze swojego pokoju w akademiku Uniwersytetu Harvarda w 1988 roku, u zarania branży dziennikarstwa rapowego. Miesięcznik był platformą do przedstawiania informacji prasowych o supergwiazdach rapu i szumie niepodpisanych artystów z całej mapy. Dał także polityczny głos miejskiej młodzieży pozbawionej praw wyborczych przez media i rząd, która określiła rap jako niebezpieczną modę wpływową na białych nastoletnich mieszkańców przedmieścia, którzy stanowili większość konsumentów tego gatunku. Magazyn był czczony jako The Hip Hop Bible przez każdego rapującego nerda w wieku powyżej 30 lat, który zbierał publikacje przemysłu rapowego, i raperów, którzy mówili o byciu w The Source (i jego ikonicznej ocenie albumu mikrofonowego) jako ostatecznym wyrazie aprobaty.

Pionierski wydawca hip-hopowy rozmawiał z HipHopDX o początkach prymitywnych działań „zrób to sam” w The Source, ofercie wykupu magazynu Quincy Jonesa, którą odrzucił, o zbliżających się wyborach prezydenckich, dlaczego dzisiejsze pokazy nagród Hip Hop nigdy nie osiągną zenitu The Source Awards ukazuje na przełomie lat 90. i 2000. jego misję stworzenia periodyku Hip Hop Weekly i powody, dla których odniósł sukces przez 10 lat.



źródło 1988

Zdjęcie: Pacey Foster

trzy 6 mafia dj Paweł ręka

Marketing „Źródła” w latach jego kształtowania się na rynku radiowym w Bostonie

HipHopDX: Jak trudny był proces drukowania pierwszych numerów The Source?



Dave Mays: Cóż, to nie było takie trudne. Druk był wtedy zupełnie inny. To były naprawdę układy wklejane. W grę wchodziły właśnie komputery osobiste. Miałem duży komputer Mac, na którym przechowywałem swoje bazy danych. Pierwsze lata The Source były zrobione tak, jak układ wklejany dla tego pierwszego biuletynu. Pierwszą była kopia Xerox, około 1000 kopii Xerox, które wykonałem w sklepie kserograficznym. I właśnie wysłałem je na moją listę mailingową. Przygotowywałem listę mailingową słuchaczy naszego programu radiowego Street Beat. [Jonathan Shecter] i ja byliśmy współgospodarzami tego programu. Zaczęliśmy ten program razem w 1986 roku jako student pierwszego roku, a dwa lata później założyłem The Source jako biuletyn dla programu radiowego. Zacząłem zbierać listę mailingową i wychodziłem na antenę, aby powiedzieć ludziom, aby zadzwonili do programu i dołączyli do listy mailingowej. Potem poszedłem do wszystkich sklepów płytowych, takich jak Skippy White's, Mattapan Music, Spin City. Postawiłbym pudełko, w którym mógłbyś podpisać swoje nazwisko i adres, aby dostać się na listę mailingową audycji radiowej. I z tej listy stał się pomysł na The Source. Więc pomysł był inny i wtedy nie był cyfrowy. To był bardziej tradycyjny sposób, w jaki działał druk. Wraz z rozwojem zaczęliśmy znajdować różne drukarki. Zacząłem drukować więcej kopii, budować dystrybucję i tym podobne.

DX: Czy rynek uniwersytecki w Bostonie był konieczny, aby nowojorscy raperzy mogli podróżować w latach 80., aby poszerzyć swoją bazę fanów?

Dave Mays: Nie powiedziałbym tego tak dużo. Boston rezerwował artystów na koncerty i pokazy, jak w każdym innym mieście. A ponieważ Boston był blisko Nowego Jorku, prawdopodobnie zarezerwowali więcej nowojorskich artystów, a wszyscy wielcy artyści pochodzili z Nowego Jorku. Szczerze mówiąc, nie chodziło o to, że uczelnie miały aż tyle władzy. Wszystko zależy od tego, z jakiej perspektywy na to patrzysz, ale radio uniwersyteckie było dominujące, ponieważ Boston nie miał żadnego komercyjnego radia. Hip-hop nie był wtedy odtwarzany w radiu. Mieliśmy wtedy dobre radio w college'u, ponieważ grali Hip Hop, a wtedy było to jedyne miejsce, w którym ludzie mogli słuchać Hip Hopu. Jeśli chodzi o słuchanie hip-hopu w radiu, uczelnie były instrumentalne, ponieważ przez lata Boston miał tylko WILD, który był włączony tylko w ciągu dnia. Nie wietrzyli w nocy. Nie było miasta… To znaczy, nawet dzisiaj Boston nie ma miejskiej stacji radiowej. To jedyne tak duże miasto w kraju, w którym nie ma stacji radiowej w formacie hip-hopowym. Nikt o tym nie mówi. Ale kiedy się temu przyjrzeć, jest to interesujące.

DX: Tak, są dwie komercyjne stacje radiowe, które odtwarzają muzykę rap, Jam’n 94,5FM i Hot 96,9 FM, należące odpowiednio do iHeart Radio i Greater Media. Prawdą jest, że w Bostonie nie ma stacji radiowych należących do Czarnych, takich jak WILD.

Dave Mays: Nie chodzi nawet o bycie własnością Blacków. To tylko format, jeśli chodzi o rodzaj muzyki, którą grają. Spójrz na wielkość i rynek, to nie jest mały rynek. To jeden z największych rynków w naszym kraju. Pod względem demograficznym wypacza szczególnie biel, ale dzieje się tak również ze względu na sposób definiowania bieli. Wiesz, w Bostonie jest wielu ludzi takich jak z Zielonego Przylądka i różne grupy etniczne, które łączą się z czarną populacją, która jest mniejszą populacją.

DX: Ma to zasadnicze znaczenie dla historii powstania The Source, ponieważ Boston w latach 80. był jednym z 40 miast, w których dominowała czołówka, jeśli chodzi o stamtąd zespoły rockowe, które kwitły w muzyce pop. Jako scena, Boston miał rynek miejski, ale po prostu nie miał kanału, na którym można by się dostroić.

Dave Mays: I nadal nie. Format Jam'n 94.5 jest rytmiczny lub jakiekolwiek inne słowo. Ale sposób, w jaki organizują i zarządzają swoją playlistą, odpowiada konkretnemu stylowi, a jego kompas nie koncentruje się ściśle na hip-hopie i kulturze miejskiej. Kultura słowa jest ważna.

Ekspansja branży dziennikarstwa rap w latach 90

okładka ostatniego źródła biggie

DX: Kim byli niektórzy z raperów, którzy przyjechali spoza stanu, aby wystąpić w Bostonie, kiedy tworzyłeś The Source?

Dave Mays: Inną rzeczą, którą zrobiłem, było to, że promowałem tam duże koncerty. Wkręciłem się w to, więc Benzino i ja współpracowaliśmy, aby przyprowadzić koncerty z naszym człowiekiem Gurky i innym facetem o imieniu Kenny Mack, Boże odpocznij za zmarłych. Zrobiliśmy jeden z Robem Base i DJ EZ Rockiem, Kid N ’Play, Gang Starr i Almighty RSO w Club Chameleon. Prawdopodobnie jeden z bardziej interesujących koncertów odbył się w klubie The Channel, gdzie zagraliśmy Jungle Brothers, De La Soul, Finesse & Synquis, którzy byli w Uptown Records. Jungle Brothers i De La Soul, to właściwie ich pierwsze spotkanie i powstanie Native Tongue. Spotkali się w nocnym klubie The Channel.

DX: Zawsze były Right On! i Word Up! czasopisma zajmujące się muzyką rap z lat 80. Ale w latach dziewięćdziesiątych nastąpiła zmiana, w której pojawiło się więcej publikacji rapowych, które zapoczątkowały i skręciły w kierunku sztuki i elementów kultury Hip Hop. Jak to było konkurować z tymi publikacjami, w tym z tymi, które są wspierane przez wydawców z głębokimi kieszeniami?

Dave Mays: Cóż, daj mi przykład tego, o czym mówisz.

DX: Vibe, Rap Pages, Rap Sheet, Murder Dog, ego trip, XXL i Blaze to tylko kilka przykładów.

Dave Mays: Cóż, większość z nich nie była wspierana przez nikogo dużego oprócz Vibe, a Rap Pages był pod Larry Flynt Publications. Ale jeśli chodzi o sprawę Vibe, tak się stało, że Russell Simmons zadzwonił do mnie i powiedział, że Quincy Jones chce napisać magazyn rapowy. Chciał zebrać nas razem w celu zawarcia umowy. Zaczęliśmy więc dyskusje z jego firmą Quincy Jones Entertainment. Negocjacje toczyły się z prawnikami, liczbami, biznesplanem, który ciągnął się przez jakiś czas. Przywieźli nas do domu Quincy'ego w Beverly Hills na duże spotkanie. W końcu Quincy wchodzi i mówi: Słuchajcie, uwielbiam wszystko, co robicie ze Źródłem, ale zdecydowałem się pójść w innym kierunku i założyć własny magazyn o nazwie Volume. Chcę, żebyście byli tego częścią. Dam ci teraz ofertę wykupienia cię i dam ci pracę w Tomie. Co myślisz? gruntownie. Byłem więc ściśle zaangażowany w uruchomienie Vibe, które później zostało zmienione z Volume.

jak sprawdzić, czy zostałeś wyciszony na Twitterze

System Vibe był w rzeczywistości pomocny pod pewnymi względami, jeśli chodzi o sprzedaż reklam i niektóre drzwi korporacyjne otwierające się nieco bardziej, niż się skupiałem. Początkowo byli bardzo skoncentrowani na wyższym końcu sprzedaży reklam. Byli bardziej na reklamie, jak włoskie marki z wyższej półki, takie jak Gucci. Nic z tego tak naprawdę nie dotarło do Źródła, ale niektóre z moich wysiłków włamania się do Sprite i Coli oraz takich firm, które miały [ich] na rynku, potwierdziły część tego, co robiłem i co już mówiłem. Mieliśmy pewną strategię i perspektywę i na początku było to dziwne, ponieważ kiedy cała sprawa Quincy upadła, spodziewaliśmy się tego wielkiego partnerstwa i że chciał zainwestować w The Source. Na przykład, oto wielka sprawa. Na początku było to rozczarowujące, ale nigdy nie odstąpiliśmy od wizji, którą miałem. Ale szczerze, z całym szacunkiem dla Quincy'ego, nie rozumiał hip-hopu. Jego pomysł i podejście różniły się od mojego.

DX: Jest w tym trochę ironii. Biały dziennikarz, który dostał flankę za relacjonowanie rapu - głównie czarnego gatunku muzycznego - unikającego Quincy'ego Jonesa, autorytetu w społeczności czarnoskórych, który stał na czele Świeży Książę Bel Air Program telewizyjny i jego wizja publikacji poświęconej hip-hopowi.

Dave Mays: Prawdziwe. To interesujące, ale było dokładne.

The Source Awards vs. Hip Hop Award Shows Today

DX: Będąc pionierem programów z nagrodami Hip Hop, kiedy tworzyłeś The Source Awards, jakie jest twoje dzisiejsze zdanie na temat pokazów z nagrodami Hip Hop?

Dave Mays: Powiem, że nie ma nic bliskiego temu, co robiliśmy z The Source Awards. Nic dookoła nas wtedy nie przypominało. To, co robiliśmy, w całości ma wartość i wpływ na kulturę, jaką miało jako wydarzenie i weekend eventowy. Przez ostatnie kilka lat w Miami, gdzie zamienił się w pełny weekend, pokaz był dla niego świetnym miejscem. Wtedy BET przejął kontrolę. Miałem kontrakt z BET. Ostatnie dwa Source Awards [programy] zostały wyemitowane na BET. Miałem trzyletni kontrakt. Pierwszy rok był kontraktem jednorazowym, a następnie dwuletnim. I przygotowywaliśmy się do trzeciego koncertu, ale potem przyszli do nas i po prostu powiedzieli: „Chcemy teraz zrobić swój własny program”. Byłem ich głównym partnerem, tak jak byłem z siecią UPN, kiedy robiłem The Source Awards w 1999, 2000 i 2001.

O niektórych z tych rzeczy tak naprawdę się nie mówi. Ale rodzaj umów biznesowych, które miałem z The Source, na przykład, byłem pełnoprawnym partnerem w UPN. Wyłożyłem połowę pieniędzy, posiadałem połowę zasobów reklamowych, miałem ekskluzywne kategorie, które tylko ja mogłem sprzedawać, a UPN była wtedy dużą siecią telewizyjną. Wiesz, podobny typ struktury transakcji z BET. Tak więc w zeszłym roku toczył się proces sądowy pomiędzy BET i The Source w 2005 roku. Pierwsza nagroda BET miała miejsce w 2005 roku i miała być trzecią nagrodą The Source Awards na BET. Mieliśmy poważny przypadek, ale wchodził on w grę, kiedy opuszczałem Źródło. Potem nie byłem zaangażowany i nigdy nie znalazłem dokładnej rozdzielczości.

DX: Jakie zmiany należy wprowadzić w związku z nagrodami Hip Hop w dzisiejszych czasach?

Dave Mays: Plik BET Hip Hop Awards odbyły się zaledwie kilka tygodni temu … Zrobiliśmy Hip Hop Weekly Soundstage and Interview Suite: BET Hip Hop Awards Edition. To była transmisja na żywo i wydałem oświadczenie o tym, jak The Source Awards zostało stworzone, aby uczcić autentyczność kultury, coś, co było bardzo otwarte. Próbowaliśmy dotrzeć do wszystkich obozów w całym kraju, odpowiednich ludzi o randze w przemyśle muzycznym. Chodziło o zrozumienie kultury i tego, jak połączyć ją w duże wydarzenie lub nagrody, które miały uhonorować, świętować, docenić i na wiele sposobów sprzyjać włączeniu społecznemu. Myślę, że to stracone. Myślę, że nie dostajesz już tylu nagród. Jest bardzo obciążony występami, nie ma tak wielu przemówień o akceptacji nagród, i brakuje w nim różnorodności ludzi, którzy są nie tylko najgorętszymi wykonawcami. Przedstawienia to tylko jedna z form rozrywki w ramach gali wręczenia nagród, część z nich. Ale są też inne elementy robienia ceremonii wręczenia nagród, które sprawiają, że jest to ekscytujące i interesujące. Myślę, że tego brakuje.

DX: Plik Rok 1995 Source Awards jest najbardziej pamiętny z powodu konfliktu Death Row vs. Bad Boy to się zaczęło od tego momentu i walki na początku XXI wieku. Czy tego typu zdarzenia ostatecznie zaszkodziły The Source Awards?

Dave Mays: Cóż, były inne, takie jak Vibe Awards, w których ktoś został dźgnięty nożem. Było wiele stronniczości mediów, które przyczyniły się do wielu nieporozumień na temat The Source Awards. I to było bardzo wykalkulowane i zmanipulowane przez media z różnych powodów, dla których tak się działo w tamtych latach.

DX: Na początku XXI wieku rap wołowy stał się bardziej dostępny na rynku niż kiedykolwiek. Rzeczy takie jak Wołowina serial dokumentalny, do 50 Cent vs. Murder Inc i Game and Fat Joe, Jadakiss vs. Beanie Sigel, Jay Z versus Nas, Lil Kim vs. Foxy Brown i tak dalej. Jak to było wtedy, gdy tworzyłeś gangsta rap?

Dave Mays: Gangsta rap i wołowina to zupełnie inne rzeczy. Gangsta rap pojawił się od czasów The Message i innych piosenek z tamtej epoki. Gangsta rap to styl lub format muzyki w ramach hip-hopu. Wołowina w hip-hopie, o której mówiłeś, to szczególna epoka hip-hopu, kiedy wielkie korporacje muzyczne i radiowe po raz pierwszy przejęły prawdziwą kontrolę nad [naszą muzyką]. I naprawdę przejął kontrolę nad muzyką jako bezpośrednim sposobem kontrolowania kultury. Tak więc wiele z tych rzeczy pochodzi z przejęcia Hip Hopu przez korporację. To przyczyniło się do powstania i promowania tego wizerunku wołowiny w hip-hopie w wielkim stylu. To znaczy, to było prawdziwe, ale było wyolbrzymione i wspierane przez korporacje.

Dlaczego tygodnik hip-hopowy nie powinien nazywać się „tabloidem” dla milenialsów

hiphopweekly beyonce rihanna

DX: Kto wpadł na pomysł, aby uruchomić magazyn Hip Hop Weekly i jak wpadłeś na niszowy plan marketingowy?

Dave Mays: Niekoniecznie nazwałbym to niszą. To jest podejście. To był pomysł, który wymyślił Benzino. Zadzwonił do mnie w środku nocy, obudził mnie o trzeciej lub czwartej nad ranem i zepsuł całą koncepcję. Poszliśmy sprawdzić nazwę, była dostępna, nie była chroniona znakiem towarowym ani nic w tym stylu, i byliśmy jeszcze bardziej podekscytowani. Prawie pracowaliśmy, aby zrealizować tę wizję, a minęło już 10 lat.

Częściowo miało to związek z rozpoznaniem wpływu cyfrowego, nie tylko na druk, ale także na szybkość informacji. Widząc, że magazyn w stylu [miesięcznika] poświęcony kulturze będzie znacznie trudniejszy do utrzymania aktualności. W formacie tygodniowym magazyny te były wówczas zdecydowanie największą kategorią pod względem magazynów - od People, Us Weekly, InStyle, InTouch, lista jest długa. Tego typu magazyny zdominowały sprzedaż w kioskach i było ich sporo, ale żadne z nich nie miało charakteru miejskiego. Chodzi też o to, że te magazyny odniosły sukces ze względu na swój styl, format okładki, wiele zdjęć z różnymi nagłówkami, z krótkimi, krótkimi opowiadaniami z dużymi nagłówkami. Ten format był lepszym formatem, biorąc pod uwagę, że teraz ludzie szybciej i w mniejszych ilościach przyswajali informacje. Był to więc sposób na wejście do druku jako udany model biznesowy. Wiedzieliśmy, że ewolucja marki zajmie trochę czasu, a to, co robiliśmy, to czekanie, aż marka dojrzeje na rynku. Ale to jest punkt, w którym chciałbym pomyśleć, że jesteśmy teraz.

DX: Skoro Tygodnik Hip Hop jest sprzedawany w wielu miejscach w tym samym miejscu zakupu, co inne wspomniane przez Ciebie czasopisma, jak uniknąć uprzedzenia o tym, że Tygodnik Hip Hop jest publikowany w tabloidach?

Dave Mays: Rozumiem, kiedy pytasz w ten sposób. Widzieliśmy Hip Hop Weekly jako markę, a magazyn jest podstawą marki. Ale jeśli spojrzysz na plan, który stworzyliśmy z The Source, nie tylko w zakresie publikacji czasopism, ale z całą firmą, zrobiliśmy kilka rzeczy, które wyprzedziły ich czas pod względem biznesowym i brandingowym. Działalność związana z nagrodami i innymi naszymi programami telewizyjnymi [The Source All Access z hostingiem LisaRaye & Treach; Source Soundlab z Rayem J] pomogło w rozwoju marki, odnieśliśmy duży sukces w innych obszarach, takich jak Hity hip-hopowe źródła , który stał się najlepiej sprzedającymi się kompilacjami w historii przemysłu muzycznego dla hip-hopu i wprowadził format, który był przed Teraz kompilacje. Wcześniej Teraz kompilacje, wytwórnie płytowe nie mogły nakłonić konkurencyjnych wytwórni do licencjonowania sobie nawzajem swoich aktualnych hitów, więc nigdy nie mogli stworzyć pierwszej piętnastki utworów z tego typu albumu, ponieważ musieliby rzucić pięć z pierwszej piętnastki, a potem wrzucić materiał wypełniający. Źródło było w stanie zrobić te kompilacje ze względu na relacje, jakie mieliśmy w branży, na przykład z wytwórniami, artystami i członkami ich osobistych zespołów. [My] byliśmy w stanie przełamać niektóre z tych barier i skłonić ludzi do wyrażenia zgody, w stylu: „Hej, chcemy dać ci tę piosenkę na naszą kompilację, ponieważ ludzie trochę lobbowali, żebyśmy to zrobili.

Ale Hip Hop Weekly siedzi na półkach i ma wygląd podobny do tabloidu, a nasz wygląd i styl są rozwinięte z tego stylu. Us Weekly wymyśliło to, a potem zaczęły pojawiać się wszystkie inne tygodniki. Ale jeśli spojrzysz na nasze treści, nie zajmiemy się lubieżnymi, negatywnymi rzeczami; staramy się robić wszystko, co w naszej mocy, aby nie promować niczego negatywnego. To jeden ze skutków ery cyfrowej polega na tym, że ludzie są tak zagłodzeni przez liczby i muszą ustalać limity i otrzymywać tyle postów dziennie, ile wejść na ich stronę, a wszyscy rywalizują w jakikolwiek sposób, aby zwrócić na siebie uwagę. Ludzie będą publikować wszystko i wszystko, ponieważ chcą to opublikować jako pierwsze. Poziom sprawdzania faktów i dokładność raportów nie jest nawet zbliżony do tego, co było w przypadku The Source, nie tylko w przypadku hip-hopu, ale także w mediach jako całości.

DX: Co możesz powiedzieć o swoich docelowych odbiorcach i treściach, na których się koncentrujesz teraz, gdy jesteśmy w erze post-blogów?

Trzeba to zrozumieć pokolenie milenijne to największa grupa demograficzna w historii kraju. Wyjątkowe w tym pokoleniu jest to, że liczy 95 milionów ludzi. Największym pokoleniem w porównaniu z nimi jest pokolenie wyżu demograficznego, które liczyło 78 milionów ludzi. Mówimy o znacznie większej populacji osób, które urodziły się między 1978 a początkiem 2000 roku. Urodzili się w świecie, na który z natury rzeczy wpłynął hip hop. Byli więc społecznie innymi istotami ludzkimi po tym, jak zostali wychowani w tym świecie w porównaniu z wyżu demograficznego. Osoby z wyżu demograficznego stały się siłą marketingową naszego świata przez ostatnie 30 do 40 lat. To właśnie w latach 80-tych i 90-tych większość dolara na marketing korporacji była wypychana w kierunku pokolenia wyżu demograficznego. I właśnie dlatego ludzie mówią o pokoleniu milenialsów ze względu na ich wielkość.

Ale Hip Hop Weekly koncentruje się teraz również na kulturze celebrytów, ponieważ to duża część naszego świata. Wszyscy oglądają telewizję i duże programy typu reality show, Moc i rzeczy, o których mówi się w mediach społecznościowych. Wiadomości rozrywkowe to obecnie największa forma wiadomości. Dlatego postrzegam Hip Hop Weekly jako markę, która ma ogromną publiczność składającą się z ludzi, którzy mają spojrzenie na świat ukształtowany na wiele sposobów przez Hip Hop, świadomie lub nieświadomie. Myślę, że jest pustka. Nie sądzę, aby istniała jakakolwiek inna publikacja głównego nurtu, telewizja kablowa lub internetowa marka medialna, która utrwaliła ten głos w autentyczny sposób. Inną rzeczą jest to, że strony internetowe stają się tak samo przestarzałe jak czasopisma, ponieważ zarabianie na nich jest niezwykle trudne. Stawki reklamowe były zawsze niskie i gwałtownie spadały wraz ze wzrostem liczby witryn internetowych. Nie było skutecznego rozwiązania cyfrowego dla wydawców czasopism, każdy ma strategię cyfrową, ale niewielu ma taką, która pozwoli na utrzymanie rentowności. Ale Tygodnik Hip Hopu jest w druku, ponieważ wciąż istnieje rynek, na którym ludzie chcą trzymać rzeczy w ręku i znaczy coś dla nich z pewnym poziomem wiarygodności, którego chcą być częścią.

10 najlepszych nowych piosenek hip hopowych

DX: Ze wszystkimi legendarnymi artystami hip hopowymi i gośćmi, którzy pojawili się na Twoje ostatnie weekendowe wydarzenie A3C , czy uznałbyś to za jeden z najbardziej pamiętnych momentów w historii Hip Hop Weekly?

Dave Mays: A3C to duże wydarzenie dla Atlanty i jedno z niewielu imprez hip-hopowych na dużą skalę w tym formacie. Zrobili świetną robotę, budując ten festiwal. Nasz pomysł na Hip Hop Weekly Soundstage & Interview Suite polega w zasadzie na relacjonowaniu tego typu ważnych wydarzeń w weekendy, nie tylko w Atlancie, ale także w innych miastach, takich jak nadchodząca weekendowa edycja American Music Awards w Los Angeles. Była to okazja do nawiązywania kontaktów dla ludzi, którzy już mieszkają w Atlancie, a także dla ludzi z całego kraju, którzy przyjeżdżają do miasta. Posiadanie ludzi takich jak Jermaine Dupri, Erick Sermon i Bone Thugs N 'Harmony oraz innych ludzi, którzy byli w mieście, aby wyjechać A3C, było świetne. Było to więc naprawdę udane wydarzenie, które pojawiło się w transmisji na żywo, aby pomóc marce jako część tego, co robimy naprzód.

Dave Mays On the Lost Authority of Hip Hop Magazine Ratings

lil kim 5 mikrofonów

DX: Co sądzisz o recenzjach i ocenach albumów w dzisiejszym dziennikarstwie rapowym od czasu, gdy stworzyłeś schemat oceniania mikrofonów w The Source?

Mays: Naprawdę nie ma autorytetu, a Źródło było autorytetem. Nie było autorytetu takiego jak The Source w Hip Hopie, jeśli chodzi o głos i wszystko, co wiąże się z byciem autorytetem.

DX: Jak myślisz, co musi zrobić marka wydawnictwa rapowego, aby stać się autorytetem takim jak The Source i mieć zasługi w ocenach swoich albumów?

Dave Mays: Jedną z rzeczy, o których wiele mówiłem przez lata, jest to, że hip-hop jest generalnie połączony z ulicami i ze społecznościami miejskimi w całym kraju. Jeśli chodzi o energię i rzeczywistość, które naprawdę napędzają muzykę i kulturę, to nie jest tak, jak było, ale są to warunki, w których Hip Hop wciąż czerpie energię. Większość firm, które wkraczają w biznes hip-hopowy, po prostu nie chce w jakikolwiek sposób zajmować się ulicami. Chcą trzymać się jak najdalej od ulic i można to zrozumieć w przypadku korporacji. Ale jednocześnie, jeśli chcesz odnieść sukces w hip-hopie, musisz być autentyczny i być częścią kultury z poziomu ulicy.

dx lupe fiasco przegląd żywności i napojów alkoholowych

I to jest coś, co Benzino i ja robiliśmy jako ludzie reprezentujący nasze marki przez te wszystkie lata razem i wszyscy ludzie, z którymi budowaliśmy te relacje przez lata. Dla większości z tych firm to haczyk 22, ale dla mnie to największa różnica.

Dlaczego Tupac's Death Ended Political Rap's Reign In Hip Hop

Osadź z Getty Images

DX: Co sądzisz o ruchu Black Lives Matter i publikacjach hip-hopowych, które go dotyczą?

Dave Mays: Napisałem post na moim blogu i koncie na Instagramie o sytuacji Bena i Jerry'ego oraz o tym, jak firma ta wsparła ruch Black Lives Matter. Przypomina mi to, kiedy właśnie rozmawialiśmy o tym, jak różne są rozdania nagród Hip Hop oraz o wpływie korporacji i kontroli Hip Hopu, która wymusiła znacznie bardziej bezpośredni i potężniejszy wpływ ulic w Hip Hopie i wszystkich obszarach. Wiele z tego ma wiele wspólnego z faktem, że ludzie z korporacji w Ameryce nie chcą kojarzyć się z ulicami ani społecznościami w centrach miast, więc daję rekwizyty Ben & Jerry’s za wspieranie tych społeczności .

Widzę wiele problemów z relacjami medialnymi na temat Black Lives Matter i odzwierciedla to rasizm. Jest ogromna liczba ludzi, którzy uważają się za liberałów i sympatyzują z trudną sytuacją w centrum miasta. Ale tak naprawdę wchłonęli tak wiele aspektów rasizmu, które wciąż są obecne w naszym społeczeństwie. To zawsze była jedna z moich motywacji jako dziennikarza i fana hip-hopu. Chociaż byłem biznesmenem, chodzi również o dziennikarstwo i zrozumienie, jak opisywać te warunki w tej kulturze, docieranie do korzeni w sposób, który nie zdarza się często. To tak jak w tej starej piosence BDP / KRS-One, w której rapuje o Krzysztofie Kolumbie i po prostu powiedział: „Nie, Krzysztof Kolumb nie odkrył Ameryki”. Kiedy przybył, była tu cała cywilizacja ludzi. To właśnie w pewnym sensie mnie poruszyło i było częścią wpływu Hip Hopu na wszystkich, ponieważ nawet wielu młodych czarnych ludzi nie rozumie, że uczono ich eurocentrycznego spojrzenia na rzeczy w historii. Jedną ze wspaniałych rzeczy w Hip Hopie była jego zdolność do docierania do młodych białych dzieciaków z klasy średniej, takich jak ja, aby spojrzeć na coś takiego jak na podstawową zdrową rzecz do powiedzenia i sprawić, by zmieniło to całe twoje spojrzenie na sprawy. To tylko te naprawdę wnikliwe rzeczy, które pochodzą z muzyki rap, aby mieć tak głęboki efekt.

Osadź z Getty Images

To była jedna z rzeczy, które zostały utracone, ponieważ kultura hip-hopowa pokonała chorobę rasizmu, która przeniknęła do tak wielu obszarów naszego społeczeństwa. Ponieważ hip hop został przejęty i kontrolowany przez korporacje, jest bardzo podobny do tego, co stało się z innymi formami czarnej muzyki, takimi jak jazz i rock n 'roll. Nie objawia się w ten sam sposób z różnych powodów, ale nie jest inaczej. Usunięcie ulic w Hip Hopie usuwa również myśl społeczną i polityczną, która umarła. Kiedy Tupac został zabity, to był dla mnie punkt zwrotny, kiedy straciliśmy [to]. Skąd przyszło to od nas i od nas, od nas, od korporacji, które dyktują kierunek i przyszłość Hip Hopu. Mam na myśli korporacje radiowe, muzyczne i telewizyjne, w przeciwieństwie do Bena i Jerry'ego, o których właśnie rozmawialiśmy.

Kto kontroluje hip hop i woła do broni w wyborach prezydenckich

Osadź z Getty Images

DX: Byliście w sieci Hip Hop Action Summit Network z Russellem Simmonsem na początku XXI wieku, rejestrując ludzi do głosowania.

Dave Mays: Od 2000 do 2004 roku naprawdę byłem zaangażowany w organizowanie szczytów i rejestrację wyborców. Pracowałem z pastorem Alem Sharptonem i Russellem Simmonsem i rozpoczęliśmy te szczyty po rozdaniu nagród Source w Pasadenie w Kalifornii, gdzie został zamknięty, a policja pospieszyła do budynku.

DX: Jaki jest twój punkt widzenia? gwiazdy takie jak Nick Cannon, które mają wpływ na publiczność hip-hopową i próbuje pobudzić ludzi, by nie głosowali w dniu wyborów?

uciec z wybrzeża bestii w Nowym Jorku

Dave Mays: Bez wątpienia ma wpływ. Uważam jednak, że ani kandydat, ani jego [partia] nie odnieśli się skutecznie do ważnych dla mnie kwestii i spraw, którymi martwię się od lat. Warunki w centrach miast są gorsze niż kiedykolwiek. Myślę, że potrzebujemy kolejnej imprezy.

DX: Ale skoro wciąż jesteśmy w Wielkiej Recesji, czy uważasz, że rap zyskał dziś ponownie jakąś polityczną świadomość, odzwierciedlając podobną społeczno-ekonomicznie Złotą Erę podczas reagonomii w latach 80. i po kampanii Donalda Trumpa?

Dave Mays: Myślę, że to się okaże. Z mojej perspektywy, Hip Hop był na ścieżce zjazdowej, jeśli chodzi o pozbycie się swoich najbardziej zbawiennych cech, które zostały usunięte z Hip Hopu w uzgodniony sposób. Ale do twojego punktu, wydaje mi się, że teraz ruch Black Lives Matter i wszystkie te sytuacje, w których policja swobodnie zabija młodych czarnych mężczyzn, mogą być punktem zwrotnym i być może mogą popchnąć Hip Hop do powrotu na bardziej społecznie i politycznie świadomy pas. . Jeśli to zrobi, będzie to świetna rzecz. Może to się dzieje. Ale ludzie muszą zdawać sobie sprawę, że kontrola jest nadal w rękach ludzi, którzy nie wierzą i nie rozumieją kultury hip-hopu… ale możemy to cofnąć.

Obserwuj Dave'a Maysa na Instagramie @therealdavemays i uważaj Hip Hop Weekly’s we wszystkich lokalnych kioskach.