2,8 z 5- 3.38 Ocena społeczności
- 37 Oceniono album
- 9 Dałem mu 5/5
Mówi się, że raper całe życie spędza na pisaniu pierwszego albumu i chociaż Tory Lanez z Toronto wydał 15 mixtape'ów i jedną EP-kę od 2009 roku, to jego oficjalny debiut studyjny Mówiłem Ci jest bez wątpienia dziełem jego życia. Nie tak dawno temu był czas, kiedy Daystar Peterson był naprawdę dobry w byciu raperem, z wyjątkiem samej części rapowej. Kręcenie niezliczonych klipów wideo do każdego utworu, kręcenie kampanii na każdym muzycznym blogu w Internecie, rozdawanie mixtape'ów w centrach handlowych w Toronto, występowanie w najmniejszych miejscach i wykonywanie wszelkich innych prac, które pomogłyby w promocji jego muzyki, było tym, o co chodziło Tory'emu. Jednak muzyka, którą promował, nigdy nie była na tyle silna, aby rozpalić jego karierę. Siedem lat od jego pojawienia się i zgiełku pozostało bez zmian, ale muzyka stała się tylko nieznacznie lepsza.
Mówiłem Ci służy jako autobiografia Laneza, ale bardziej jako wielkie F YOU dla tych, którzy być może odmówili zabrania jego płyty w centrum handlowym pół tuzina lat temu. Już sam tytuł dowodzi, że dążył do takiego poziomu sukcesu od dnia, w którym zdecydował, że zacznie rapować. Pierwsza linia skeczu intro - Nazywam się Daystar Peterson i pewnego dnia zostanę największym artystą na świecie - po prostu mogłem spowodować zwichnięcie barku z tak ogromnym zasięgiem, ale według Laneza takie jest przeznaczenie on zasługuje.
Słuchając tej mega-28 historii o pochodzeniu piosenki, słuchaczom (nawet fanom) trudno będzie znieść wszystkie zatrzymania i starty. Zasadniczo co drugi utwór jest skeczem rozwijającym fabułę, a przy dziesiątym utworze nie jesteś pewien, o ile więcej z sagi chcesz usłyszeć. Usunięcie 14 skeczów i granie ich w ten sposób drastycznie zmieniłoby wrażenia słuchowe, ponieważ można zaangażować się w dobrej jakości muzykę.
Brownstone-redux Say It, przebój lata 2016 i przemoczony w majtkach LUV i Flex to wszystkie wydane wcześniej single, które dobrze sobie radziły same i dobrze wróżyły skądinąd nieoryginalnemu albumowi koncepcyjnemu. Niewiele jest tutaj, co odróżnia Tory od wielu innych artystów, którzy robią fale w dzisiejszej grze. Na przykład 4 nad ranem Flex ma ogromny wpływ na sztukę presji rówieśników Kendricka Lamara, ponieważ niemal dosłownie opisała nieudaną inwazję na dom. Udało mu się nawet zaadaptować coraz bardziej popularny rytm rapu i śpiewu Drakkardnoir w kilku kawałkach, co w zasadzie skutkuje nastrojowymi bitami z chrapliwymi adlibami Tory'ego. Powracający producenci tego albumu, tacy jak Benny Blanco, Cashmere Cat i Play Picasso, otrzymują najwyższe oceny za tworzenie wciągających współczesnych bitów, ale niestety Tory niewiele z nimi robi.
Jak na ironię, Mówiłem Ci tak naprawdę nie mówi nam nic poza tym, że Tory jest naprawdę dumny z tego, że jest sławny. Wydaje się, że jest rozdarty między ulicznym kolesiem ze Stanów, skromnym facetem z Kanady i jakimś dzieciakiem z głębi ziemi z niezmierzonymi aspiracjami, by zostać popularnym raperem. Jego brzmienie jest zbyt cienkie i mimo że w niektórych większych singlach uderza piłeczkę trochę drewna, pozostałe dwa tuziny piosenek tutaj to strikeouty.
