2,5 z 5- 2.38 Ocena społeczności
- 81 Oceniono album
- 2. 3 Dałem mu 5/5
Chociaż nie zdefiniowało to (jeszcze) muzycznej kariery Tyga, 23-letni raper z Los Angeles stał się synonimem swojego lubieżnego singla Rack City z 2011 roku. Nie tylko lista utworów wypadła wyjątkowo dobrze Billboard Hot 100, stworzył również różne możliwości biznesowe, nie bardziej uderzające niż premiera jego filmu dla dorosłych Rack City: XXX . Takie wzmocnienie niestety może wtedy ustąpić Hotel Kalifornia , projekt gnije z marnym liryzmem i nikczemną postawą.
Jego najnowszy album powinien zaczynać się od płyty 500 Degrees z asystą Lil Wayne'a. Ponad wszechobecnymi syntezatorami i paraliżującymi umysł bębnami, Tyga z łatwością wypowiada pozbawione smaku rymy (mam bary, frontową bramę, face shot, blind date). Aby nie być gorszym, szef Young Money obraca się w swojej własnej lubieżnej prozie (ale pozwól mi przejść przez marihuanę i przestać wydawać osądy / Zanim będę musiał go bić jak kutasa, miał to do głowy). To piętno przenosi się na utwory takie jak Hijack i Get Loose, powtarzające seksualne libido Tyga.
Podczas gdy płyty takie jak Rack City i Faded były sparowane Careless World ze znacznie fascynującymi cięciami (Black Crowns, Let It Show), zamiast tego Tyga wybiera bombastyczne podejście, które staje się bardziej uciążliwe niż zabawne. Dope z pogardą odwraca klasyczny album Dr. Dre'a Deep Cover z 1992 roku i poza groźnym bitem, Tyga brzmi poważnie nie na miejscu obok brawury chłopaka z rogu Jadakissa w Hit Em Up. Bez subtelności raper z Compton rzuca się w oczy na temat pigułek rzucanych na Molly, jakby pobierał prowizję od sprzedaży dopalacza. Dość powiedzieć, że jest to wyzysk, który daje możliwość spojrzenia z boku Arnolda Jacksona.
Dopiero w drugiej połowie Hotel Kalifornia czy album zaczyna nabierać rozpędu. Palmy i M.O.E. to przyjemne utwory, które oferują zmianę tempa w stosunku do zwykłej rozpusty, podczas gdy Diss Song zagłębia się w przyjaźń, która poszła na południe. Wzywając swojego byłego partnera, Tyga rapuje, Patrząc na moją historię, niszcząc moją chwałę / Oceniając moje najciekawsze momenty, wygrywając strzały jak Horry / Zawsze próbuje mnie odebrać, krytykować, nienawidzić mnie / Chcesz nazywać mnie fałszywą, bo naprawdę nie może odnosić się do mnie. Dzięki wielowarstwowej produkcji, wzmocnionej ognistymi gitarowymi zagrywkami, Drive Fast, Live Young jest z łatwością wyróżniającym się albumem. Tyga niekoniecznie mówi tutaj coś głębokiego, ale jego dopracowana prezentacja w połączeniu z nuceniem JMSN sprawia, że ten rekord jest bezbłędny.
W podobny sposób jak Weezy Nie jestem istotą ludzką II , produkcja, cechy i ogólny materiał Hotel Kalifornia wykazuje regresywne poczucie oryginalności od Tyga. Jego seksualna bezduszność szybko mija, a słuchacze pozostają z wydawnictwem, które lepiej pasuje do Ramada Inn niż do Four Seasons. Miejmy nadzieję, że rezerwacja podlega zwrotowi.
