0,0 z 5- 4.59 Ocena społeczności
- 22 Oceniono album
- 17 Dałem mu 5/5
15 lutego 1999 r. Lamont Coleman został postrzelony dziewięć razy i zabity w jego często nazywanej kratowanej dzielnicy 139th & Lenox w Harlemie. Minęły zaledwie cztery lata, odkąd L wydał swój przełomowy debiut Lifestylez Ov Da Poor & Dangerous w Columbia Records. Morderstwo L - które było powiązane z jego bratem, który był w więzieniu pod zarzutem narkotyków - nie spotkało się z oburzeniem, jakie otrzymał Tupac lub Biggie. W przeciwieństwie do powyższego, życie Big L zostało przerwane, zanim osiągnął szczyt rapowej gry.
Są ludzie, którzy nazywają Big L największym mistrzem wszechczasów i chociaż to stwierdzenie nie zwraca uwagi na znaczenie długowieczności, jest świadectwem tego, jak utalentowany był L. Biorąc mentora planu Lord Finesse położył się, Lamont wziął styl i podkręcił go o kilkanaście stopni; łącząc śmiercionośną gadkę z szokującymi tekstami, które utorowały drogę Eminemowi i Chino XL. Niestety, L zniknął do czasu jego drugiego albumu Wielkie zdjęcie został wydany w 2000 roku. Być może album składał się częściowo z kawałków, ale w ciągu zaledwie miesiąca pokrył się złotem, znacznie przewyższając sprzedaż jego debiutu.
Podobnie jak The Notorious B.I.G., L nie pozostawił skarbca muzyki, który miał być wydany przez lata po jego śmierci. Dziesięć lat od tego czasu Wielkie zdjęcie , właśnie otrzymujemy następne oficjalne wydania. Tego lata ukazała się wytwórnia założona przez Big L (Flamboyant Entertainment) 139 & Lenox , zbiór rzadkich i niewydanych utworów. Powrót syna diabła nie różni się zbytnio; rzadkie piosenki, które pojawiły się tylko na bootlegach, niewydany materiał i garść freestyle'ów.
To może być dalekie od zwykłych albumów, które otrzymywaliśmy z magazynu 2Pac przez lata, ale nadal jest mile widzianym dodatkiem do każdej kolekcji. Powrót syna diabła prezentuje wszystkie aspekty gry L. Dyrektor New School, wyprodukowany przez Showbiz, to czysty hip hop z wczesnych lat 90., z L mocno oddanym finezją. W rzeczywistości, kilka z tych nagrań brzmi tak, jakby pochodziły z pierwszego solowego singla L na wosku („Devil’s Son” z 1993 r.). MC's Whats Going On to zauważalnie inny emcee, niż można usłyszeć w nowszych utworach, takich jak School Days czy wybitny wyprodukowany przez Dużego Profesora Niespodziewany Flava. Extra P jest za planszami na kolejny z najlepszych momentów albumu, I Should Have Used A Rubber. L popisuje się swoją nieskazitelną umiejętnością opowiadania historii w porównaniu z okrojonym, surowym bitem Paula.
Niestety, jest tu kilka wątpliwych posunięć. Once Again to nic innego jak przeróbka Size’Em Up, nie należy jej umieszczać na liście jako nowej piosenki. Kilka freestyle'ów zawiera także rymy, które słyszeliśmy od tamtego czasu, a przynajmniej niektóre z taktów. Nie mówię, że nie powinno się ich uwzględniać, ale nie zdziw się, jeśli słyszałeś o tym wcześniej.
Ostatecznie, Powrót syna diabła jest oczywistością dla każdego fana Big L. Albo jakikolwiek fan liryków. Może to być mieszanina starego materiału, ale niestety to wszystko, co pozostało po jednym z największych talentów, jakie ta gra kiedykolwiek słyszała.
