2,0 z 5- 1.67 Ocena społeczności
- 9 Oceniono album
- 1 Dałem mu 5/5
Kid Cudi miał za sobą godną uwagi, choć nierzadką, karierę. Począwszy od niezmiernego szumu wywołanego jego pracą na mixtape'ach, przede wszystkim Dziecko o imieniu Cudi , jego ogromny talent, wyjątkowe brzmienie i elitarne towarzystwo, które utrzymywał, sprawiały, że fani domagali się muzyki. Dla Cudstera niebo zawsze wydawało się zbyt niską granicą.
Zarówno jego debiut Człowiek na Księżycu: Koniec dnia i na drugim roku studiów Człowiek na Księżycu II: Legenda pana Ragera dostarczony na ogromnym szumie, który je poprzedził. Po tym wyjątkowym sukcesie, Cudi wydawał się tracić kontakt ze swoim dźwiękiem, mając do czynienia z własnymi wewnętrznymi demonami, znaczącą częścią jego muzycznej twórczości, i ponownie uzależnił się od marihuany dla kreatywności.
Kilka kolejnych wydań, Indicud , i Lot satelitarny: podróż do Matki Księżyca sprawiło, że fani i krytycy chcieli więcej, ponieważ głębia i różnorodność brzmienia Scotta Mescudiego wydawała się być tak wielka, że nawet sam artysta zagubił się.
Speedin 'Bullet 2 Heaven stanowi przełomowy moment dla Cudiego, z czterema prostymi albumami, które sprzedawały się mniej progresywnie, a co najważniejsze, były mieszanką, wydaje się, że zmaga się z typowymi plagami, które towarzyszą sukcesom pierwszaków. Kiedy Twoja najwcześniejsza praca jest najlepsza, dokąd możesz się udać?
Jedna rzecz, która jest bardzo jasna na tym albumie, to fakt, że fuzja hip-hopu, jazzu, rocka i R&B, które były wcześniej obecne, jest mniej rozpowszechniona. To album rockowy w niemal każdym znaczeniu tego słowa. Od instrumentacji po liryczne przekazanie, brzmi to bardziej prawdopodobne, że pochodzi z Red Hot Chili Peppers niż artysty stojącego za Człowiek na Księżycu seria.
Najwcześniejsza oznaka tego pojawia się, zanim jeszcze ktoś wciśnie przycisk odtwarzania. Okładka, która z łatwością mogłaby się znaleźć na albumie Big Brother and The Holding Company, ma brzmienie bardziej przypominające rock and roll z przełomu wieków niż te wczesne psychodeliczne dni.
Dopiero w szóstym utworze Adventures słyszymy bas, który mógłby reprezentować coś w rodzaju hip-hopu, ale szybko mięknie i ustępuje trippy falsetowi śpiewającemu przez wolno poruszający się basowy rytm gitary.
Tak duża część albumu obejmuje 26 utworów. Zmieniony głos Cudi croons w obcym tonie w różnych mediach i wysokiej jakości instrumentach. Niewielka ilość muzyki jest naprawdę piękna, jak na przykład gitara akustyczna w Handle with Care, ale wiele z nich wydaje się powtarzalnych i lepiej dopasowanych do wokalisty i głosu bardziej typowego dla tego gatunku.
Na poziomie dźwiękowym większość tego albumu jest mocna, ale tożsamość i ciągłość są słabe. Wydaje się, że album został stworzony przez kogoś, kto nie mógł znaleźć błyskawicy w butelce, która była tak imponująca i urzekająca na jego dwóch pierwszych LP. Co więcej, większość albumu wydaje się być chaotyczna Beavis i Butthead przerywa łączenie utworów.
Dla wielu artystów lub grup rockowych byłoby to pokazem silnego artyzmu, ale dla człowieka stojącego za dwoma najlepszymi albumami ostatniej dekady wydaje się to kolejnym kryzysem tożsamości na wosku, w którym talent jest nadal widoczny, ale ogólna praca gdy jest spożywany jako jedna całość, ginie w chwastach.
Może to wynikać z faktu, że artysta czuje się w tej chwili zmartwiony. Słowa takie jak: Mogę się poluzować i zeskoczyć z klifu na CONFUSED! nie wysilaj się zbytnio, aby zamaskować tę rzeczywistość. Jako artysta, który stworzył kilka pokoleniowych hymnów, wszyscy chcemy, aby Cudi odzyskał swoje brzmienie i pewność siebie. Jako ludzie, mamy nadzieję, że wszelkie demony, z którymi walczy się na tym podwójnym dysku, mogą zostać pokonane.
Nikt nie będzie dyskutował o muzycznym talencie Kida Cudiego, ale jeśli ma on nadal próbować poszerzać granice swojego brzmienia, będzie musiał być metodyczny w eksperymentowaniu.
